Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biznes w stylu Richarda Bransona

Tłumaczenie: Ewa Barbara Nawrocka
Wydawnictwo: Regan Press
6,14 (7 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
1
7
1
6
2
5
1
4
0
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Business The Richard Branson Way
data wydania
ISBN
978-83-61225-01-0
liczba stron
167
słowa kluczowe
biznes, biografia
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodał
Dawid

We współczesnym świecie biznesu Richard Branson stanowi anomalię. W czasach zdominowanych przez strategów stanowi oportunistę. Za sprawą grupy Virgin powołał do życia zjawisko nie mające precedensu w świecie biznesu. Nigdy wcześniej żadna marka nie objeła swoim zasięgiem tak różnorodnej gamy produktów i usług, odnosząc przy tym tak spektakularny sukces.

 

Brak materiałów.
książek: 185
WojteK | 2013-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie jest to ani pełna biografia, ani nawet spójna historia. Jest to 10 przykazań jakimi kieruje się pan Branson w kreowaniu swojego wizerunku i budowaniu imperium Virgin. Jest to po prostu dobra książka ze wskazówkami, motywacją oraz kilkoma ciekawymi faktami dotyczącymi działalności Richarda. Polecam fanom książek biznesowych i motywacyjnych. Dla reszty raczej niestrawna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dead Man Rising

W tej książce najbardziej mnie smucił i zarazem frustrował... brak A'nankhimel. O ile pierwszy tom pochłonęłam prawie momentalnie... to ten był cięższ...

zgłoś błąd zgłoś błąd