Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sny kamienia

Tłumaczenie: Jacek Kozerski
Cykl: Zniszczona Ziemia (tom 1) | Seria: Wielkie Serie Fantasy
Wydawnictwo: Amber
6,39 (38 ocen i 3 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
6
7
6
6
10
5
12
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dreams of Stone
data wydania
ISBN
8385309551
liczba stron
373
słowa kluczowe
Zniszczona Ziemia #1
język
polski

Druga Wojna Czarnoksiężników wywołała kataklizm, który zmienił oblicze świata i sprawił, że młody czarodziej Kai zwątpił w istnienie i sens magii.
Jego ukochana uczennica, księżniczka Gemma, wyrusza w długą, niebezpieczną podróż do Południowych Krain, aby tam szukać prawdy o czarach. Musi tego dokonać, zanim otaczający ją świat do reszty pogrąży się w szaleństwie.

 

Brak materiałów.
książek: 931
Mamerkus | 2016-03-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 marca 2016

"Sny kamienia" to początek klasycznej trylogii o świecie, w którym doszło do skażenia magii, a co za tym idzie do zakłócenia naturalnego porządku świata (czy coś w ten deseń, w każdym razie nazwa cyklu "Zniszczona Ziemia" jest dużo na wyrost). Błaha, lekka opowieść o wybrance magii i jej perypetiach, przede wszystkim dla żeńskiej młodzieży. Sztampa na sztampie, ale całość ma zaskakujący lekki wydźwięk, czuć, że autorzy (Jonathan Wylie to pseudonim duetu małżeńskiego Marka i Julii Smith) mają dystans do swojego dzieła.
Najgorszym elementem jest tutaj słabo zarysowany, jakiś taki niewyraźny świat przedstawiony, wręcz pretekstowy, ale może tutaj się poprawi w kolejnych częściach. Bohaterowie też nie wymiatają, sztampowi na maksa, główna bohaterka głównie irytuje naiwnym wpadaniem w kolejne tarapaty, jej chłoptaś z kolei nie może się zdecydować, czy być macho, czy sfochowaną lalą, niemniej miłość kwitnie, pąki wzajemnej zależności rosną na drzewach. Największą zaletą jest fabuła tak mniej więcej od 2/3 opowieści, kiedy bohaterowie trafiają do zaczarowanego miasta, wtedy w końcu zaczyna się coś dziać (najlepszy motyw - "gadający" kot). Daję na zachętę 5/10, licząc, że będzie lepiej.

PS No i jeszcze ta ratowana, zamknięta od świata rajska dolina, z mieszkańcami, którzy nie mogą żyć poza jej obrębem - czyżby autorzy nie słyszeli o czymś takim, jak pułapka puli genowej w zamkniętych, małych społecznościach?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Doktryna szoku. Jak współczesny kapitalizm wykorzystuje klęski żywiołowe i kryzysy społeczne

Dlaczego w naszej TV nie mówi się o takich rzeczach?! Wciągający,ciekawie napisany opis działania wielkiego, bezdusznego biznesu.Polecam

zgłoś błąd zgłoś błąd