Rosario Tijeras

Tłumaczenie: Tomasz Pindel
Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
6,73 (153 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
10
8
21
7
55
6
32
5
20
4
4
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Rosario Tijeras
data wydania
ISBN
8389755289
liczba stron
190
słowa kluczowe
Kolumbia, romans, gangi
język
polski

"Rosario Tijeras" przedstawia życie kolumbijskiego miasta Medellín w latach osiemdziesiątych, kiedy to przemoc opanowała ulice, knajpy, sąsiedztwa i ludzi. Problem handlu narkotykami, wojny gangów i powszechne ubóstwo to codzienne obrazy życia, które znajdują swoje odbicie w romansie między płatną morderczynią a dwoma wysoko usytuowanymi młodymi mężczyznami. Historia zaczyna się mocną sceną:...

"Rosario Tijeras" przedstawia życie kolumbijskiego miasta Medellín w latach osiemdziesiątych, kiedy to przemoc opanowała ulice, knajpy, sąsiedztwa i ludzi. Problem handlu narkotykami, wojny gangów i powszechne ubóstwo to codzienne obrazy życia, które znajdują swoje odbicie w romansie między płatną morderczynią a dwoma wysoko usytuowanymi młodymi mężczyznami.

Historia zaczyna się mocną sceną: Rosario, dziewczyna z Medellín znana także pod pseudonimicznym nazwiskiem "Tijeras" (pol. Nożyczki), zostaje postrzelona na ulicy. Jej przyjaciel, narrator tej historii, zabiera ją do szpitala, a potem przez długie godziny czeka pod drzwiami sali operacyjnej. I przez ten czas, w szpitalnym korytarzu, snuje opowieść o Rosario, pełną nawrotów, niechronologiczną, szarpaną, naszpikowaną dygresjami i osobistymi uwagami, ale w efekcie spójną.

Biografia Rosario jest poniekąd modelowa, ale daleka od schematyczności: Franco umiejętnie konstruuje postać, żeby stała się istotą z krwi i kości. Głównie krwi. Przez osobistą historię, historię kobiety "odszyfrowywanej" przez mężczyznę, przebija wizerunek Kolumbii, skorumpowanej, chorej i zbrutalizowanej. Ale Franco nie próbuje wyjaśniać i pokazywać mechanizmów społecznych, nie ustawia się w pozycji narratora-objaśniacza: czytelnik nie zrozumie kolumbijskiej rzeczywistości, jedynie ją zobaczy.

Książka napisana jest dynamicznie, z nerwem, bez stylistycznej ornamentyki, z wyczuciem języka mówionego.

Wytwórnia La Mano Producciónes przygotowuje oparty na powieści film fabularny.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (604)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1731
_fantasquemagorie_ | 2016-05-13
Na półkach: Przeczytane, Dobry wybór, 2016
Przeczytana: 13 maja 2016

Wartka opowieść o zmysłowej, krwiożerczej, targanej namiętnościami kobiecie, o sile destrukcyjnej miłości, przyjaźni wystawianej na najcięższe próby i wzajemnych łomotach gangów narkotykowych.

Rosario Tijeras - pani życia i śmierci, bezkompromisowa sicaria, idolka faweli, enigmatyczna bohaterka krwawych (niemożliwych do zweryfikowania) opowieści; trucizna i antidotum w jednej osobie. Umiejętnie pociąga za sznurki, znika bez uprzedzenia, na ważne pytania odpowiada zawsze innymi pytaniami. Przed każdą egzekucją wygotowuje kule w święconej wodzie. Każdą śmierć przypieczętowuje pocałunkiem. Każde morderstwo odbija się bezlitośnie na jej figurze. Szamocze się z życiem, by "mieć je u stóp jak upokorzonego przeciwnika".

Urodziła się w mieście bękartów, ją samą zgwałcono "grubo za wcześnie". Dość szybko pojęła jak zdobyć wszystko co się chce. "Zadawała się z facetami, którzy siedzą teraz w więzieniach, z prawdziwymi twardzielami, których długo ścigano, za których oferowano nagrody,...

