Kult Amatora – Jak Internet niszczy Kulturę

Wydawnictwo: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne
5,65 (68 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
14
6
26
5
10
4
6
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cult of the Amateur. How Today's Internet Is Killing Our Culture
data wydania
ISBN
978-83-60807-25-5
liczba stron
198
słowa kluczowe
Internet, kultura, web 2.0
język
polski
dodała
Magdalena Bród

W książce tej Andrew Keen pisze, że wszelkie blogi, wikipedia, myspace.com oraz youtube.com to zguba współczesnej kultury. Jego zdaniem to właśnie tego typu serwisy niszczą to, na co wcześniej pracowano przez długi czas. Uważa, że obecnie w sieci profesor równy jest uczniowi szkoły średniej. W taki sam sposób mogą zmieniać fakty (na przykład na wikipedii).

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (13)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 524
ImaginaryMiss | 2019-05-31
Przeczytana: 31 maja 2019

Wydawać by się mogło, że książka o internecie czymś bardzo aktualnym, jednak przez 13 lat od jej wydania zdążyła się bardzo zestarzeć. Wiemy już że tzw. tradycyjne media, o które tak drży Keen nie upadły, a nawet okazało się, że internet całkiem im sprzyja. Tym bardziej kłuje w oczy płytka jednostronność argumentacji autora, który obraża wszystkich użytkowników sieci. Szanowni recenzenci z LubimyCzytać, z książki Keena wynika, że jesteście tylko amatorami, którzy zalewają stronę internetową bezsensownym bełkotem (wiadomo, jako amatorzy nie możecie stworzyć treści godnej uwagi), a poza tym odbieracie pracę profesjonalistom, którzy ciężko pracowali, aby się nimi stać. Wstyd.
Jednak należy oddać autorowi sprawiedliwość, że poruszył też parę problemów, które wciąż są aktualne i wciąż wielu ludzi nawet nie zdaje sobie z nich sprawy. Jego przesadzone stanowisko za to skłania do samodzielnego przemyślenia tematu.

książek: 70
Anita | 2019-04-16
Na półkach: Przeczytane

Dobra książka o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą Internet. Mimo upływu lat, aktualna. +++

książek: 700
panna_lovegood | 2019-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 stycznia 2019

Autor tej książki jest jak pies, który szczeka na samochody. Nie może nic im zrobić ani tym bardziej ich zatrzymać, ale goni za nimi z uporem godnym lepszej sprawy.

Ogólnie rzecz biorąc, Andrew Keen jest człowiekiem, który współtworzył kulturę stron www, ale się nawrócił. Dostrzegł całe zło, które się za nią kryje, a które to zło wymienia w tej książce. Została ona wydana w 2007 roku i do tej chwili słyszeliśmy już wszystkie te argumenty - oszuści internetowi i boty, ułatwienie plagiatu, piractwo, ekshibicjonizm, uzależnienia, szpiegostwo i wycieki danych itd. itp. Jednak największym i najgorszym złem jest to, że Internet przyniósł demokratyzację... Że nagle wszyscy ludzie zyskali dostęp do wszystkich treści. I ci głupi ludzie nie chcieli siedzieć grzecznie i słuchać jego ukochanego Boba Dylana (Dylana szanuję, ale Keen naprawdę ma obsesję), tylko, o zgrozo!, zaczęli tworzyć własne rzeczy, dzielić się własnymi treściami i komunikować się między sobą. Internet wypełniły więc...

książek: 68
Paweł Marchel | 2018-03-28
Na półkach: Przeczytane, Na jeden raz, 2016
Przeczytana: 10 grudnia 2016

Książka Andrew Keen’a z pewnością spodoba się wszystkim osobom negatywnie nastawionym do internetu. Autor - jako zagorzały krytyk rewolucji internetowej nazwanej WEB 2.0 - przedstawia negatywne aspekty niewłaściwego używania internetu, a właściwie wykorzystywania jego możliwości w niewłaściwy sposób.

Począwszy od natłoku informacji umieszczanych przez tytułowych amatorów, ludzi pozbawionych podstawowej wiedzy i przede wszystkim odpowiedzialności za swoje słowa, poprzez nieuprawnione korzystanie z plików (zwłaszcza muzycznych), po zbieranie prywatnych informacji przez wyszukiwarki, ich gromadzenie i narażenie na ich wyciek lub kradzież. Wszystko to prowadzi w konsekwencji do upadku tradycyjnych źródeł uzyskiwania informacji, które według autora cechuje wyższy stopień rzetelności i prawdy. Gazety nie są w stanie poradzić sobie z morzem informacji, jakie mogą przekazywać anonimowi “redaktorzy” piszący często - w najlepszym przypadku - niekompletne informacje publikowane na...

książek: 51
desfabuleux | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane

