Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tak dobrze, że aż źle

Wydawnictwo: MG
5,77 (66 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
3
8
5
7
14
6
18
5
10
4
6
3
7
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61297-66-6
liczba stron
232
słowa kluczowe
kobieta singiel
język
polski
dodała
Ag2S

Pamiętnik nietypowych, świątecznych dni niezależnej, spełnionej zawodowo, wolnej, bez zobowiązań i ograniczeń trzydziestolatki. Według powszechnej opinii powinna być zadowolona, cieszyć się brakiem problemów i zobowiązań. Spędzać wolny czas na zaspakajaniu swoich marzeń i fantazji. Praca. Randki. Zakupy. Wyjazdy. Praca… – kółko się zamyka coraz bardziej doskwierając bohaterce. ...

Pamiętnik nietypowych, świątecznych dni niezależnej, spełnionej zawodowo, wolnej, bez zobowiązań i ograniczeń trzydziestolatki.
Według powszechnej opinii powinna być zadowolona, cieszyć się brakiem problemów i zobowiązań. Spędzać wolny czas na zaspakajaniu swoich marzeń i fantazji. Praca. Randki. Zakupy. Wyjazdy. Praca… – kółko się zamyka coraz bardziej doskwierając bohaterce.
„Obowiązkowość szczęścia” zaczyna zakłócać koszmarna deklinacja. Od mianownika: Sama, do wołacza: O Sama!

Bohaterką „Tak dobrze, że aż źle” jest jedna z trzydziestolatek, które możemy mijać na klatce schodowej, na ulicy, spotkać w autobusie czy w sklepie. Dziewczyna, która do tej pory o magicznej trzydziestce nawet nie chciała słuchać, czytać a tym bardziej uznać tej daty za szczególnie interesującą. Ją interesowało barwne życie dwudziestolatki i takie zamierzała prowadzić długo. Była przekonana, że parę cyfr w papierku zwanym metryką, czy w numerze zwanym peselem w jej życiu niczego nie zmieni.
Osiągnęła przecież to, co najważniejsze: miała pracę i mieszkanie, była niezależna i wolna od wszelkich obciążeń i obowiązków. Swój wolny czas wykorzystywała na balangi, szaleństwa, podróże. Na wysypianie się, leniuchowanie i realizowanie najbardziej zwariowanych pomysłów.
Jednak dotąd nieliczące się cyferki podniosły bunt i zaczęły przypominać, że należy im się większe zainteresowanie. Podszczypywały, szturchały, trącały i tarmosiły. Efekt dopominania się przez metrykową datę swoich praw, bohaterka opisała w pamiętniku nietypowych świąt.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (151)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1204
Katherina87 | 2012-11-22

Pamiętnik nietypowych, świątecznych dni niezależnej, spełnionej zawodowo, wolnej, bez zobowiązań i ograniczeń trzydziestolatki.
Według powszechnej opinii powinna być zadowolona, cieszyć się brakiem problemów i zobowiązań. Spędzać wolny czas na zaspakajaniu swoich marzeń i fantazji. Praca. Randki. Zakupy. Wyjazdy. Praca… – kółko się zamyka coraz bardziej doskwierając bohaterce.
„Obowiązkowość szczęścia” zaczyna zakłócać koszmarna deklinacja. Od mianownika: Sama, do wołacza: O Sama!

Bohaterką „Tak dobrze, że aż źle” jest jedna z trzydziestolatek, które możemy mijać na klatce schodowej, na ulicy, spotkać w autobusie czy w sklepie. Dziewczyna, która do tej pory o magicznej trzydziestce nawet nie chciała słuchać, czytać a tym bardziej uznać tej daty za szczególnie interesującą. Ją interesowało barwne życie dwudziestolatki i takie zamierzała prowadzić długo. Była przekonana, że parę cyfr w papierku zwanym metryką, czy w numerze zwanym peselem w jej życiu niczego nie zmieni.
Osiągnęła...

książek: 182
Anna Jeziorska | 2015-02-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 07 lutego 2015

Nie lubię się powtarzać. Jednakowoż w tym przypadku, jak mus, to mus. Uwielbiam książki Jolanty Kwiatkowskiej. Są jak poznawanie nowych ludzi, wchodzenie w ich świat w trakcie prowadzonej przez nich rozmowy, wtapianie się w rzeczywistość opisywaną przez Autorkę. Ta książka, podobnie jak pozostałe, jest świetna. To opowieść o trzydziestoletniej starej pannie. Nie singielce, bo to tylko zapożyczone i bardziej trendy brzmiące określenie.O dziewczynie, która ma fantastycznych przyjaciół. Która szuka tego jedynego uparcie, ale nie na siłę. O dziewczynie, która wchodząc w związek zatraca się w nim, ale dzięki wspomnianym przyjaciołom zaczyna widzieć najpierw przez małą szparkę w oku, a później już z pełną jasnością. O przyjaźni, która pozwala na tworzenie fantastycznych projektów. O prawdziwości składanych obietnic. O tolerancji i jej braku. O życiowych wyborach i przypadkach, które czasami tymi wyborami rządzą.

Książki Joli Kwiatkowskiej pełne są prawdziwego życia. Bez słodzenia, bez...

książek: 1127
diunam | 2012-03-05
Na półkach: Przeczytane, Wywędrowały
Przeczytana: 03 marca 2012

Zawsze chętnie czytam książki polskich autorów. Lubię rodzime realia, nasze typowo polskie problemy i tradycje. Z ciekawością sięgnęłam po książkę Jolanty Kwiatkowskiej „Tak dobrze, że aż źle”. Było to moje pierwsze spotkanie z tą Autorką. Czytając opis na okładce, sądziłam, że będzie to typowe babskie czytadło, lekka, łatwa i przyjemna lektura do poduszki z przewidywalną fabułą. Cóż… częściowo tak właśnie było…
„Tak dobrze, że aż źle” to opowieść o Oli – trzydziestoletniej, zadeklarowanej starej pannie nie z wyboru, jak sama każe siebie nazywać. Bo i po co zmieniać szyld na „singielka” skoro w gruncie rzeczy chodzi o to samo? Ola jest typową kobietą XXI wieku. Jest wyzwolona, zadbana, ciągle zabiegana, sprawdzająca się w pracy, lubiąca ostro poimprezować, nie stroni też od kontaktów z przypadkowymi facetami. Po wyjątkowo nieudanym sylwestrze postanowiła, że … no właśnie … w Nowym Roku nie przepuści żadnej okazji do świętowania. Okazuje się, że jest ich ponad dwieście. I...

książek: 2922
inkaa2000 | 2016-02-06
Przeczytana: 06 lutego 2016

Przeczytałam. Ale gdybym miała wymienić pozycje o podobnej tematyce, bez zastanowienie wyszłoby mi ze sto.. Nic nowego, nic porywającego...

książek: 1407
Weronika | 2011-07-28
Przeczytana: 25 lipca 2010

Moja recenzja:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/tak_dobrze_ze_az_zle_o_najnowszej_ksiazce_jolanty_151032.html

książek: 265
Nora | 2012-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 czerwca 2012

... trochę o przyjaźni, tolerancji. Podkreśliłam kilka ciekawych fragmentów. Ogólnie książka nudna.

książek: 1604
Magda | 2013-04-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2013

No cóż, ani tytuł niezbyt dobry, ani sama książka. Liczyłam na coś bardziej w stylu Szwai czy Kalicińskiej. Zawiodłam się, ale nie odłożyłam książki. Zakończenie przewidziałam już na początku – nic mnie nie zaskoczyło. Momentami kompletnie nie mogłam skupić uwagi na tym, co czytam i kilkakrotnie musiałam wracać do przeczytanego właśnie akapitu. Autorka sili się na jej zdaniem inteligentny humor sytuacyjny i językowy. Naiwność bohaterki jest wręcz zadziwiająca i irytująca. Zdecydowanie nie polecam.

książek: 0
| 2010-06-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

książka dla wszystkich, którzy nie dzielą świata na kobiecy i męski. Dla młodych i starszych,którzy wiedzą, że codzienność cieszy i przyt-łacza bez względu na płeć,wiek,zasobność portfela, czy posiadanie dóbr.Bez względu na to czy chcemy się do tego przyznać, czy nie i tak przychodzi ten czas kiedy zaczyna nam brakować tego drugiego, do pomnozenia radości i podzielenia smutków. Chcemy być otoczeni zrozu-mieniem, wlasciwie rozumiana tolerancją,akceptacją ale musimy nauczyć się wzajemności.

książek: 746
jolunia559 JOLA | 2012-01-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: listopad 2011

Młoda kobieta,trzydziestolatka jedna z tych wyzwolonych,które upajają się wolnością była przekonana ,że urodziny i magiczna trzydziestka nic w jej życiu nie zmienią.Była przecież samodzielna,miała pracę,mieszkanie Szalała z
koleżankami,spełniała nawet najbardziej zwariowane marzenia tylko dlaczego?Dlaczego miała czasami uczucie,że jest tak dobrze,że aż żle?Dopiero Ludwik pozwolił jej spojrzeć inaczej na świat i co dziwne ona poczuła,że jest jej z tym dobrze.

książek: 368
Judyta | 2013-06-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: maj 2013

Jak dla mnie książka rewelacyjna lekka i idealna na wieczorne cytanie. Cudownie się ją czytało i na pewno nie raz po nią sięgnę. W książce poznajemy Olę trzydziestoletnią singielkę, która osiągnęła w życiu prawie wszystko, ma dobrą pracę niesamowitych przyjaciół na których może zawsze liczyć i jedyne czego jej brakuje to rodzina. Czy uda jej się znaleźć idealnego faceta i mieć dziecko? Tego można się dowiedzieć czytając tą książkę.

zobacz kolejne z 141 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd