Świat według Mellera

Wydawnictwo: Rosner i Wspólnicy
7,54 (69 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
7
8
18
7
25
6
7
5
2
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360336250
liczba stron
296
kategoria
historyczna
język
polski

Jak mówi wydawca książki i przyjaciel profesora Mellera Andrzej Rosner wspomnienia zostały podzielone na dwie części: do i po roku 1992. W ostatnich latach profesor Meller był głównie dyplomatą, a wcześniej przede wszystkim historykiem mówi Andrzej Rosner, dodając, że musiał on także zmierzyć się z komunistyczną ideologią, co po Marcu 68 roku zaowocowało dla niego utratą pracy.Stefan Meller...

Jak mówi wydawca książki i przyjaciel profesora Mellera Andrzej Rosner wspomnienia zostały podzielone na dwie części: do i po roku 1992. W ostatnich latach profesor Meller był głównie dyplomatą, a wcześniej przede wszystkim historykiem mówi Andrzej Rosner, dodając, że musiał on także zmierzyć się z komunistyczną ideologią, co po Marcu 68 roku zaowocowało dla niego utratą pracy.Stefan Meller wspomina między innymi, jak mając tak zwany wilczy bilet musiał roznosić mleko, pracował w salonie kosmetycznym z legitymacją starszej kosmetyczki oraz przez parę lat był lektorem w Spółdzielni Lingwista. Wtedy również zaczął pisać pracę doktorską, po której dostał pracę jako pracownik naukowy.Pierwszy tom wspomnień profesora Mellera zawiera więc także barwne relacje z wyjazdów na wykłady w filii Uniwerystetu Warszawskiego w Białymstoku i warszawskiej PWST oraz pracę w magazynie historycznym Mówią Wieki.Profesor Meller przyznaje w książce, że przez całe życie starał się nadążać za zmianami w języku, również młodzieżowym, który jest niezwykle inteligentny i dowcipny. Jak pisze, nie operuje nim, bo nie chce się wygłupiać, ale słucha uważnie i jest pełen zachwytu. Stefan Meller przyznaje również, że lubi mówić językiem przaśnym i choć nie z każdym można w ten sposób rozmawiać, uwielbia takie pogawędki.Andrzej Rosner przyznaje, że profesor Stefan Meller jest niesłychanie wrażliwy na wszelkie nowinki językowe i przypomina, że ma on za sobą wiele lat nauczania młodych ludzi.W pierwszej części wspomnień profesora Mellera książki można także znaleźć kilka przykładów ulubionej przez profesora Mellera przaśności języka.Tom drugi, obejmujący dalsze lata wspomnień profesora Stefana Mellera, w tym pracę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ukaże się na przełomie kwietnia i maja. Będzie nosił tytuł świat według Mellera. Życie i polityka: ku przyszłości.W drugiej części Stefan Meller opowiada także o swoim spotkaniu z Janem Pawłem II przed objęciem funkcji ambasadora Polski w Rosji. Ten fragment wspomnień zamieszcza w najnowszym (dzisiejszym) numerze Tygodnik Powszechny.Wspomnienia Stefana Mellera, opowiedziane charakterystycznym dla niego barwnym językiem, są wzbogacone także o wiele zabawnych anegdot.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 183
Rafał Głogowski | 2012-11-25
Na półkach: Przeczytane

Porażający przejaw dezynwoltury w opisie ludności Podlasia, którą Meller przedstawia Komarowi jako ...zwierzęta. Wtedy gdy wspomina swoje wykłady banicyjne w Białymstoku w ówczesnej filii UW. Nie dotyka mnie to osobiście. Nie jestem stamtąd, ale zastanawiałem się jak w ogóle można odnosić się tak do ludzi?
Czyli co? Jeśli ktoś nie nosi marynarki to dla wyrzucanego ze szkół inteligenta nie jest człowiekiem? Jeszcze kilka elementów w tej książce zdradza pod tym względem Mellera. Zresztą, kto regularnie czyta wpisy Marcina na Facebooku odnajduje mentalne pokrewieństwo pod tym względem.

Poza tym książka ciekawa właściwie tylko między wierszami, w tropach, które - chyba nieświadomie - chory już Meller nam zostawia. A literalnie? 2/3 to samouwiebienie by nie powiedzieć autoerotyka, pozostała część to chwalenie własnych dzieci. Trochę dość prostackich analiz. Jak ta gdzie opisuje jak przyjęła go wiejska rodzina żony na Opolszczyźnie. Na każdym kroku ludziom ze wsi wytyka się antysemityzm,
no ale z Mellerem chyba już pierwszego dnia zaczęli pić :) Podobnie o problemach tożsamościowych przy kupowaniu "schabika" dla małego wówczas Marcinka :)) Czyli co? Żydowskość jako piętno, a parę stron wcześniej - nie, nie, nie ma sprawy? :)) To są głodne kawałki dla naiwnych, które spokojnie możecie sobie odpuścić. Szkoda na to czasu, nie powiedział nam prawdy. A spisujący nie uznał za stosowne by dopytać.

Zatem, nie był to czas stracony, ale przede wszystkim jest to lektura dla tych których stać własne poszukiwania. Bo właściwie każdą przytaczaną przez Mellera historię należałoby zweryfikować. Żadna nie brzmi prawdziwie. Ta postać miała potencjał na ciekawą autobiografię - od liceum - jak sam mówi - szwędał się - po mieszkaniach najwyższych rangą PZPRowskich dygnitarzy, także wiedział sporo, ale gdyby Komar miał odrobinę zdolności zręcznego psychoanalityka, który nie stanowczo, ale konsekwentnie podpytywałby go na tematy, w których ściemniał... Tego zabrakło. Może potem byłby problem z publikacją. Nie wiem czy tekst przechodził przez autoryzację rodziny, sam Stefan Meller był już na tyle chory, że wątpię by sam ingerował, ale synowie? Córka? A tak, powstała laurka, jak to zwykle z wywiadami robionymi przez przyjaciół. Laurka z punktami zaczepienia :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkarłatna głębia

Jak tak można! Wysłać świetnego Abella na emigrację do Holandii?! Zanim padnie Westerplatte można byłoby rozwiązać jeszcze sto zagadek kryminalnych z...

zgłoś błąd zgłoś błąd