Nie mogę pozbyć się wrażenia, że Keen ma jakiś osobisty powód do krytykowania Sieci. I chociaż z niektórymi jego tezami zgadzam się po tysiąckroć, to poświęcanie takiej ilości tekstu na biadolenie, że ktoś zamknął jego ulubiony sklep muzyczny... wydaje mi się trochę niepoważne. Walczy jednak w słusznej sprawie. Polecam, warto wyrobić sobie swoje własne zdanie na temat tej książki.

książek: 323
Aklime | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane

Książka nieco straciła na aktualności. Jest mocno tendencyjna, ocenia internet wyłącznie pod kątem złych następstw, nie widzi zalet. Nie mogę jej jednak odmówić cennych uwag!

książek: 527
BialyRumcajs | 2015-05-28
Na półkach: Przeczytane

Mam bardzo mieszane uczucia, bo z jednej strony książkę czytało się naprawdę dobrze, a sam autor wypunktowuje kilka wartych uwagi wniosków, a z drugiej przy wielu swoich tezach jest bardzo jednostronny. Często patrzy na jakiś problem z wąskiej perspektywy, która ma pasować tylko i wyłącznie do jego tezy. Pomimo tego jest to kawał dobrej, trochę "apokaliptycznej" lektury, z którą nawet jeśli się po części nie zgadzamy to jednak da nam ona trochę do myślenia. A tego przecież nigdy za wiele.

książek: 376
Brudnopis Parzych | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2015

Spojrzenie na Web 2.0 mało popularne w dzisiejszych czasach, ale zdecydowanie zmuszające do refleksji. Co robimy w Internecie i jakie ma to konsekwencje? Nawet tu, na lubimyczytać? Co ja robię, pisząc tę opinię i dla kogo jest ona zgubna i co powoduje? Co niszczę, prowadząc swojego bloga z recenzjami? Warto przeczytać. Nie ze wszystkimi tezami się zgadzam, ale jedno jest pewne: kult amatora nie sprzyja specjalistom, a tych zawsze sobie ceniłam. Czy chcielibyśmy, żeby rury naprawiał nam ktoś, kto totalnie nie zna się na hydraulice? Dlaczego więc chcemy czytać książki polecane przez jakiś tam Brudnopisów? ;) Polecam.

www.magazyn-opinii.blogspot.com

książek: 714
Kaysh | 2015-01-16
Na półkach: Przeczytane, 2015, Non-fiction
Przeczytana: 16 stycznia 2015

W każdym pokoleniu znajdzie się grupa twierdząca, że za ich młodych lat było lepiej. Jasne. Tęsknota za dziecięcymi latami, beztroską i takimi tam jest znana każdemu; zdanie „za moich czasów było lepiej” jest naładowane ogromnym ładunkiem emocjonalnym. I właśnie dlatego ciężko tutaj o zadowalające ilości obiektywizmu.
Dlaczego mówię o tym w przypadku książki o Internecie?
Bo autor oparł tezę zawartą w tytule na tego właśnie typu tęsknocie.
Ja to rozumiem, też przechodziłam przez etap wygłaszanie twierdzeń, że moje dzieciństwo było super, bo oglądałam Power Rangers i spędzałam całe dnie w lesie. Ale jakoś w szkole średniej (czyli bardzo niedawno) zwyczajnie z tego „wyrosłam”.
Tę tęsknotę za „starymi, dobrymi czasami” widać na każdej stronie książki.

Drugim filarem o który opiera się książka, jest założenie, że tradycyjne media (prasa, radio, telewizja) gwarantowały wysoką jakość informacji, oraz pełen obiektywizm. Z autora wyłania się zatwardziały reakcjonista. Mimo krótkiej...

książek: 1868
Krzysztof Mroczko | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka sprzed paru lat o internecie? Przecież drukowane słowo o sieci jest przestarzałe w chwili druku, tak się przynajmniej wydaje dominującej większości. Sęk w tym, że nawet przebrzmiałe rzeczy warto znać, tak jak warto czytać antyczne czy elżbietańskie dramaty. Choćby po to, by sprawdzić, czy obawy autora Kultu amatora się sprawdziły. Albo po prostu dlatego, by lepiej zrozumieć otaczający nas świat.

W pewnym sensie jestem podobny do autora. Od wielkiego entuzjazmu wobec sieci przechodzę do coraz większego sceptycyzmu. Po kolei jednak. Był chyba rok 2003 kiedy uznałem, że sieć wreszcie jest tym, czego od niej oczekuję. Nadal czytałem rzeczy drukowane na papierze, ale większość wiedzy znajdowałem w internecie. Zajmowałem się wówczas głównie muzyką, szukałem materiałów, a tych w języku polskim jakoś żałośnie mało. Mogłem jednak porozmawiać o jakieś zapomnianej krautrockowej płycie z podobnym do siebie entuzjastą tej muzyki i nie miało znaczenia, że pisał do mnie z Bilbao i była...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd