Everything is Illuminated

Wydawnictwo: Penguin Books
7,56 (584 ocen i 60 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
124
8
133
7
137
6
69
5
26
4
15
3
10
2
3
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Everything is Illuminated
data wydania
ISBN
978-0-141-00825-7
liczba stron
288
słowa kluczowe
everything, illuminated, foer
kategoria
literatura piękna
język
angielski
dodał
Greg

A young man arrives in the Ukraine, clutching in his hand a tattered photograph. He is searching for the woman who fifty years ago saved his grandfather from the Nazis. Unfortunately, he is aided in his quest by Alex, a translator with an uncanny ability to mangle English into bizarre new forms; a 'blind' old man haunted by memories of the war; and an undersexed guide dog named Sammy Davis Jr,...

A young man arrives in the Ukraine, clutching in his hand a tattered photograph. He is searching for the woman who fifty years ago saved his grandfather from the Nazis. Unfortunately, he is aided in his quest by Alex, a translator with an uncanny ability to mangle English into bizarre new forms; a 'blind' old man haunted by memories of the war; and an undersexed guide dog named Sammy Davis Jr, Jr. What they are looking for seems elusive - a truth hidden behind veils of time, language and the horrors of war. What they find turns all their worlds upside down.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1969
Akasha89 | 2017-02-02
Przeczytana: 02 lutego 2017

Jonathan Safran Foer to amerykański pisarz pochodzący z rodziny polskich Żydów z Bielska Podlaskiego. Wydał, jak dotąd, 5 powieści, z czego 2 („Wszystko jest iluminacją” i „Strasznie głośno, niesamowicie blisko”) zostały zekranizowane.

Prawdopodobnie nigdy nie wpadłabym na twórczość tego autora, gdybym kiedyś przez przypadek nie znalazła na Filmwebie filmu na podstawie jego pierwszej powieści, nie obejrzała go i się nim absolutnie nie zachwyciła. W końcu po kilku latach od tego faktu, udało mi się zdobyć książkę, która posłużyła za kanwę do tego obrazu (co prawda w formie e-booka, a nie papierowej, ale zawsze to jednak nośnik treści). Bałam się, że książka jednak mnie rozczaruje. Czy tak się stało?

„Wszystko jest iluminacją” to opowieść o Jonathanie Safranie Foerze, który pojechał na Ukrainę z podniszczonym zdjęciem w celu odnalezienia pewnej kobiety, która podczas II wojny światowej uratowała jego dziadka (Żyda) przed nazistami. Jego przewodnikiem zostaje Aleks (młody, niepewny chłopak z Odessy, który próbuje zgrywać gieroja), szoferem natomiast zostaje niewidomy (przynajmniej tak twierdzi) dziadek Aleksa Sasza. Ach, no i oczywiście jest jeszcze, że użyję aż sformułowania Aleksa, obłąkańcza oficjalna suka-przewodniczka dziadka o imieniu Sammy Davies Junior Junior. Powiało absurdem i groteską? To nic w porównaniu do tego, co im się przytrafi. Równolegle do historii toczącej się współcześnie autor snuje opowieść o małym sztetlu Trachimbrod (znanym z oficjalnych map jako Sofijówka), o jego mieszkańcach i przodkach Jonathana, o małej dziewczynce, która w tragicznych okolicznościach została wyłowiona z rzeki 18 marca 1791 roku, a która później stała się autorką spisu sześciuset trzynastu rodzajów smutku. Można pokusić się o stwierdzenie, że ta powieść to generalnie historia o wielu odrębnych historiach składających się w pewną całość.

Muszę oczywiście odnotować fakt, iż Trachimbrod (pod nazwą Zofiówka i Trochenbrod) istniał w rzeczywistości. Była to żydowska wieś na Wołyniu i została zniszczona podczas Holokaustu. W sierpniu i wrześniu 1942 roku Niemcy i ukraińscy policjanci z Schutzmannschaft dokonali w Zofiówce masowego mordu na miejscowej ludności żydowskiej. Od 1943 roku nie ma już Trochenbrodu, zostały tylko zgliszcza, teraz porośnięte już roślinnością, bo natura odbiera sobie to, co niegdyś było jej.

Jest to opowieść o poszukiwaniu swojej tożsamości, marzeniach, poświęceniu, przyjaźni oraz o tym, co wystawia ją na ciężką próbę. Foer pisze o Bogu, antysemityzmie, miłości (zarówno fizycznej, jak i tej platonicznej, a także takiej, która potrafi naprawdę wiele znieść), o radości w smutku i smutku w radości, o humorze jako sposobie oswojenia bólu. To opowieść o stereotypach i pozorach oraz o tym jak łatwo mogą zwieść, a równocześnie o słowach, które tworzą nasze postrzeganie drugiej osoby, która w rzeczywistości okazuje się być kimś zupełnie innym niż sądziliśmy. Jest to również w pewien sposób powieść drogi, bowiem opisuje podróż (nie tylko tą fizyczną, ale także w głąb samego siebie), która na zawsze odmieni życie trzech mężczyzn poszukujących tajemniczej Augustyny.

„Wszystko jest iluminacją” ma interesującą konstrukcję, w której splatają się naprzemiennie trzy głosy, będące zapisem korespondencji pomiędzy Jonathanem a Aleksem. Pierwszy głos to opowieść Aleksa, który na prośbę Jonathana, relacjonuje jak z jego perspektywy wyglądała wizyta młodego Żyda na Ukrainie. Drugi głos to listy Aleksa do Jonathana, w których opisuje swoje życie rodzinne dokładniej, a także w pewien sposób wyjaśnia to, co zawarł w swojej relacji. Trzecim głosem jest treść pisanej przez Jonathana książki, która stanowi opis historii jego rodziny i jej otoczenia od końcówki XVIII wieku do 1942 roku. Są to trzy wątki, które przenikają się wzajemnie i uzupełniają, tak jak przeszłość i teraźniejszość, które ilustrują.

Wielkie ukłony w kierunku tłumacza, który w sposób rewelacyjny poradził sobie z oddaniem charakterystycznego sposobu wypowiadania się Aleksa.

Ta książka jest po prostu bardzo prima sort.

Powieść Jonathana Safrana Foera ukazała się w 2002 roku, kiedy miał on 25 lat. Dlaczego w ogóle o tym wspominam? Ponieważ swoją wizją, warsztatem literackim i inwencją twórczą przyćmiewa większość pisarzy i to nie tylko tych ze swojego pokolenia. Stworzył niesamowicie realistyczne, pełnokrwiste i trójwymiarowe postaci jedynie za pomocą słów. W sposób niepozbawiony humoru zabrał się za niezwykle trudny temat jakim jest Holokaust, a równocześnie zachował szacunek do bohaterów i do tej olbrzymiej tragedii. Wniosek płynie z tego prosty: Jonathan Safran Foer „nie ma gówna między mózgami”, jakby to powiedział Aleks, tylko czysty talent.

Serdecznie polecam – i książkę, i film. Warto!

I pamiętajcie moi drodzy, naprawdę wszystko jest iluminacją.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Opinie czytelników


O książce:
Złe serce

Już w czasie czytania pierwszego tomu szczerze pokochałam wszystkich bohaterów serii. Mimo to lekko obawiałam się, że autorka dokładając do cyklu hist...

zgłoś błąd zgłoś błąd