Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Książę Mgły

Cykl: Trylogia mgły (tom 1)
Wydawnictwo: Muza
6,82 (10213 ocen i 1020 opinii) Zobacz oceny
10
625
9
892
8
1 517
7
2 962
6
2 415
5
1 179
4
294
3
271
2
31
1
27
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El príncipe de la niebla
data wydania
ISBN
9788374958509
liczba stron
221
język
polski
dodał
Yoggobela

Inne wydania

Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkuje w domu niegdyś należącym do rodziny Fleishmanów, których dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy; nocą w ogrodzie Max widzi posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego...

Rodzina Carverów (trójka dzieci, Max, Alicja, Irina, i ich rodzice) przeprowadza się w roku 1943 do małej osady rybackiej na wybrzeżu Atlantyku. Zamieszkuje w domu niegdyś należącym do rodziny Fleishmanów, których dziewięcioletni syn Jacob utonął w morzu. Od pierwszych dni dzieją się tutaj dziwne rzeczy; nocą w ogrodzie Max widzi posągi artystów cyrkowych. Dzieci poznają kilkunastoletniego Rolanda, od którego dowiadują się różnych ciekawostek o miasteczku i o zatopionym pod koniec pierwszej wojny statku. Poznają także dziadka Rolanda, latarnika Victora Kraya. To on opowie im o złym czarowniku, Księciu Mgły, który gotów jest spełnić każdą prośbę lub życzenie, ale w zamian żąda bardzo wiele. Coś, co dzieciom wydaje się jeszcze jedną miejscową legendą, szybko okazuje się zatrważającą prawdą.
Musiało upłynąć wiele lat, by Max zdołał wreszcie zapomnieć owe letnie dni, podczas których odkrył, niemal przypadkiem, istnienie magii.

 

źródło opisu: Muza, 2013

źródło okładki: http://www.muzaklub.com/p2859,ksiaze-mgly-carlos-ruiz-zafon.html

pokaż więcej

książek: 684
Olicja | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, 2014, Pożyczone
Przeczytana: 30 lipca 2014

Głowa rodziny Carverów - zegarmistrz Maximiliam w obawie o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich przez wojnę, którą ogarnięta jest cała Europa, podejmuje decyzję o przeprowadzce z zatłoczonego miasta do niewielkiej, rybackiej miejscowości nad brzegiem Atlantyku. Rodzice wraz z trójką dzieci postanawiają osiąść w od dawna opuszczonym domu przy plaży, z którego poprzedni właściciele - majętny lekarz i jego żona wyprowadzili się po tragicznej śmierci ich syna Jacoba. Stara posiadłość już od początku budzi strach i niechęć najmłodszych członków rodziny, ale zachwycony ojciec zdaje się tego nie zauważać. Już po kilku dniach w okolicy zaczynają się dziać dziwne rzeczy, a stary latarnik Victor Kray wtajemnicza dzieci Carverów w tajemniczą historię Księcia Mgły, który zdolny jest spełnić każde życzenie, ale w zamian żąda bardzo wiele. Każda opowieść zawiera ziarno prawy, a Max, Alicja i ich przyjaciel Roland mają się o tym przekonać.

"Złych wspomnień nie musisz brać ze sobą. I bez tego będą cię prześladować."

Carlos Ruiz Zafón to autor, który swoimi słowami dotarł do najgłębiej ukrytych zakątków mojego serca, rozbijając je na tysiące kawałków. Jego książki od początku robiły na mnie ogromne wrażenie i jestem pewna, że będą robić je jeszcze przez długi czas. Wystarczy otworzyć którąkolwiek z nich, a już po chwili znajdujemy się w zupełnie innym miejscu, otoczeni przez malownicze kamieniczki i tajemnicze zaułki, przedwojennych hiszpańskich miast, oraz czasie, przeżywając z bohaterami ich wzloty i upadki, przyjaźnie, czy pierwsze miłości. Tak, jego słowa mają niezwykłą moc, dlatego z wielką przyjemnością sięgnęłam po kolejną jego powieść. Tym razem padło, na "Księcia mgły", czyli debiut literacki tegoż autora.

Mimo, że książka ta od początku zaliczana była do literatury młodzieżowej i taką też określa ją sam autor, to myślę, że przypadnie ona do gustu każdemu czytelnikowi. Temu spragnionemu wartkiej akcji, świetnie wykreowanych bohaterów, mądrego przesłania, ale przede wszystkim... obrazów. Obrazów tak realnych, że nie możemy uwierzyć, że nie istnieją one naprawdę, ale jednocześnie ulotnych i nieuchwytnych.. jak mgła. Carlor Ruiz Zafón jest ich prawdziwym mistrzem, a za pomocą słów potrafi stworzyć rzeczy, o których nie śniło się zwykłym śmiertelnikom. Nie wiem, który już raz te słowa przewijają się przez moje recenzje jego twórczości, ale on czaruje. I to bez pomocy czarodziejskiej różdżki, księgi zaklęć, czy kotła wypełnionego tajemniczymi specyfikami. Do prawdziwych czarów potrzebna mu jest tylko jedna rzecz - słowa. Zwykłe słowa, którymi wypełnione są wszystkie jego książki, a które mimo wszystko bardzo różnią się od tych, którymi posługujemy się na co dzień. Bo słowa Zafóna ożywają, a wraz z nimi ożywa także historia, którą współtworzą.

Bohaterowie "Księcia mgły" nie są wykreowani idealnie. W końcu czegóż można się spodziewać po debiucie? Może i posiadają za mało wyszczególnionych cech, może są za bardzo skryci lub tajemniczy, albo wręcz przeciwnie - za bardzo dociekliwi, ale to także posiada swój osobisty urok. Opisani są na tyle, żeby bez problemu wczuć się w ich sytuację i wraz z nimi przeżywać niezapomniane chwile na kartach powieści, jednak nadal roztacza się wokół nich mroczna aura. Bo to właśnie wszechobecne tajemnice, zapomniane historie i przebudzające się demony z przeszłości to główny motyw tej powieści. I mimo, że stanowi on podstawę fabuły i podobnego schematu można dopatrzeć się chyba w każdej jego książce, to mimo wszystko żadna z nich nie traci przez to na oryginalności. To trochę jak w przyrodzie. Niby wszystkie żywe organizmy zbudowane są z komórek i tkanek, ale jednak diametralnie się od siebie różnią. Właśnie takie są książki Zafóna, na pierwszy rzut oka podobne, ale w środku zupełnie różne.

Historia rodziny Carverów, Rolanda, starego latarnika oraz tajemniczego Księcia Mgły oczarowała mnie. Wciągnęłam się w nią od pierwszych stron i naprawdę żałowałam, że jest ona tak krótka. Autor zabrał mnie w podróż do nudnej nadmorskiej miejscowości, aby później przemienić ją w niezwykły zakątek pełen niebezpieczeństw, skrywający w swoim wnętrzu mroczne sekrety. Lektura "Księcia Mgły" była dla mnie niesamowitym przeżyciem. Dzięki niej mogłam zobaczyć jak zaczynał mój mistrz nad mistrzami, jak wyglądał początek jego przygody i jakie poczynił postępy. Mimo iż tej książce sporo brakuje do doskonałości "Cienia wiatru", czy chociażby "Mariny" to na własnej skórze mogłam przekonać się, że już wtedy książki Zafóna posiadały ten swój niepowtarzalny urok i magię drzemiącą w każdym słowie. Polecam każdemu!

http://czytanie-i-ogladanie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Krótka historia prawie wszystkiego

Ta książka mogłaby mieć i inne tytuły: "Krótki opis prawie wszystkiego" "Krótka i zabawna opowieść o całym świecie" "Krótkie...

zgłoś błąd zgłoś błąd