Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Burza

Tłumaczenie: Katarzyna Krawczyk
Cykl: Trylogia Magicznych Burz (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,04 (84 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
8
8
12
7
29
6
13
5
13
4
1
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Storm Rising
data wydania
ISBN
8371507887
liczba stron
372
język
polski

Odcięty od głównej armii cesarza Charlisa i zamknięty w fortecy na wrogim terytorium Hardornu, książę Tremane musi walczyć o życie własne i podległych mu żołnierzy. Sytuację utrudniają gwałtowne i groźne magiczne burze, które pustoszą kraje i powodują naturalne zakłócenia. W odległym Valdemarze adepci magii i uczeni szukają sposobu na powstrzymanie burz, dopóki sojusz z Karsem gwarantuje...

Odcięty od głównej armii cesarza Charlisa i zamknięty w fortecy na wrogim terytorium Hardornu, książę Tremane musi walczyć o życie własne i podległych mu żołnierzy. Sytuację utrudniają gwałtowne i groźne magiczne burze, które pustoszą kraje i powodują naturalne zakłócenia.
W odległym Valdemarze adepci magii i uczeni szukają sposobu na powstrzymanie burz, dopóki sojusz z Karsem gwarantuje bezpieczeństwo. Dla Karala i Andeshy wyprawa po magiczną broń do wieży Urth na Równinach staje się podwójnym wyzwaniem. Stawką w grze jest nie tylko ich przyjaźń, ale i ocalenie państw sojuszu.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 922
Karlan | 2015-09-25

W tej części nie ma co liczyć na wartką akcję. Jak (prawie) każdy środkowy tom trylogii, "Burza" pełni rolę zapychacza. Owszem, bohaterowie nadal zmagają się z magicznymi burzami i intensywnie pracują nad znalezieniem rozwiązania, które pozwoli im zapobiec katastrofie. Jednakże zdecydowanie więcej miejsca poświęcono tu rozmaitym osobistym problemom, z którymi zmagają się postacie. Same magiczne burze -owszem, szaleją, i to coraz bardziej, ale jakoś tak gdzieś jakby z boku. W przeciwieństwie do poprzedniej części, nie ma tu tej atmosfery zagrożenia, uciekającego czasu -a jeśli jest, to została zepchnięta gdzieś na bok. W Valdemarze jest spokojnie, dzięki środkom podjętym pod koniec tomu pierwszego. Nawet armia Imperium, choć odcięta od głównych sił przez zimę stulecia, ma się całkiem nieźle. W zasadzie dopiero na ostatnich kilkudziesięciu stronach walka z burzami wraca na pierwszy plan.
Czytelnicy Mercedes Lackey powinni być przyzwyczajeni do tego, że autorka mnóstwo miejsca poświęca rozwojowi postaci i relacji między nimi, tutaj jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że trochę zmarnowała potencjał, jaki stanowiły magiczne burze. Być może minie to po tomie trzecim, za który się właśnie zabieram.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Światło, którego nie widać

Książka podobała mi się. Nie uważam jej za wybitnie genialną. Nie wiem, czy jest aż tak dobra, aby otrzymać Nagrodę Pulitzera za rok 2015. Nie da się...

zgłoś błąd zgłoś błąd