Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój przyjaciel Henry

Tłumaczenie: Dorota Kulikiewicz
Seria: Zapach Pomarańczy
Wydawnictwo: Galaktyka
7,89 (159 ocen i 31 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
37
8
36
7
42
6
15
5
4
4
1
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A friend like Henry
data wydania
ISBN
9788375790412
liczba stron
347
słowa kluczowe
przyjaciel
język
polski
dodała
izusr

Nasz świat wygląda zupełnie inaczej z perspektywy autystycznego, bardzo wrażliwego dziecka. Książka Nuali Gardner pokazuje, jak trudno jest być odpowiedzialnym rodzicem i jak cudowne staje się życie, gdy po miesiącach nieudanych prób, nagle udaje się nawiązać kontakt z własnym dzieckiem. Zasadnicza pomoc przychodzi ze strony nowego członka rodziny - psa Henry'ego. To on staje się pośrednikiem...

Nasz świat wygląda zupełnie inaczej z perspektywy autystycznego, bardzo wrażliwego dziecka. Książka Nuali Gardner pokazuje, jak trudno jest być odpowiedzialnym rodzicem i jak cudowne staje się życie, gdy po miesiącach nieudanych prób, nagle udaje się nawiązać kontakt z własnym dzieckiem. Zasadnicza pomoc przychodzi ze strony nowego członka rodziny - psa Henry'ego. To on staje się pośrednikiem umożliwiającym autystycznemu chłopcu edukację i wejście w świat innych dzieci.

Na końcu książki dorosły już dziś syn Gardnerów, Dale, wyjaśnia, dlaczego kiedyś świat tak go przerażał; co zawdzięcza Henry'emu, a co rodzicom.

Piękna i wzruszająca historia pokazująca, że upór rodziców może zdziałać cuda.

[Galaktyka, 2008]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (467)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 6041
allison | 2012-06-25
Przeczytana: 25 czerwca 2012

Wzruszająca relacja matki autystycznego dziecka, która na przekór losowi szuka wyjścia z przerażającej ją początkowo sytuacji.

Po wielu próbach stosowania najprzeróżniejszych terapii najskuteczniejsza okazuje się przyjaźń z psem, który jest dla chłopca życiowym przewodnikiem, oparciem, podopiecznym... Dzięki codziennemu kontaktowi z czworonogiem rodzicom Dale'a udaje się nauczyć syna zasad życia społecznego, odpowiedzialności i wreszcie uczuciowej wrażliwości, co w przypadku autystyka uznać można za cud.

Historia opowiedziana przez Nualę Gardner to nie tylko długa droga zmagania się z chorobą syna i wyprowadzenia go z autyzmu, ale także walka z wszechobecną biurokracją instytucji, która zamiast pomagać rodzicom, rzucają im kłody pod nogi. Rzeczywistość ta jest nam doskonale znana z własnego podwórka, gdyż i w Polsce papierkowa robota często bierze górę nad rozsądkiem.

"Mój przyjaciel Henry" to książka bardzo budująca. Z jednej strony pokazuje, jak wiele jest w stanie zrobić...

książek: 642
Mika220 | 2015-03-27
Na półkach: 2015 r., Przeczytane

Prawdziwa historia autystycznego chłopca, któremu w drodze ku samodzielności bardzo pomógł golden retriever, którego nazwali Henry. Książkę napisała mama chłopca. Jest to po prostu historia pisana przez życie, początkowo smutna, gdy przechodzimy razem z Nualą Gardner na stronnicach książki przez to co ona, czujemy bezsilność, która przemawia do nas z tej powieści, smutek. Nic dziwnego, bo która matka nie przejęłaby się, że jej syn czy córka ma autyzm czy inne zaburzenie i przez to może być mu ciężej w życiu. Potem jednak autorka pokazuje jak zrozumiała, że musi zrobić wszystko, by Dale mógł w przyszłym życiu żyć jak najbardziej samodzielnie. Rozumiem to, nie mam jeszcze dziecka, ale wiem, że też bym o nie walczyła. Mimo że nie mam jak piszę dziecka jeszcze, to i tak autorka otworzyła mi oczy na wiele spraw. Też wiem, że walczyłabym o dziecko, ale i tak jestem pełna podziwu dla determinacji i siły Nuali, chociaż fakt, w trudnych sytuacjach chyba często potrafimy dać z siebie jeszcze...

książek: 2363
Dona | 2017-01-21
Przeczytana: 19 stycznia 2017

„Mój przyjaciel Henry” to niezwykła i wzruszająca opowieść o trudach i radościach życia z autystycznym synem oraz przyjaźni dziecka i psa i jego roli w pokonaniu choroby .
Autorka sporo miejsca poświęciła zagadnieniu choroby oraz ukazała determinację w prawidłowym zdiagnozowaniu Dallego, ukazuje też świat widziany oczyma dotkniętego chorobą dziecka. Zakup szczeniaka rasy golden retriver, któremu nadano imię Henry staje się zbawienne, Dalle robi postępy w kontaktowaniu z rodziną, poznaje uczucia, uczy nawiązywania przyjaźni.
Znamy wiele przykładów pięknej przyjaźni pomiędzy psem a człowiekiem, jednak w tej biograficznej powieści , Henry był nie tylko przyjacielem, był przewodnikiem dla chłopca do normalnego funkcjonowania w społeczeństwie.
Jest to wzruszająca książka, zmusza do refleksji i pozostanie na długo w pamięci.
Polecam !!!

[TWK 79]

książek: 11564
Mońcia_POCZYTAJKA | 2015-04-14
Przeczytana: 14 kwietnia 2015

Ta przepiękna opowieść o przyjaźni autystycznego chłopca z psem o imieniu Henry wyzwala całą gamę emocji. Jest to historia oparta na faktach, opisana przez Nualę Gardner - matkę Dale'a, który urodził się z ciężką postacią autyzmu. Co ciekawe, zdiagnozowanie u dziecka tejże choroby zajęło specjalistom mnóstwo czasu, a bez ogromnej determinacji, zabiegów i starań ze strony rodziców chłopca proces ten uległby jeszcze znacznemu wydłużeniu.

"Wreszcie Dale, w wieku trzech lat i jedenastu miesięcy, po szesnastu miesiącach starań i wizytach u trzynastu różnych specjalistów, otrzymał oficjalną diagnozę."

Walka, jaką stoczyli rodzice z wieloma instytucjami i poradniami, przypominała czasem "porywanie się z motyką na słońce." Gdyby nie ich wytrwałość i zaangażowanie, chłopiec zapewne zostałby uznany za osobę upośledzoną i nie miałby żadnych szans na w miarę normalne funkcjonowanie w dorosłym życiu. Bo tak naprawdę dopiero uzyskanie oficjalnego potwierdzenia autyzmu otworzyło Dale'owi drogę...

książek: 1423
Evik | 2012-07-08
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 01 lipca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka "Mój przyjaciel Henry" opisuje zmagania matki i ojca, którym urodziło się dwoje autystycznych dzieci.
Główna część książki poświęcona jest starszemu synowi - Dale'yemu.
Matka prawie dwa lata walczyła o postawienie właściwej diagnozy. Była u 13 różnych specjalistów. Niestety, najczęściej słyszała, że źle opiekuje się synem. Zarzucano jej, że chce mieć autystyczne dziecko. Podejrzewano o znęcanie się nad synem.
Dale cierpiał na jedną z cięższych odmian autyzmu. Opieka nad nim była ciężka. Chłopiec miewał ataki agresji. Wyjście do sklepów, kupno butów, wizyta u fryzjera - to wszystko było horrorem. Jego matka Nuala była bliska próby samobójczej. Rozgniotła tabletki, ale na szczęście się opamiętała. Niewiele osób oferowało jej profesjonalną pomoc. O wszystko, łącznie z przedszkolem, potem o naukę w normalnej szkole musiała walczyć.

Co pomogło chłopcu?
- Determinacja matki i ojca. Ich walka o godne życie syna.
- Bajka "Thomas i przyjaciele". Matka, gdy zobaczyła...

książek: 639
mirabelka | 2015-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2015

Polecam.
Osobiście czytałam tę pozycję wiele dni, ale to tylko przez chroniczny brak czasu.
Nie jest to zwykła, jak wiele innych opowieść o chłopcu z autyzmem. To raczej opowieść o jego rodzicach, o ich trudnej przeprawie przez barierę choroby do wnętrza synka.

książek: 1289
Scarlett | 2011-03-08
Przeczytana: 08 marca 2011

Niesamowita, wspaniała, wzruszająca! Czytając tą książkę uświadomiłam sobie, że do tej pory właściwie nie wiedziałam czym naprawdę jest autyzm. Z całego serca podziwiam rodziców bohatera książki, ich postawę, zaangażowanie i pomysłowość w poszukiwaniu kontaktu z własnym dzieckiem.
Na ogromną pochwałę zasługuje także tytułowy bohater czyli pies Henry, dzięki któremu zamknięty na świat chłopiec mógł zacząć wieść normalne życie. Dla rodziny Dale'a Henry nie był tylko zwykłym psem,ale najprawdziwszym członkiem rodziny.
Książka napisana jest przez matkę chłopca, która opisuje rozwój swojego synka i związane z tym wydarzenia- niektóre bolesne i przykre, inne radosne i wzruszające.
Książkę polecam z całego serca!

książek: 107
Python | 2010-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Po przeczytaniu tej książki zobaczycie, co przeżywają rodzice, których dotknęła tragedia życia z autystycznym dzieckiem.

Przekonacie się też, że autyzm można w fantastyczny i niezwykle błyskotliwy sposób pokonać.

A potem zapewne otrząśniecie się z przerażenia.

Nualo Gardner, zasługuje pani na miano świętej. Nawet jeśli nauczyła pani Dylana przeklinać...

książek: 8088
beataj | 2013-02-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2011 rok

To książka nie tylko dla miłośników psów, to książka dla każdego. Piękna. Opisuje życie autystycznego chłopca i jego bliskich, rodziny, otoczenia. Ale przede wszystkim pokazuje, że jeszcze wielu rzeczy nie wiemy o naszych ulubieńcach, nie znamy do końca ich możliwości, siły i potęgi. Dla mnie to kolejny dowód na moc dziecięco-psiej miłości

książek: 132
Kamciax | 2015-06-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Niezwykle piękna i wzruszająca opowieść o codziennych zmaganiach matki z autyzmem swojego dziecka. Ukazuje nam, jak wygląda życie z taką pociechą oraz jak bardzo zamknięty świat osób dotkniętych autyzmem różni się od naszego. Nie wiadomo czy Dale wyszedłby w końcu na prostą, gdyby nie upór w dążeniu do celu, którym cechowali się jego rodzice walcząc z okrutnym systemem i lekarzami bagatelizującymi problem. Matka poświęciła praktycznie całe swoje życie, by pomóc synkowi się otworzyć, szukała dla niego różnych grup, stowarzyszeń, przedszkoli etc. by mógł zacząć nawiązywać kontakty z rówieśnikami. Musiała znosić też nagłe napady gniewu i furii swojego dziecka. Z ogromną pomocą przyszedł im golden retriever o imieniu Henry. Co prawda jestem nieco zawiedziona, że pojawia się on dopiero w połowie książki, ponieważ nie ukrywam, że sięgnęłam po nią głównie ze względu na niego. To właśnie jego zakup okazuje się być przełomem. Wydawałoby się - ,,zwyczajny pies" jednak dzięki niemu Dale...

zobacz kolejne z 457 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd