Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lodowaty grób

Tłumaczenie: Dominika Schimscheiner
Cykl: Harper Connelly (tom 3) | Seria: Obca Krew
Wydawnictwo: Fabryka Słów
6,9 (635 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
38
9
63
8
110
7
192
6
126
5
65
4
17
3
15
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
An Ice Cold Grave
data wydania
ISBN
9788375742848
liczba stron
320
język
polski
dodała
Leonor

Miałam wtedy 15 lat. Poraził mnie piorun, który wpadł przez okno naszego wynajmowanego mieszkania. Od tamtej chwili potrafię odnajdywać zwłoki i czytać w głowach umarłych. Moje życie – prywatne śledztwa, współpraca z policją i jako takie pieniądze. To zlecenie było inne. Nigdy przedtem nie szukałam ofiar seryjnego morderstwa. Ciała znalazłam dość szybko – tyle, że to był dopiero początek...

Miałam wtedy 15 lat. Poraził mnie piorun, który wpadł przez okno naszego wynajmowanego mieszkania. Od tamtej chwili potrafię odnajdywać zwłoki i czytać w głowach umarłych.
Moje życie – prywatne śledztwa, współpraca z policją i jako takie pieniądze.
To zlecenie było inne. Nigdy przedtem nie szukałam ofiar seryjnego morderstwa.
Ciała znalazłam dość szybko – tyle, że to był dopiero początek piekła.

ZNAKOMITY KRYMINAŁ CHARLAINE HARRIS - autorki serii o SOOKIE STACHOUSE i fabuły serialu "CZYSTA KREW"

 

źródło opisu: www.fabryka.pl

źródło okładki: www.fabryka.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 424
kulturalna_szafa | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane

Połączenie kryminału, romansu i wątku paranormalnego jest łatwe, ale żeby jeszcze wszystko ze sobą współgrało potrzeba dużo pracy. Pani Harris, którą każdy zna z serii “Czysta krew”, zabrała się za napisanie właśnie książki trzy wątkowej i niestety, ale może lepiej niech zajmie się wampirami.

“Zastanawiające, dlaczego wszyscy uważają, że za ich plecami natychmiast zrobię coś niewłaściwego. Jedyne co różniło mnie od innych, to wypadek z piorunem. Nie byłam przecież żadną buntowniczką, piekielnicą, prowokatorką ani nikim podobnym łatwo ulegającym emocjom czy irytującym.”

ZNAKOMITY KRYMINAŁ CHARLAINE HARRIS – autorki serii o SOOKIE STACHOUSE i fabuły serialu “”CZYSTA KREW”" Miałam wtedy 15 lat. Poraził mnie piorun, który wpadł przez okno naszego wynajmowanego mieszkania. Od tamtej chwili potrafię odnajdywać zwłoki i czytać w głowach umarłych. Moje życie – prywatne śledztwa, współpraca z policją i jako takie pieniądze. To zlecenie było inne. Nigdy przedtem nie szukałam ofiar seryjnego morderstwa. Ciała znalazłam dość szybko – tyle, że to był dopiero początek piekła./empik.com

“Seryjna zabójca, napad, koszmarne przebudzenie… Jakie złe wspomnienia?”

Okey. Zacznijmy jak zawsze od bohaterów. Postać Harper powinna być mroczna, tajemnicza, przerażająca, jak przystało na kogoś kto współpracuje z trupami i zarabia dzięki nim na życie. Jednak jest kompletnie inaczej! Harper jest bardzo zadowolona z życia, bez jakichkolwiek urazów psychicznych i jest z lekka płytko nastawiona do świata. Do tego dochodzi jej “brat” – Tolliver, który jest łamaczem serc i swoim urokiem osobistym zabija na kilometr. Bardzo denne rozmyślania Harper, która patrzy na trupa i myśli co będzie jadła na obiad, a do tego ciągłe zastanawianie się nad tym jak to ona kocha Tollivera i jak to ona nie mogłaby bez niego żyć, daje efekt “rzygania tęczą”, a nie o to powinno chodzić w książkach o seryjnych mordercach.

“Miał prawo wierzyć w cokolwiek, co pomagało mu się odnaleźć w tej rzeczywistości. Wszyscy snujemy fantazje, które ubarwiają życie.”

Fabuła nie jest złożona, ot co, osiem ciał chłopców w wieku 14-18 lat. Harris próbowała stworzyć mroczną atmosferę, pełną duchów, morderców i czyhającej za rogiem śmierci. Jednak nie udało jej się. Zamiast tego skupiła się na romansowaniu Harper z Tolliverem, które swoją drogą przyprawia bardziej o śmiech niż o jakiekolwiek podniecenie. Harper powinna opisywać co widziała przy trupach, co im się stało, krew powinna lać się na prawo i lewo, jednak nie. Harper widzi trupa – “O Jezu, trup! Zobaczyłam co mu się stało i zemdlałam.” koniec akcji z trupem. Do tego dochodzi brak jakiekolwiek środka, rozwinięcia akcji. Fabuła wygląda tak: znajduje trupa, myślę o tym żeby wyjechać, Tolliver, Tolliver, myślę o tym by wyjechać, znajdujemy morderce, koniec książki. Naprawdę, nie ma żadnego napięcia, które powinno się pojawić w powieściach typu kryminał. Do tego, co chyba najgorsze, fakty się nie łączą – zabójca wysłał ją do szpitala, więć dlaczego nie wrócił dokończyć roboty? Nie wiedziała nic o stronie na swój temat w internecie, ale wiedziała o stronie gdzie są zapisani wszyscy paranormalni? Bez sensu.

“-Jest pora na każdą rzecz i jest czas na każdą sprawę pod niebem…”

Jeżeli Harris pisała tak samo Lodowaty… jak “Czystą krew” to nie rozumiem fenomenu tej serii. Naprawdę, dialogi są płytkie, bez werwy, nie potrafią się zgrać. Opisy są niby szczegółowe jednak pogmatwane, nie potrafiłam sobie często wyobrazić scenerii. Do tego większość opisanych miejsc jest rodem zaczerpnięta z amerykańskich filmów. Teksty które mają kusić odpychają. Akcje które mają podniecać obrzydzają. A dialogi które mają być cięte i podtekstowe, są po prostu beznadziejne. O słowotwórstwie się nie wypowiem.

“Wyraźnie spodobała mu się rola pioniera, pewnie czuł się w niej bardzo “macho”. Nie tylko opiekował się ranną kobietą, czyli mną, ale też musiał zapewnić jej ciepło ognia. Niedługo zacznie pewnie skrobać na ścianach sceny z polowań na bizony.”

Reasumując: Niby nic nie wyciągnęłam z tej powieści, oprócz wkurzania się z powodu zmarnowaniu potencjału i pomysłu. Jednak, muszę to oddać pani Harris, powieść wciąga. Czyta się ją bardzo szybko i nie da się oderwać, bo masz w głowie tylu podejrzanych, że trudno ci nie myśleć kto tak naprawdę to może być. Łatwo jest odgadnąć winnych, jednak i tak doczytasz do końca bo chcesz się dowiedzieć czy twoja teoria jest prawdziwa. Jednak tym, którzy oczekując genialnego kryminału, odradzam, bo przejedziecie się.

Mój ulubiony cytat:
“Wystarczyło zapewnić im odpowiednią dziurkę, pojęczeć entuzjastycznie i radośnie osiągali swoje spełnienie. To było coś jak podpisywanie umowy na podstawową ofertę kablówki. Wybierasz właśnie tę, kiedy zamawiasz ją dla kogoś, kogo dobrze znasz.
-Dla ciebie, kochanie, HBO.-powiedziałam.”

http://lookingforuniqueness.wordpress.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Natalii 5

Chaos spowodowany klanem (klonem?) "Natalii" trochę mnie na początku zniechęcił, ale zawzięłam się. Świetny pomysł na film - komedię krymina...

zgłoś błąd zgłoś błąd