Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Niezwykłe akty prawdziwej miłości

Tłumaczenie: Jaroslaw Rybski
Wydawnictwo: Sonia Draga
7,19 (161 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
20
8
22
7
55
6
32
5
12
4
2
3
2
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Random Acts of Heroic Love
data wydania
ISBN
978-83-7508-063-6
liczba stron
376
słowa kluczowe
proza obca, powieść
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
niebieska

Dramatyczny obraz dwójki mężczyzn, których przy życiu trzyma wspomnienie miłości. Ta pełna głębokich emocji lektura to doskonały debiut niezwykle utalentowanego pisarza ! Rok 1992. Leo Deakin budzi się w nieznanym mu szpitalu, gdzieś w Ameryce Południowej. Jego dziewczyna, Eleni, nie żyje, a on nie potrafi się z tym faktem pogodzić. Obarczając się bezustannie winą za wypadek, wpada w spiralę...

Dramatyczny obraz dwójki mężczyzn, których przy życiu trzyma wspomnienie miłości. Ta pełna głębokich emocji lektura to doskonały debiut niezwykle utalentowanego pisarza !

Rok 1992. Leo Deakin budzi się w nieznanym mu szpitalu, gdzieś w Ameryce Południowej. Jego dziewczyna, Eleni, nie żyje, a on nie potrafi się z tym faktem pogodzić. Obarczając się bezustannie winą za wypadek, wpada w spiralę rozpaczy i beznadziei. Czy Leo ma jeszcze szansę odkryć coś, co na zawsze zmieni jego życie?

Rok 1917: Moritz Daniecki jest galicyjskim zbiegiem z syberyjskiego obozu jeńców wojennych. Od jego miasteczka i ukochanej dzieli go siedem tysięcy kilometrów. Może i Wielka Wojna dobiegła końca, ale Moritz musi jeszcze stawić czoła wycieńczającej wyprawie przez targany wojną domową kontynent. Czy kiedy w końcu dotrze w rodzinne strony, żeby prosić o rękę ukochanej, ona wciąż będzie na niego czekać?

Dwa mistrzowsko ze sobą splecione wątki, dwie fascynujące historie miłosne, dwie opowieści o bólu i stracie, jedna niezapomniana podróż w głąb ludzkich emocji.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 789
metka | 2012-12-03
Przeczytana: 28 listopada 2012

Najpierw przeczytała ją moja siostra. Zwróciła mi ją zachwycona, roniąca od czasu do czasu łzy nad jej treścią i pomyślałam sobie „cóż ja najlepszego zrobiłam” oraz „co jest w tej książce takiego, że aż łzy cisną się do oczu?”

Mianowicie, pojawiają się w niej dwaj główni bohaterowie. Pierwszy z nich to Leo, młody chłopak, student. Jego dziewczyna Eleni, miłość życia, ginie w wypadku, w którym oboje biorą udział i mężczyzna nie potrafi pogodzić się z jej śmiercią. Należałoby tu dodać bezsensowną i przedwczesną śmiercią, na dodatek mającą miejsce podczas podróży jej marzeń. Leo zapada w rozpacz, depresję, wszędzie dopatruje się jej obecności. Ducha, który czuwa przy nim i nie chce go opuścić. Wspomnienia o niej, ich wspólnych chwilach i planach trzymają go przy życiu, ale jednocześnie wpychają w coraz czarniejszą rozpacz. Do pewnego momentu nie wyobraża sobie nawet spędzić życia z jakąkolwiek inną kobietą. Najbliżsi Leo, rodzice i przyjaciele, w tym Hannah, pomagają mu uporać się ze smutkiem, cierpieniem i powrotem do normalności.

