Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Średniowieczni najemnicy

Wydawnictwo: Bellona
5,67 (12 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
0
7
2
6
2
5
2
4
1
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788311112995
liczba stron
264
kategoria
historyczna
język
polski

W burzliwych czasach średniowiecza losy państw i narodów rozstrzygały się najczęściej na polach bitew, a czynnikiem decydującym o zachowaniu i utrzymaniu władzy była siła oręża. Rycerstwo oraz złożone z ludzi niższego stanu lokalne oddziały pomocnicze przeważnie jednak nie zapewniały wystarczającej liczby wyćwiczonych w wojennym rzemiośle, sprawnych fizycznie i nielękających się walki...

W burzliwych czasach średniowiecza losy państw i narodów rozstrzygały się najczęściej na polach bitew, a czynnikiem decydującym o zachowaniu i utrzymaniu władzy była siła oręża. Rycerstwo oraz złożone z ludzi niższego stanu lokalne oddziały pomocnicze przeważnie jednak nie zapewniały wystarczającej liczby wyćwiczonych w wojennym rzemiośle, sprawnych fizycznie i nielękających się walki żołnierzy. W takiej sytuacji korzystano z usług najemników. Popularna monografia znanego amerykańskiego historyka poświęcona jest dawnym psom wojny, walczącym wyłącznie dla sutego żołdu i łupów. Skład osobowy tej kasty był bardzo zróżnicowany: najemnikami bywali zamożni arystokraci, chłopi, mieszczanie, a nawet duchowni. Byli nadzwyczaj skuteczni, nieustraszeni, wytrwali,cenili nowe zdobycze techniki wojennej.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 0
| 2013-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2013

Recenzja pochodzi z bloga: http://zzyciafantastycznychswiatow.blogspot.com/

Krótki wstępik

Ostatnio do moich rąk trafiła książka historyczna - tak to moja pierwsza książka historyczna! Kupiłem ją ze względu na okładkę, bo na cóż innego patrzymy, gdy kupujemy książki? Jednak książka to mnie zwiodła, bowiem myślałem, że znajdę w niej błahą encyklopedię obrazkową - nigdy nie wiadomo, czego akurat będę potrzebował, więc kupiłem. W środku zaś zamiast encyklopedii wyżej wspomnianej, znalazłem samą treść i pierwsze co przyszło mi do głowy, to myśl że książka będzie nudna, jednak gdy przeczytałem wstęp.... hmm pomyślałem, to może być OK, a jako że z zamiłowania ze mnie niezły historyk (a tak przynajmniej mówią), to czytałem dalej...




Jemenosowe rozważania, nad tym że jest amatorem literatury historycznej

Przebrnąwszy przez pierwsze sto stron, czułem że mam w rękach iście wybitną książkę, choć może to ze względu na to, żem jest amatorem książek historycznych..
Lecz moje przekonanie po zakończeniu książki było tym bardziej trwalsze i tym głębsze, a więc uznałem, że chociaż może jestem amatorem literatury historycznej, to ta książka jest według mnie wybitna oraz powinien ją przeczytać każdy miłośnik historii i po to właśnie tutaj jestem, żeby Wam moim historycznym prymusom ją przedstawić :D

Przydługawy opis treści, wzbogacony o Jemenosowe uwagi

Autor w środku książki, czyli w swoim dziele nie skupia się na jakiejś danej bitwie, czy jakimś konkretnym wydarzeniu. Przez całą książkę ukazuje nam, jak za kulisami działały państwa europejskie, no rzecz jasna dla krwiożerców parę bitw się znajdzie. W tym wybitnym dziele Williama Urbana dowiecie się, dlaczego choć najemników powszechnie nienawidzono, to jednak zatrudniano ich jednak wszędzie, nawet pod Grunwaldem. Profesor Urban obroni także, a przy najmniej w moim odczuciu najemników tłumacząc, że to nie oni byli głównym nasieniem krwawego średniowiecznego świata, a bogaci władcy itd.. Z ciekawostek mogę zdradzić, że nawet duchowni (papieże, biskupi oraz prości księża) posiadali swoich własnych najemników. Oczywista rzecz, wszystko i wszyscy (mam na myśli najemników i potęgi europejskie) kręcili się wokół pieniądza.
Jednak to co mnie bardzo zaintrygowało w książce to nie zleceniodawcy najemników, a prawdopodobne pochodzenie określenia "Słowian". - "Obszar Polski to na mapie biała plama, ponieważ w przeciwieństwie do innych obszarów, gdzie wikingowie pozostawiali na ogół przy życiu ludzi, którzy mogli dać świadectwo swych klęsk, wybrzeże Polski zostało przez nich spustoszone niemal całkowicie (Uwaga Jemencia: I teraz uwaga zaraz będzie to co sprawiło, że czytałem całą noc o wikingach) - niektórzy uczeni wskazują na związek pomiędzy słowami "Słowianin" i "Salve", czyli "niewolnik", co ma ilustrować niewolniczy handel ogromną liczbą Słowian itd..
Nie wiem co wy o tym sądzicie, ale ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że według moich przemyśleń Polska za niedługo będzie miała okres świetności. - Bo patrzcie najpierw wikingowie wszystkich wybili, potem w późniejszych latach Polska wraz z innymi potęgami tamtych czasów rządziła całą Europą, potem Niemcy wszystkich wybili, a więc za niedługo jeśli przysłowie nie kłamie ("historia lubi się powtarzać") będziemy trzęśli Europą :D

Jemenos znowu coś bredzi....

Jak widać bardzo spodobała mi się to odskocznia od mojej ukochanej fantastyki. Mógłbym opisywać treść tej książki godzinami, ale przecież o to nie chodzi w recenzji.
Moje wrażenia są tak jak widać trochę wyżej pozytywne (znowu się powtarzam), co więcej książka została także wyposażona w 16-tu stronicowy albumik, o tematyce adekwatnej do książki (nie mówcie nikomu, ale oglądałem go 15 minut).

Dzięki książce możemy poznać również wielu bohaterów, władców oraz daty - co mnie się szczerze mówiąc powinno bardzo przydać w szkole i Wam też, niezależnie czy w szkole, czy po prostu od tak do poszerzenia swojej wiedzy, czasami po prostu warto wiedzieć takie rzeczy.

Podsumowanie i wracam do Konowała

Czyta się szybko, przyjemnie, tracąc poczucie czasu, a to chyba najważniejsze. Warto wsadzić do niej nos. :D Osobom, które lubią historię (tak jak Jemenciu, czemu mówię o sobie w liczbie trzeciej?) mogę zagwarantować świetną lekturę na dwa wieczory, w zależności jak szybko czytacie i ile macie wolnego czasu. Zaś Wam, tak do Was mówię, którzy nie lubicie historii weźcie idźcie do księgarni i kupcie ją i tak!.. może się spodoba i będziecie mogli wtedy podzielić się ze mną swoją opinią, której jestem niezmiernie ciekawy :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Śmierć pięknych saren. Jak spotkałem się z rybami

Nie mogłam się oprzeć. Jako żona wędkarza, co to nie zawsze rybki je, ale czasem asystuje na zasadzie korzystania z piękna przyrody na leżaczku/ kocyk...

zgłoś błąd zgłoś błąd