Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Fundacja i Ziemia

Tłumaczenie: Andrzej Jankowski
Cykl: Fundacja (tom 10)
Wydawnictwo: Rebis
7,34 (430 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
31
9
69
8
98
7
123
6
63
5
30
4
5
3
11
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Foundation and Earth
data wydania
ISBN
9788373011854
liczba stron
388
słowa kluczowe
Isaac Asimov
język
polski
dodał
Horesz

Isaac Asimov (1920-1992) to bodaj najwybitniejszy i najpoczytniejszy autor science fiction wszech czasów. Zasłynął przede wszystkim epokowym cyklem "Fundacja", sagą o Imperium Galaktycznym, które - mimo że wydaje się wieczne - chyli się ku upadkowi. Ludzką cywilizację i wiedzę może uratować jedynie psychohistoria, nauka stworzona przez genialnego matematyka Hariego Seldona. Fundacja i Ziemia...

Isaac Asimov (1920-1992) to bodaj najwybitniejszy i najpoczytniejszy autor science fiction wszech czasów. Zasłynął przede wszystkim epokowym cyklem "Fundacja", sagą o Imperium Galaktycznym, które - mimo że wydaje się wieczne - chyli się ku upadkowi. Ludzką cywilizację i wiedzę może uratować jedynie psychohistoria, nauka stworzona przez genialnego matematyka Hariego Seldona. Fundacja i Ziemia wieńczy siedmiotomowy cykl "Fundacja" Isaaca Asimova wydany przez Dom Wydawniczy REBIS, a uzupełniony o trzy tomy autorstwa bestsellerowych twórców SF: Gregory'ego Benforda, Grega Beara i Davida Brina. Golan Trevize, członek Rady Wykonawczej na Terminusie, miał zdecydować o przyszłości Galaktyki i podjął decyzję. Wybierając Galaksję, jeden organizm łączący na podobieństwo Gai wszystkie światy w przestrzeni, przekreślił zarazem pięćsetletni Plan Hariego Seldona. Trevize wciąż jednak ma wątpliwości - wierzy w słuszność swego wyboru, ale nie jest pewny swoich motywów. W poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące go pytania wyrusza wraz z Janovem Peloratem i jego wybranką Bliss ku mitycznej Ziemi. Każda kolejna planeta, mimo zwątpienia i wielkich przeciwności, zbliża ich do celu... i wciąż jeszcze żywej historii Galaktyki.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (814)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1550
Krzysztof Baliński | 2014-08-16
Na półkach: Przeczytane, Kcnk
Przeczytana: 16 sierpnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Czytając cykl „Fundacja” dotarłem do ostatniego dziesiątego tomu, zatytułowanego „Fundacja i Ziemia.

Ten tytuł mówi wszystko, chodzi tutaj o poszukiwanie pierwotnej planety na której pojawiła się, tzn. wyewoluowała ludzkość, a potem wyemigrowała zaludniając i kolonizując kolejne planety Asimov’owskiego uniwersum. Po jakimś czasie jak wiadomo powstało pierwsze Imperium Galaktyczne ze stołeczna planetą Trantor, które zgodnie z wyliczeniami psychohistoryka, Hari Seldona musiało upaść. I pytanie co dalej. Tutaj nie znajdziemy odpowiedzi na to pytanie, możemy się domyślać, że nie będzie to Drugie Imperium Galaktyczne ani na Terminusie, ( Fundacja ), ani na reaktywacja imperium na Trantorze, ( Druga Fundacja), tylko ma to być Galaxia, a więc ma to być budowanie, tym razem, trwałego imperium w oparciu o model panujący na planecie Gaja. A więc nie ma czegoś takiego jak jedno centrum władzy, tylko wszyscy są częścią wszystkiego i za całą Galaktykę ponoszą odpowiedzialność. Ma być to...

książek: 1676
mkmorgoth | 2015-03-06
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 marca 2015

"Fundacja i Ziemia" to już ostatnia, dziesiąta część historii o Imperium Galaktycznym Fundacji. Asimov wciąż urzeka kunsztem zarówno warsztatu pisarskiego, jak i przede wszystkim wiedzy i wyobraźni. Historia opowiedziana na kartach tej książki okraszona jest mnóstwem odwiedzonych przez głównych bohaterów światów. Mamy tutaj barwne opisy światów, w tym wypadku planet, które pomimo, że należą do Imperium, są jakby odrębnymi, autonomicznymi światami, którymi rządzą poszczególni władcy. W tej części wreszcie otrzymujemy wyjaśnienie, na czym polega Plan Seldona. Mamy tutaj też nawiązania do innych książek, które napisał Asimov, wchodzących w skład cyklu rozwoju Imperium Galaktycznego. W książce "Fundacja i Ziemia" spotykamy tych samych bohaterów, co w poprzedniej "Agent Fundacji" - to plus. Plusem też jest to, że każdy z nich będzie miał ogromne znaczenie przy poszukiwaniu legendarnej planety, z której się większość, jeśli nie wszyscy mieszkańcy Imperium, wywodzą. Tajemnica, jaką...

książek: 1819
Polu | 2016-03-07
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 04 marca 2016

Motywem wielu haniebnych czynów w historii człowieka jest przesąd i niewiedza. W braku wiedzy postępowaniem ludzkim zawsze kieruje przesąd. Kiedy człowiek nie potrafi wytłumaczyć zdarzeń, działań, efektów (np. fizycznych czy chemicznych), nie potrafi zinterpretować szczegółów zjawisk ani przewidzieć niczego na podstawie swojej wiedzy to kieruje nami wiara, przesąd, zabobony.
Aby wytłumaczyć niewytłumaczalne ludzie stworzyli bogów i wiarę aby podporządkować się jej wierząc w słuszność twierdzeń i dogmatów. Na poparcie swojego postępowania „nieoświeceni” mają tylko wiarę i niewiedzę. Innymi słowy, przesąd.
Gdy znajdzie się ktoś kto próbuje znaleźć jakieś argumenty, które zastąpiłyby tę niewiedzę i sprawiły, że wiara stałaby się niepotrzebna patrzymy na tego człowieka jak na wariata lub obrazoburce.
Na szczęście teraz ludzie robią to coraz rzadziej.

książek: 281
KBKBKB | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 27 grudnia 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Tak więc stało się -- Asimov nieco obniżył loty. Wrażenie takie mam tylko dlatego, że historia została napisana w sposób nieco bardziej rozwlekły niż wcześniejsze części (zwłaszcza poprzednia, "Agent...", była bardzo zwarta i szybka).

Stała się też przy okazji sprawa druga -- tą książką Asimov kończy cykl "Fundacja" i mimo, że potem napisał jeszcze "Preludium..." i "Narodziny..." to moim zdaniem należy się tu na chwilę zatrzymać zanim się zacznie czytać resztę serii.

Mimo wspomnianego wcześniej rozwleczenia to "Fundacja i Ziemia" jest niewątpliwie najbardziej dojrzałą częścią. Widać, że autor stara się wszystko sensownie spiąć w całość, ale pozostawia sobie nić do kontynuacji. Wypada tylko żałować, że ta kontynuacja nigdy nie nastąpiła.

Jak zwykle mocne są dialogi i jak zwykle słabe są opisy. Cały, jak zawsze godny polecenia, Asimov.

książek: 228
Grzegorz | 2016-11-09
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Lekkie spoilery do części 1-4 (według daty wydania)

Jako zakończenie cyklu rozczarowanie, jako osobne książki (wraz z Agentem Fundacji, gdyż opowiadają jedną historię) przyjemna i wciągająca lektura. Ale tak naprawdę można to powiedzieć o wszystkich częściach począwszy od Fundacji i Imperium. Czyta się je doskonale, ale czuć że Autor gdzieś począwszy od wątku Muła zarzucił pierwotny koncept. Szkoda, że seria nie opowiada po prostu o realizacji kolejnych etapów Planu Seldona, gdyż było to coś naprawdę ciekawego i unikalnego. A tak bardzo szybko Fundacja przerodziła się w zwyczajną przygodówkę. No i te wszystkie dziwne pomysły, jak np. Druga Fundacja i jej mentalistyka, Muł, a w ostatnich częściach Gaja i roboty, niszczą moim zdaniem klimat stworzony przez "jedynkę". Przypomina mi to trochę przypadek Diuny.

Jestem totalnym laikiem jeśli o Asimova, więc zastanawiam się w którym momencie procesu twórczego postanowił połączyć cykle Fundacji i Robotów? Był to chyba jego pierwotny...

książek: 1617
Pablos | 2010-09-16
Przeczytana: 14 września 2010

„Fundacja i Ziemia” kończy nie tylko całą sagę Fundacji, jest także drugim tomem „Agenta Fundacji”. Niestety podobnie jak ów „Agent...” jest powieścią wciągającą w najmniejszym stopniu, przegadaną przez autora, prezentującą w zamierzeniu ciekawe miejsca, lecz w sposób niestety niezwykle usypiający.

Głównym założeniem fabuły jest wciąż poszukiwanie Ziemi, czyli planety, na której – jak głoszą legendy – powstała rasa ludzka. Całość opiera się mocno na „Agencie Fundacji”, powielając te same rozważania i myśli, które już dobrze znamy.

Przyjemnością miało być oglądanie światów tzw. Przestrzeniowców, doskonale nam znanych z cyklu o Robotach; obserwacja tychże planet kilkadziesiąt tysięcy lat później. Same roboty się także pojawiają, lecz w trakcie lektury obu książek czytelnik spodziewa się mniej więcej takiego właśnie zakończenia, jakie autor zaprezentował, dlatego przyjemność ze spotkania znanych już bohaterów jest wcale nie tak duża, jak być powinna.

Dla wielu pewnie będzie to...

książek: 202
Marta | 2015-04-17
Na półkach: Przeczytane

Koniec cyklu Asimova, przeczytane. Bardzo żałuje, że to już koniec. Cała seria mi się bardzo podobała, a ostatnia część trzymała mnie w napięciu byłam ciekawa jak Asimov zakończy historię poszukiwania ziemi, co prawda miałam nadzieję, że jednak skończy się inaczej, jednak z drugiej strony jestem pod wielki wrażeniem jak to zgrabnie wszystko zapętlił. Naprawdę nie dość, że facet był mega inteligentny to jeszcze był naprawdę rewelacyjnym pisarzem! Podobała mi się idea galaktyki jaką przedstawił, zgadzam się z jego poglądami, chciała bym, żeby ludzkość się trochę zmieniła i poszła w taką stronę jak jest pokazany na koniec cyklu. Jeszcze raz SUPER! Polecam wszystkim cały cykl:)

książek: 1123
Konrad | 2016-10-08
Na półkach: Przeczytane

Głównie o wolności, z perspektywy amerykańskiej. Dużo gadaniny dwojga głównych adwersarzy patrzących na sprawę ze skrajnych punktów widzenia. Niestety, zdarza się im powtarzanie tych samych argumentów, co w codziennej rozmowie nie razi, ale w literaturze... W połowie książki pojawia się nowy motyw w tej kwestii, a dokładniej trzecia skrajność (cóż, problem wolności nie jest dwubiegunowy). Poza tym włóczęga przez kosmos, odwiedziny na paru planetach. I jeszcze spięcie Fundacji z cyklem o robotach.
Absolutnie nie zniechęcam, może tylko fanów heroic fantasy oraz czytelników z alergicznym podejściem do dłużyzn.

książek: 65
Szymon | 2016-07-31
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 lipca 2016

Zaskakująco słaba. Przy całym szacunku do I. Asimova, brak akcji i nieprzekonujące dialogi. Ciągłe męczenie jednego i tego samego tematu w rozmowach protagonistów (Trevize i Bliss) stwarza wrażenie, że autor miał za zadanie napisać książkę o rozmiarze np. 20 tys. słów i musiał się wywiązać z kontraktu.

książek: 104
Jestocost | 2016-06-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Trochę schematyczna, mało odkrywcza i powtarzalna. Ale ciągle Fundacja.

zobacz kolejne z 804 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd