Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skrzypce z Auschwitz

Tłumaczenie: Anna Sawicka
Wydawnictwo: Muza
6,46 (250 ocen i 34 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
16
8
21
7
78
6
59
5
36
4
10
3
12
2
3
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El violí d'Auschwitz
data wydania
ISBN
978-83-7495-808-0
liczba stron
128
słowa kluczowe
obóz, Oświęcim, muzyka, nazizm
kategoria
literatura faktu
język
polski

Obóz koncentracyjny w Auschwitz. W nieludzkich warunkach obozowej egzystencji młody polski żyd Daniel, utalentowany lutnik z Krakowa, pracuje w warsztacie stolarskim. Pewnego dnia komendant obozu, wielbiciel muzyki klasycznej i kolekcjoner instrumentów rozkazuje mu, aby wykonać koncertowe skrzypce równie doskonałe, jak instrumenty słynnego Stradivariusa. Daniel niezwłocznie rozpoczyna pracę,...

Obóz koncentracyjny w Auschwitz. W nieludzkich warunkach obozowej egzystencji młody polski żyd Daniel, utalentowany lutnik z Krakowa, pracuje w warsztacie stolarskim. Pewnego dnia komendant obozu, wielbiciel muzyki klasycznej i kolekcjoner instrumentów rozkazuje mu, aby wykonać koncertowe skrzypce równie doskonałe, jak instrumenty słynnego Stradivariusa. Daniel niezwłocznie rozpoczyna pracę, która tak go pochłania, że nie myśli ani o tym, co go otacza, ani o tym, co go czeka, jeśli instrument nie okaże się perfekcyjny.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1151
enga | 2010-10-14
Przeczytana: 11 października 2010

Fascynuje mnie tematyka drugiej Wojny Światowej dlatego, że nie jestem w stanie jej pojąć. Ja generalnie nie jestem w stanie pojąć wojen, ale tej w szczególności. Ta książka to kolejny przykład bestialstwa tamtych czasów.

Jest to opowieść o Danielu, lutniku, który trafia do jednego z podobozów Auschwitz. Tam melduje się do zawodu stolarza, bo wie, że jego ukochany zawód tutaj na nic się nie przyda. Czas płynie, Daniel pracuje, stara się przeżyć, jednak powoli traci wiarę i motywację do przeżycia.

Pewnego dnia pracują grupowo w domu komendanta, który w międzyczasie gości kilka osób i urządza miły obiad na ich cześć. W pewnym momencie jednemu ze skrzypków coś nie wychodzi, komendat zaczyna awanturę, na co Daniel wpada do pokoju i tłumaczy to błędem w skrzypcach. Tak wychodzi na jaw, że jest lutnikiem.

Przy okazji bestialskiego zakładu o życie zostaje mu zlecone stworzenie nowych skrzypiec, które mają jakością dorównać słynnym skrzypcom Stradivarius. Dostaje prowizoryczny warsztat pracy z zadziwiająco dobrymi materiałami, które - jak się domyśla - zostały ukradzione jakiemuś biednemu lutnikowi. I tak zaczyna się wyścig z czasem (którego nie wie ile ma!) o stworzenie i jakość skrzypiec.

Daniel znajduje w pracy ukojenie, radość, powrót do przeszłości, godność. Te kilka godzin dziennie pozwala mu zapomnieć o okropnościach obozu, głodzie, poniżaniu, śmierci. Tworzenie jest w tym przypadku sztuką przeżycia. Każdy szczegół skrzypiec wykonuje z miłością i najwyższą dbałością, szczególnie, gdy zdarza mu się zapomnieć, że tworzy je dla kata i w wyścigu o życie. Dodatkowo również sztuka sama w sobie może być metodą na przeżycie, mamy tutaj przykład skrzypka, z którym zaprzyjaźnił się Daniel.

Książka ta teoretycznie ukazuje tylko proces wytwarzania skrzypiec i pracę Daniela. Jednak przy tej okazji mamy również możliwość obserwacji życia w obozie, jego trybu, nakazów, zakazów, kar, a także stosunków międzyludzkich. Jest tutaj kat i ofiara, jest szef i podwładny, jest przyjaźń, nienawiść, miłość, poświęcenie. Dzięki takiemu niby suchemu podejściu widać to wszystko jeszcze wyraźniej.

Autorka wplotła dodatkowo - jako początek każdego rozdziału - kopie akt obozowych. Mamy więc okazję poznać różne regulaminy, rozporządzenia, wykazy, co tylko dodaje tragizmow tej opowieści i pozwala ujrzeć całość tragedii, dzięki wpleceniu właśnie w tą opowieść jednego człowieka zestawień dotyczących milionów. Jednostka a masy.

Styl jest wyważony, spokojny i suchy, a mimo tego dotyka i przekazuje wiele emocji. Objętość książki nie jest olbrzymia, jednak autorce udało się w tak krótkiej formie zawrzeć ważną opowieść. I mimo tego, że nie jest to może arcydzieło tej tematyki, to uważam, że książka jest dobra i warto poznać i taki pryzmat życia w obozie.

[Recenzja została opublikowana wcześniej na moim blogu - www.ksiazkowo.wordpress.com]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przeczucie

Czytywałam już kryminały polskie, amerykańskie, „liznęłam” nieco skandynawskich, ale po japońskie jeszcze nie miała okazji sięgnąć, kiedy więc pojawił...

zgłoś błąd zgłoś błąd