książek: 504
bewelka86 | 2013-07-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Bardzo dobra i bardzo latynoska książka! A właściwie kolumbijska, bo rzecz dzieje się w Medellín - mieście, w którym przemysł narkotykowy i przemoc to codzienność dla mieszkańców. W tym miejscu mieszka tytułowa bohaterka Rosario Tijeras (jaki rozdźwięk między imieniem, które oznacza różaniec, a przydomkiem - nożyczki - nadanym po tym jak Rosario wykastrowała nimi pewnego mężczyznę).
Skoro jest kobieta to musi być i mężczyzna, a dobrze gdy jest ich więcej. Tu mamy dwóch przyjaciół, którzy swoje uczucia lokują w pięknej sicaria. Jednak każdy z nich kocha ją inaczej. Emilio jest zafascynowany Rosario ze względu na jej urodę i to on jest tym, który z nią sypia. Antonio początkowo darzy ją platonicznym uczuciem, ale wie, że to dziewczyna przyjaciela, więc stara się to zwalczyć. Jak to się skończy? Sami się przekonajcie. Historia jest pełna namiętności, jest tu też trochę scen erotycznych (nie, nie to co w Greyu;P) - wszak to latynoskie klimaty, a tam zarówno kino jak i literatura...

książek: 567
Karolina | 2014-05-07
Przeczytana: 07 maja 2014

„Co czytasz? O czym jest ta książka?”- zapytała mnie koleżanka z pracy. No właśnie o czym.

„– Ta kobieta doprowadza mnie do szaleństwa- powtarzał Emilio, ni to zmartwiony, ni to szczęśliwy.
-Ta kobieta jest jak wystrzał- mówiłem, ni to zmartwiony, ni to zżerany zazdrością.
Obydwaj mieliśmy rację. Rosario to jedna z tych kobiet, które są jednocześnie trucizną i antidotum. Kogo chce wyleczyć- wyleczy, kogo chce zabić- zabije.” (str. 21)

„Rosario Tijeras” to niezwykła, specyficzna książka. Kolumbia- uliczne życie, gangi, narkotyki, strzelaniny, mafijne porachunki. Rozdzierająca bieda a po drugiej stronie mafijni bosi. Kolumbia- gorąca, tętniąca życiem, pełna kontrastów. A na tym tle trójka bohaterów- trójka przyjaciół, kochanków, swoisty trójkąt miłosny. Rosario Tijeras – główna bohaterka- bezkompromisowa, pełna temperamentu, z ogromnym bagażem życiowym. Wychowana według prawa ulicy- zimna, wyrachowana, z dnia na dzień zmuszona przetrwać, nie przebierając w środkach, za wszelką...

książek: 815
Piotr | 2019-03-27
Na półkach: 2019, Przeczytane
Przeczytana: 27 marca 2019

Piękna opowieść o miłości, która nie mogła zostać spełniona. O miłości z góry skazanej na niepowodzenie. O kobiecie kochanej i pożądanej przez wszystkich.

książek: 6225
kajsa | 2018-07-27
Przeczytana: 18 lipca 2018

"Bo to zła kobieta była..."
Rosario,dziewczyna z kolumbijskich nizin,od najmłodszych lat wykorzystywana i poniżana.Dziewczyna o wielu twarzach.
"- Ta kobieta doprowadza mnie do szaleństwa-powtarzał Emilio[...]
- Ta kobieta jest jak wystrzał - mówiłem [...]
Rosario to jedna z tych kobiet,które są jedncześnie trucizną i antidotum.
Kogo chce wyleczyć- wyleczy,kogo chce zabić-zabije."
Warto poznać jej historię.

książek: 392
Majka | 2018-12-24
Na półkach: Przeczytane, Mam ebook
Przeczytana: 23 grudnia 2018

O kobiecie i jej mężczyznach - kochanku i przyjacielu.
A może o dziewczynie i chłopcach.
Wszyscy troje bez szans na szczęście.
O Rosario i jej słodkich trupich pocałunkach.
O parcherro, prawdziwym przyjacielu dziewczyny. A może tylko gra przyjaciela żeby być blisko ukochanej.
Jest też Emilio, bliski fizycznie i bardzo odległy sercem.
Wielkie namiętności - zakochanie, zabijanie, zatracenie.
Czyta się świetnie.
Polecam!

książek: 306
Justyna | 2019-01-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 stycznia 2019

Powieść wywarła na mnie ogromne wrażenie. Tak duże, że nie wiem od czego zacząć. To psychodeliczna, mroczna i smutna opowieść Antonia wrażliwego chłopaka, który nad życie kocha tytułową Rosario Tijeras. Kobietę dziką, zbuntowaną nie dającą się udomowić płatną morderczynie. (...) "Kobietę która jest jednocześnie trucizną i antidotum. Kogo chce wyleczyć - wyleczy, kogo chce zabić - zabije" (J. Franco "Rosario Tijeras"s22). Jorge Franco ukazuje realia kolumbijskiego Medellin w latach 80-tych. Czyli świata pełnego przemocy, gangów narkotykowych i wszech obecnej śmierci. Franco tą powieścią odniósł ogromny sukces. Został okrzyknięty następcą Gabriela Garcii Marqueza. To powieść oddająca latynoskie realia, nie stroniąca od poetyckiego języka. Na podstawie Rosario Tijeras w 2005 roku powstał film w reżyserii Emilia Maillego, a w 2010 roku powstał 60 odcinkowy serial telewizyjny.

Reasumując o Rosario Tijeras nie sposób zapomnieć. Ta psychodeliczno depresyjna narracja zmieszana z nutą...

książek: 1381
Monika | 2011-07-20
Na półkach: Przeczytane

"Pożegnanie z Macondo"

Na książkę „Rosario Tijeras” trafiłam przypadkiem. Moją uwagę zwrócił pewien artykuł w jednym z czerwcowych wydań „Dużego Formatu”. Autorem tekstu był Artur Domosławski, który na kilku stronach próbował streścić i zaprezentować współczesną literaturę południowoamerykańską. Głównym bohaterem tekstu był pisarz Jorge Franco o którym G.G. Marquez powiedział: „To jemu spośród kolumbijskich pisarzy chciałbym przekazać pałeczkę.” Jako czytelnik, który z wielkim entuzjazmem podchodzi do tego typu sugestii – bez zastanowienia zakupiłam „Rosario Tijeras”. I muszę przyznać, że były to dobrze wydane złotówki.

Jorge Franco to pisarz, który wpisuje się w nowy nurt literatury iberoamerykańskiej –„realizmu brutalistycznego - McOndo. Nazwa zrodziła się ze skojarzenia miejskiej popkultury spod znaku McDonald's i mitycznej wioski Macondo ze "Stu lat samotności" - umieszczonej tu w szyderczym, całkowicie pozbawionym magii kontekście.”[1] Franco i jemu podobni stanowczo...

książek: 2211
Marta | 2012-07-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, 2012
Przeczytana: 08 maja 2012

Kolumbijski pisarz Jorge Franco jest autorem najlepszego pierwszego zdania jakie kiedykolwiek czytałam: "Ponieważ Rosario została postrzelona w chwili, kiedy ją całowano, ból miłości pomylił jej się z bólem śmierci”. Co za początek! Co za powieść!
Ostra jak nożyczki Rosario została skrzywdzona przez czasy w jakich przyszło jej żyć. W opanowanym przez narkotyki i wojny gangów miasteczku gwałty, przemoc i rozlew krwi są chlebem powszednim. Historia płatnej morderczyni rozpoczyna się szybko i brutalnie. Rosario zostaje postrzelona. Z ulicy ratuje ją przyjaciel. Franco podkochuje się w dziewczynie od dłuższego czasu. I to właśnie on, cały we krwi czekając w szpitalnym korytarzu, snuje opowieść o Rosario.
Akcja powieści jest dynamiczna i pełna zaskakujących momentów, a jej bohaterowie gorący, uczuciowi i wybuchowi jak spalona słońcem Kolumbia.
Postać Rosario jest niesamowita. Dziewczyna pełna jest sprzecznych emocji. Zawieszona między dobrem a złem, życiem i śmiercią. Miłość także nie...

książek: 709
Marta | 2014-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 października 2014

Nie miałam zamiaru pisać opinii na temat tej książki, ale po przeczytaniu wypowiedzi na LC czuję niestety duży niedosyt.
Dla mnie ta książka jest ucieleśnieniem fizyczności człowieka i jego dwoistej natury. Bo kim jesteśmy jeśli nie zlepkiem tego co fizyczne z tym co duchowe? Staramy się postępować rozsądnie, myśleć, przewidywać a przecież drzemią w nas odwieczne instynkty niewiele mające wspólnego z logiką. Podlegamy prawom fizyki, natury, prawom tak silnym jak głód, żądza przetrwania, dążenie do rozmnażania się, prawom bardziej zwierzęcym niż ludzkim. Podlegamy instynktom, które często trudno nam okiełznać, bo wypływają one z naszej natury, ucywilizowanej co prawda ale i skrajnie dzikiej w korzeniach.
Właśnie tacy są główni bohaterzy tej książki. Cała trójka walczy z odwiecznymi instynktami i o ironio pomimo ucywilizowanego świata to natura tutaj wygrywa a człowiek przegrywa. Cała trójka okazuje się zbyt słaba i naiwna, by tę walkę wygrać.
Nie uważam, że jest to książka...

zobacz kolejne z 594 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd