Mistrz kaligrafii

Tłumaczenie: Jerzy Kozłowski
Wydawnictwo: Rebis
6,45 (111 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
10
8
13
7
29
6
29
5
8
4
8
3
2
2
1
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The calligrapher
data wydania
ISBN
83-7301-957-X
liczba stron
411
słowa kluczowe
powieśc angielska,
język
polski
dodała
niebieska

Przewrotna opowieść o odwiecznej pogoni za miłością Jasper, światowej klasy kaligraf i niepoprawny uwodziciel, pracuje nad nieśmiertelnymi Pieśniami i sonetami Johna Donne'a dla bogatego klienta. Gdy wychodzi na jaw zdrada, której bezwstydnie się dopuścił, sytuacja zaczyna mu się wymykać spod kontroli. Co gorsza, pewnego popołudnia pod oknem jego pracowni zjawia się kobieta idealna i Jasper...

Przewrotna opowieść o odwiecznej pogoni za miłością
Jasper, światowej klasy kaligraf i niepoprawny uwodziciel, pracuje nad nieśmiertelnymi Pieśniami i sonetami Johna Donne'a dla bogatego klienta. Gdy wychodzi na jaw zdrada, której bezwstydnie się dopuścił, sytuacja zaczyna mu się wymykać spod kontroli. Co gorsza, pewnego popołudnia pod oknem jego pracowni zjawia się kobieta idealna i Jasper zdaje sobie sprawę, że aby ją zdobyć, będzie musiał wyrzec się wszystkiego.
Ta doskonale napisana, stylowa i bardzo zabawna powieść traktuje o różnicach między mężczyznami i kobietami, o zdradzie i nieuczciwości oraz o ponadczasowym poszukiwaniu miłości.

Edward Docx (ur. 1972) jest absolwentem uniwersytetu w Cambridge. Współpracuje z prasą, radiem i telewizją brytyjską. Mistrz kaligrafii to jego błyskotliwy debiut powieściowy.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 512
Dama_Karo | 2013-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2013

„Umiera tylko to, co źle zmieszane;
Jeśli dwie równe miłości są zlane
Bez reszty w jedną — umrzeć nie będzie nam dane”.
John Donne (przełożył Stanisław Barańczak)

Główny bohater, nasz tytułowy mistrz kaligrafii, to Jasper – 29-letni mężczyzna, który już na początku książki pozwala się poznać przede wszystkim ze złej strony. Jak na człowieka, który większość swojego czasu spędza z literaturą piękną wykazał się bardzo małą wrażliwością zdradzając swoją dziewczynę. Niestety pech chciał, że Lucy weszła do jego mieszkania wtedy, kiedy jeszcze czuć było w powietrzu romans, a wokół wszystko wskazywało na niedawną obecność kobiety. Nietrudno się domyślić, że główny bohater został w tym momencie singlem (w dodatku nękanym telefonicznie przez swoją byłą dziewczynę).

Jasper nie przejmuje się jednak stratą ukochanej – jest mu przykro, że ją skrzywdził, ale przecież otacza go tak wiele pięknych kobiet, że nie ma się czym martwić! Nagle jednak ten nieczuły mężczyzna się zakochuje! Od pierwszego wejrzenia w dziewczynie, która opala się tuż pod jego oknem… Wygląda jak Wenus z Milo – idealne proporcje ciała, delikatna twarz i nieziemski uśmiech. Jasper postanawia porzucić wszystkie kochanki i rozkochać w sobie tę jedną, jedyną kobietę spod okna. Musi się jednak o niej więcej dowiedzieć, poznać jej zwyczaje, adres i przede wszystkim imię! Od tego momentu książka zaczyna być ciekawa. Nie jest tu jednak najważniejszy romans, tylko drugie dno powieści i intryga, o której czytelnik nie ma pojęcia…

Sięgając po „Mistrza kaligrafii” spodziewałam się lekkiego i przyjemnego romansu i szczerze mówiąc nie wiązałam z tą książką większych nadziei. Muszę jednak przyznać, że zostałam mile zaskoczona nie tylko samym obrotem wydarzeń, ale przede wszystkim wrażliwością autora.

Przede wszystkim wplecenie wierszy Johna Donna jest moim zdaniem genialnym pomysłem i nadaje książce niepowtarzalny charakter. Wiersze są dobrane niemalże idealnie do przeżyć narratora (oczywiście Jaspera) i (przynajmniej niektóre) poruszają w czytelniku najczulsze struny. Z każdym rozdziałem poznajemy następne utwory starannie i mozolnie kaligrafowane przez głównego bohatera. Przy okazji mamy okazję zinterpretować je na swój własny sposób, a później wysłuchać tego, co ma do powiedzenia sam Jasper i jak on je odbiera.

Dodatkowo Edward Docx (chociaż urodził się w Cheshire) pokazał mi Londyn, którego nie znałam! Oprowadził mnie po muzeach i kanałach przekazując mnóstwo wiedzy i ciekawych informacji.
Cieszę się, że sięgnęłam po „Mistrza Kaligrafii”, ponieważ czytałam go z uśmiechem na ustach, poznałam wiele pięknych wierszy i zobaczyłam Londyn z zupełnie innej perspektywy niż dotychczasowa.

Poza tym spojrzałam na świat z perspektywy mężczyzny, co w niektórych momentach było wysoce strofujące, ale również zabawne.

Polecam tę książkę każdemu, kto lubi poezję, chce zgłębić swoją wiedzę na temat kaligrafii i poezji i poznać świat z męskiej perspektywy. Książka jest nie tylko ciekawa i zabawna, ale również ma zaskakujące zakończenie, które trudno jest przewidzieć.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielka księga specjałów siostry Anastazji

Smaczne potrawy które nie są wyszukane a zarazem bardzo smaczny. Zawsze się udają. Często sięgam do tej lektury.

zgłoś błąd zgłoś błąd