Huśtawka oddechu

Tłumaczenie: Katarzyna Leszczyńska
Seria: Proza Świata
Wydawnictwo: Czarne
7,5 (143 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
30
8
28
7
44
6
18
5
6
4
2
3
1
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Atemschaukel
data wydania
ISBN
9788375362008
liczba stron
288
język
polski
dodała
Ag2S

Anioł głodu rozhuśtuje oddech. "Huśtawka oddechu" jest delirium, ratunek przynoszą jedynie słowa, które zdają się budować jakiś porządek. Głód, zimno, strach, fenomen pamięci i język są bohaterami tej powieści. Herta Müller ponownie przygląda się panom strachu, krok po kroku podąża za ofiarami, po raz kolejny dokonuje "upiornej przeprowadzki rzeczywistości" w słowa. Powstał tekst...

Anioł głodu rozhuśtuje oddech. "Huśtawka oddechu" jest delirium, ratunek przynoszą jedynie słowa, które zdają się budować jakiś porządek. Głód, zimno, strach, fenomen pamięci i język są bohaterami tej powieści. Herta Müller ponownie przygląda się panom strachu, krok po kroku podąża za ofiarami, po raz kolejny dokonuje "upiornej przeprowadzki rzeczywistości" w słowa. Powstał tekst "kaligrafujący cierpienie, ale nie upiększający bólu". "Huśtawka oddechu" jest fikcyjną autobiografią Niemca z Rumunii, Leopolda Auberga, zesłanego w wieku lat siedemnastu na roboty przymusowe do Związku Radzieckiego. W roku 1945 około 80 000 rumuńskich Niemców trafiło do obozów pracy między Dniepropietrowskiem a Donieckiem. Wśród deportowanych była matka Herty Müller. Jej przemilczana historia stała się pierwszym impulsem do napisania tej książki. Od matki Müller dowiedziała się niewiele. "Zimno jest gorsze niż głód", "Wiatr jest zimniejszy od śniegu" - wyrwane z kontekstu zdania zastępowały opowiadanie o obozie. Müller zapragnęła zrozumieć, co się za nimi kryje. Umożliwił jej to pisarz i poeta Oskar Pastior, którego surrealistyczne wiersze jeszcze w Rumunii dawały jej oparcie, który też był jednym z deportowanych. Jego niesamowita pamięć szczegółu stworzyła tę książkę. On opowiadał, ona zapisywała, potem razem konstruowali historię - zmyślenie stało się motorem ich pracy, ponieważ jak mówi Herta Müller, trzeba się oddalić od rzeczywistości, żeby ją "uchwycić". Rzeczywistość głodu można oddać jedynie surrealistycznym językiem, gdyż postrzeganie w rauszu, w jaki wprawia chroniczny głód, różni się od tego z pełnym żołądkiem. Była z Pastiorem na Ukrainie, wpatrywała się w tamten świat tak długo, aż po zamknięciu oczu zobaczyła drogę z obozu na pole kartofli. W roku 2006 Pastior umarł. Po rocznej przerwie Müller zdecydowała się napisać książkę sama. Była mu to winna.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
Skakanka | 2015-06-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Nobliści
Przeczytana: 20 maja 2015

Książkę przeczytałam w ramach mojej ambicji zapoznania się z choć jedną publikacją każdego z noblistów.
Z pewnością jest to wielka literatura, i to taka która coś zostawia w człowieku po przeczytaniu. We mnie zostawiła pewnego rodzaju niepewność jak się do niej ustosunkować. Bo z jednej strony to książka napisana naprawdę wysmakowanym językiem, a z drugiej zostawiła we mnie poczucie, że jest napisana językiem zbyt metaforycznym, zbyt eleganckim, jakby nieprzystającym do tematu. Może to kwestia wieku, doświadczenia, ale po wrażeniu, które zrobiły na mnie czytane w liceum książki Krall, Sołżenicyna, Herlinga-Grudzińskiego, obozowa książka Muller wydała mi się zbytnio skupiająca się na żonglerce słowami. Mimo tych wątpliwości to kawał dobrej literatury.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Elegia dla bidoków

Może dla Ameryki jest to powieść ważna, mnie znudziła po pierwszych rozdziałach. Bo o czym to jest? Biograficzna opowieść o amerykańskiej rodzinie z c...

zgłoś błąd zgłoś błąd