Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mauricio czyli Wybory

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Wydawnictwo: Znak
6,15 (188 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
17
7
50
6
52
5
38
4
10
3
8
2
0
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Mauricio o las elecciones primarias
data wydania
ISBN
978-83-240-0957-2
liczba stron
367
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Edith

Tym razem mamy do czynienia z poważną powieścią o wyborach - nie tylko politycznych, ale przede wszystkim życiowych. Tytułowy bohater jest przeciętnym trzydziestolatkiem. Z zawodu dentysta, nie ma wielkich ambicji ani oczekiwań. Sam uważa się za osobę dość nudną i bez polotu. Kiedy członkowie Socjalistycznej Partii Katalonii proponują mu miejsce na liście wyborczej, jest zaskoczony, ale zgadza...

Tym razem mamy do czynienia z poważną powieścią o wyborach - nie tylko politycznych, ale przede wszystkim życiowych. Tytułowy bohater jest przeciętnym trzydziestolatkiem. Z zawodu dentysta, nie ma wielkich ambicji ani oczekiwań. Sam uważa się za osobę dość nudną i bez polotu. Kiedy członkowie Socjalistycznej Partii Katalonii proponują mu miejsce na liście wyborczej, jest zaskoczony, ale zgadza się kandydować. To zapoczątkuje cały szereg wydarzeń, które w istotny sposób wpłyną na życie bohatera. W jego orbicie znajdą się dwie kobiety, między którymi też będzie musiał wybierać... Tłem powieści jest pofrankistowska Hiszpania - a dokładniej ukochana przez pisarza Barcelona - w czasie, kiedy ubiegała się o organizację igrzysk olimpijskich. Na oczach bohaterów umierają rewolucyjne ideały, a ich miejsce zajmują cyniczne rozgrywki polityczne
i podejrzane interesy.
Niewesoła opowieść o miłości i polityce.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1607
Edith | 2010-06-19
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 19 czerwca 2010

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Mendozy. Swego czasu kupiłam ją w promocji wydawnictwa Znak i do tej pory nie miałam okazji przeczytać. Kupiłam, ponieważ słyszałam, że jego pisanie jest naprawdę przyjemne, no i oczywiście zbieram wszystkie książki z Barceloną w tle.

Książka jakże inna według recenzji i znawców od jego poprzednich oraz najnowszej książki. Powieść o wyborach, ciężkich, życiowych, w których specjalnie nie pomaga charakter bohatera. Mauricio jest strasznie przeciętny, no wprost okropnie. Czasami mnie męczyło to jego niezdecydowanie, brak jakiegoś takie życia. Aż dziw brał, że był z dwoma kobietami na raz. Mniemania o sobie też za dobrego nie miał, często się nad sobą użalał. W sumie, sytuacji w której się znalazł nie można mu zazdrościć. Powieść rozpoczyna się od spotkania po latach Mauricia z jego dawnym kolegą ze szkoły. Dzięki niemu poznaje Clotilde oraz styka się z polityką. Oboje zostają z Mauriciem do końca powieści. Wciąż przeplatają się wątki miłości, pracy, znajomych, kiepskich kontaktów z rodziną, nieudanej a nawet niechcianej w gruncie rzeczy kariery politycznej. W pewnym momencie pojawia się także w życiu głównego bohatera druga kobieta, przez którą niezdecydowany Mauricio staje się jeszcze bardziej niepewny i skory do błędów. Znajomość z nią położy cień na życiu wszystkich zainteresowanych.

Oprócz tych relacji autor ukazuje nam w tle Hiszpanię, a szczególnie Barcelonę. W tym czasie po zawirowaniach w kraju, mieszkańcy miasta chcą wszystko naprawić. Zmienić władzę oraz pokazać światu, że może być tam dobrze, a nawet, że Barcelona zasługuje na to by zorganizować igrzyska olimpijskie. Autor wkłada w usta bohaterów swoje własne obawy i relacje mieszkańca z jego krajem. O Hiszpanii mówi: „kraj w tym momencie jest zamkiem z piasku. Z daleka wygląda fajnie, ale gdyby tylko pokropił słaby deszczyk, rozpadnie się”.

Powieść pełna jest także długich wywodów politycznych, religijnych, prawniczych. Momentami mnie nużyły, ale tak naprawdę są mądre i ciekawe. Tylko trzeba się na tym znać choć trochę. :) Język nie jest też bardzo prosty ani ubogi. A nawet uważam, że książka jest pisana językiem pięknym i doniosłym, tak jak sprawy o których mówi. Bo naprawdę nie jest łatwo dorosnąć do wyborów, zmierzyć się z nimi i jeszcze na dodatek wybrać dobrze. Błędy zdarzają się każdemu, ważne by potrafiło się je naprawić i wyciągnąć wnioski.

Powieść przesycona Hiszpanią. Pełna Barcelony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gracz

Oto idealna recepta na samozagładę: uzależnienia od ryzyka i poszukiwania adrenaliny na cienkim lodzie, równie ekscytującym co niebezpiecznym. Niew...

zgłoś błąd zgłoś błąd