Drugim bohaterem jest Moritz, polski Żyd. Wraz z nim przenosimy się w 1914 rok, czas rozpoczęcia się I wojny światowej, kiedy zostaje wcielony w szeregi armii Austro-Węgierskiej. Zakochany w dziewczynie o imieniu Lotte, wyrusza z rodzinnego Ulanowa na wojnę, mając ją cały czas w sercu i głowie. Powrót do niej staje się jego misją i marzeniem, kiedy ze względu na napotykające go okoliczności, ląduje w obozie w Srietiensku na Syberii, niedaleko mongolskiej granicy. I tak jak widać to na okładce książki, naprawdę wędruje, a może powinnam napisać wraca do niej pieszo. A to, co pomaga mu przeżyć, to nie tylko uczucia i miłość do Lotty ale listy, które do niej pisze z nadzieją i wiarą, a które staną się na końcu tak bardzo wymowne i cenne.

Nie będę, a w zasadzie nie chcę Wam opowiadać czy streszczać książki, bo nie o to chodzi. Nie chcę Wam zdradzać ich historii, by nie popsuć przyjemności czytania i wyczekiwania na to, co dalej. Niemniej, lekko nie mają oboje, a zakończenie może Was nie tyle zaskoczyć, co stwierdzicie, że takie właśnie miało być i wydaje się być idealne dla obu tych historii.

Poznajemy smak miłości czystej, niezachwianej. Takiej, która daje siły, wiarę i nadzieję. Która pozwala przezwyciężyć strach i obawy ale i taką, która nie daje nam spokoju, wciąż w nas siedzi i do której wracamy każdym gestem, krokiem i słowem. Zaciekawiła mnie ta książka tym bardziej, że pisana jest z perspektywy mężczyzn, dla których miłość, którą przeżyli jest wszystkim, całym ich światem. Ukazuje to niesamowita potęgę, jaką jest uczucie drugiej osoby do nas i jak wiele potrafi nam ona dać, pomóc i pozwolić przetrwać nawet najgorsze. A napisane jest to tak swobodnie, że czytając opisy i dialogi, nie miałam ani razu poczucia sztuczności czy wymuszonego dialogu tylko i wyłącznie na potrzeby danej sceny.

Podzielę się z Wami fragmentem, który zapadł mi w pamięć, a który jest mi szczególnie bliski ze względu na morał tej opowieści. Mianowicie, Moritz napotyka na swojej drodze starszego pana, który posiadł kilka mądrości życiowych za swojego życia i podzielił się nimi, na moje szczęście.

„Pewnego dnia człowiek widzi zachodzące słońce i stwierdza, że jego fortuna znajduje się w miejscu, w którym słońce dotyka ziemi. Wyrusza mu naprzeciw. Idzie, idzie, idzie i po długim czasie wraca do wioski, z której wyruszył. Przemierzył cały glob, ale gdy jego przyjaciele proszą go, by opowiedział im o cudach i dziwach, które widział po drodze, nie może tego uczynić, bo oślepł od promieni słońca. Ja tylko proponuję, żebyś zapamiętał swoją wyprawę i zapomniał o przybyciu na miejsce. Jeśli tego nie zrobisz, ty również oślepniesz i zestarzejesz się, jak ja, i będziesz się zastanawiał, gdzie uciekło Ci życie, i zdasz sobie sprawę, że przez całe życie planowałeś przyszłość, która nigdy nie nadeszła. Odnajduj swoje szczęście teraz, a jak odnajdziesz swoją miłość, to je podwoisz. Chodź, wypij ze mną jeszcze jedną wódkę i posłuchaj śpiewu ptaków. Czemu nie miałbyś żyć teraz, młody człowieku?”

No właśnie, czemu? Żyjmy, czytajmy i cieszmy się tym, co po drodze :)

{http://metkowo.blogspot.co.uk/2012/12/danny-scheinmann-niezwyke-akty.html}

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokolenie Ikea

Przez większą część książki zastanawiałam się co mi przyszło do głowy, że chciałam to przeczytać. Nie bardzo wiem jak to ocenić. Przedmiotowe i w pewn...

zgłoś błąd zgłoś błąd