Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój wiek. Pamiętnik mówiony

Wydawnictwo: Czytelnik
7,75 (87 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
19
8
16
7
26
6
9
5
3
4
0
3
1
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-07-02610-5
liczba stron
414
język
polski
dodał
Snoopy

Inne wydania

Mój wiek (I wyd. Londyn 1977) to rozmowy, jakie w 1965 roku przeprowadził z Watem Czesław Miłosz. Początkowo w Berkeley, gdzie autor Bezrobotnego Lucyfera przebywał na zaproszenie Uniwersytetu Kalifornijskiego, a potem w Paryżu. Taśmy z rozmowami zostały spisane już po śmierci Wata przez Olę Watową. Głównym tematem tych wspomnień jest zjawisko stalinizmu, ale mowa w nich również o religii,...

Mój wiek (I wyd. Londyn 1977) to rozmowy, jakie w 1965 roku przeprowadził z Watem Czesław Miłosz. Początkowo w Berkeley, gdzie autor Bezrobotnego Lucyfera przebywał na zaproszenie Uniwersytetu Kalifornijskiego, a potem w Paryżu. Taśmy z rozmowami zostały spisane już po śmierci Wata przez Olę Watową. Głównym tematem tych wspomnień jest zjawisko stalinizmu, ale mowa w nich również o religii, zagadnieniach narodowościowych, literaturze, muzyce, przyjaźni i wielu innych sprawach. Stąd wielotematowość i polifoniczność tego dzieła, określanego przez Jeleńskiego jako "wszystko o wszystkim".

"Mój wiek" jest jednym z najważniejszych dzieł poświęconych kiedykolwiek fenomenologii i socjologii życia więziennego i zajmuje poczesne miejsce w tradycji rozciągającej się od Silvia Pellico poprzez Dostojewskiego po Sołżenicyna. (Tomas Venclova)

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2756

Książka legenda, ale dla którego pokolenia? Chyba jednak już nie dla mojego. Z dobrymi chęciami, z przygotowaniem innymi lekturami na ten temat przystępowałem do czytania. Naczytałem się pochwał co niemiara. Trafiały się nawet zupełnie kuriozalne, jak stwierdzam po lekturze. Co do znaczenia tej książki - tu nie mam pytań, ani obiekcji. Prawdopodobnie jest to jedno z najbardziej wartościowych źródeł wiedzy na temat przejść Polaków przez komunizm, w szczególności intelektualistów, głównie literatów. To się potwierdziło. Natrafiłem na pełno wiadomości, których nigdzie wcześniej nie spotkałem. W sumie walor poznawczy stanowi argument na rzecz tego, że "Mój wiek" trzeba przeczytać. Co do pozostałych rzeczy - język. Cóż, książka jest zapisem rozmów. O ile Wat do słabych gawędziarzy nie należy, jednak czuje się cały czas, że są to rozmowy nagrane na taśmę, spontaniczne, nieuporządkowane. Gdzieś przeczytałem o wspaniałości, polskości, prawdziwości języka w tej książce. Doprawdy trudno mi zrozumieć tak dziwaczny pogląd, wręcz niepokojący. Skala rusycyzmów (zrozumiała), a także słownictwo i sposób myślenia całkowicie skażony wpływem komunizmu i sowietyzmu, są ogromne. Co do treści, tzn. tego, co Aleksander Wat pisze na temat swojej drogi życiowej, intelektualnej... Wrażenie, które odbieram jest takie, że mimo wielu innych rzeczy, napisane jest to jednak w śliski sposób, tak jakby rozmawiając z Miłoszem Wat dalej kombinował wezwany na doprosy na Łubiance. Porównując z innymi książkami na ten temat (Trznadel, Urbankowski) rzuca się w oczy, że wszyscy usłużni Sowietom byli ludźmi wspaniałymi, nieposzlakowanymi, dobrymi i szlachetnymi. Gdy przewija się przez książkę postać taka jak LEopold Lewin, Wat słowem się nie zająknie na temat jego dokonań literacko-patriotycznych. Skoro książka ma formułę i temat taki jaki ma, to nie widzę uzasadnienia dla takich drastycznych pominięć kwestii etycznych, uczciwości, także intelektualnej. To mi przeszkadzało podczas lektury, permanentne odczucie ślizgania się, lawirowania. Jeśli książka jest rozrachunkiem, to spodziewałem się mniej "śliskości" właśnie. Dla kogo ta książka? To jest wg mnie bardzo ciekawe. Otóż czując się przygotowanym na "Mój wiek", po lekturze zaczynam zadawać sobie pytanie, czy dla pokolenia, które tylko pośrednio otarło się o stalinizm (przez doświadczenia dziadków) i komunizm (reminiscencje z wczesnego dzieciństwa) jest on jeszcze czytelny. Skłaniam się do tego, że dylematy pokolenia Wata stają się już dla młodych niedostępne. Książkę jednak należy znać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miasto świętych i złodziei

>>>OPINIA NIE ZAWIERA SPOILERÓW<<< Zupełnie spontanicznie i dość przypadkowo otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki od Wyd...

zgłoś błąd zgłoś błąd