Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kult Amatora – Jak Internet niszczy Kulturę

Wydawnictwo: Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne
5,77 (53 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
11
6
20
5
9
4
5
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Cult of the Amateur. How Today's Internet Is Killing Our Culture
data wydania
ISBN
978-83-60807-25-5
liczba stron
198
słowa kluczowe
Internet, kultura, web 2.0
język
polski
dodała
Magdalena Bród

W książce tej Andrew Keen pisze, że wszelkie blogi, wikipedia, myspace.com oraz youtube.com to zguba współczesnej kultury. Jego zdaniem to właśnie tego typu serwisy niszczą to, na co wcześniej pracowano przez długi czas. Uważa, że obecnie w sieci profesor równy jest uczniowi szkoły średniej. W taki sam sposób mogą zmieniać fakty (na przykład na wikipedii).

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (113)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1868
Krzysztof Mroczko | 2014-08-10
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Książka sprzed paru lat o internecie? Przecież drukowane słowo o sieci jest przestarzałe w chwili druku, tak się przynajmniej wydaje dominującej większości. Sęk w tym, że nawet przebrzmiałe rzeczy warto znać, tak jak warto czytać antyczne czy elżbietańskie dramaty. Choćby po to, by sprawdzić, czy obawy autora Kultu amatora się sprawdziły. Albo po prostu dlatego, by lepiej zrozumieć otaczający nas świat.

W pewnym sensie jestem podobny do autora. Od wielkiego entuzjazmu wobec sieci przechodzę do coraz większego sceptycyzmu. Po kolei jednak. Był chyba rok 2003 kiedy uznałem, że sieć wreszcie jest tym, czego od niej oczekuję. Nadal czytałem rzeczy drukowane na papierze, ale większość wiedzy znajdowałem w internecie. Zajmowałem się wówczas głównie muzyką, szukałem materiałów, a tych w języku polskim jakoś żałośnie mało. Mogłem jednak porozmawiać o jakieś zapomnianej krautrockowej płycie z podobnym do siebie entuzjastą tej muzyki i nie miało znaczenia, że pisał do mnie z Bilbao i była...

książek: 549
Agata | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lutego 2014

Książka rozpoczęła się mocnym akcentem i przyznam, że przez długi czas nie mogłam oderwać od niej wzroku. Mimo prostego języka - zrozumiałego właściwie dla każdej czytelniczej grupy docelowej, da się z niej wypunktować kilkanaście tez, z którymi nie sposób się nie zgodzić.

Być może z racji tego, że książkę czytam w 2014, a pisana była w 2006, panujące trendy w Internecie 2.0 trochę się zmieniły, ale przygnębiające jest, że trend subiektywizacji, grafomania i zacieranie różnic między amatorem a profesjonalistą w dalszym ciągu mają się dobrze, co widać coraz wyraźniej na przykładzie Polski.

Na pewno jest to lektura, która szeroko otwiera oczy, a przy okazji zasiewa niepokój, który może zawierać się w świadomości, że pisząc tą opinię, sama mam wkład w ową darmową chałturę, krytykowaną mocno przez autora.

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2011-08-20
Przeczytana: sierpień 2011

No i teraz mam dylemat: czy Keen ma rację, czy ja jestem tak przesiąknięta Internetem i zrośnięta z siecią, że nie umiem ocenić wartości tej książki, czy Keen ma rację częściowo - a trudno zaprzeczyć, że "coś w tym jest" - czy Internet w ciągu tych kilku lat od wydania "Kultu amatora" zmienił się tak dalece, że książka stała się nieaktualna.
Z Keenem można rzecz jasna polemizować, trudno też zarzucić mu nieznajomość tematu albo pisania rzeczy niezgodnych z prawdą. Tyle tylko, że przy tak skondensowanej treści mniej więcej w połowie trudno oprzeć się wrażeniu, że zbliża się do nas czas upadku kultury, apokalipsy i kompletnego regresu porównywalnego z najgłębszym średniowieczem.
Książka warta uwagi, dobry przyczynek do refleksji, ale raczej dla ludzi otwartych, skłonnych do polemizowania z autorem inaczej niż jednym "ale pieprzy" i obdarzonych minimalnym przynajmniej dystansem.

książek: 666
Kaysh | 2015-01-16
Na półkach: Non-fiction, 2015, Przeczytane
Przeczytana: 16 stycznia 2015

W każdym pokoleniu znajdzie się grupa twierdząca, że za ich młodych lat było lepiej. Jasne. Tęsknota za dziecięcymi latami, beztroską i takimi tam jest znana każdemu; zdanie „za moich czasów było lepiej” jest naładowane ogromnym ładunkiem emocjonalnym. I właśnie dlatego ciężko tutaj o zadowalające ilości obiektywizmu.
Dlaczego mówię o tym w przypadku książki o Internecie?
Bo autor oparł tezę zawartą w tytule na tego właśnie typu tęsknocie.
Ja to rozumiem, też przechodziłam przez etap wygłaszanie twierdzeń, że moje dzieciństwo było super, bo oglądałam Power Rangers i spędzałam całe dnie w lesie. Ale jakoś w szkole średniej (czyli bardzo niedawno) zwyczajnie z tego „wyrosłam”.
Tę tęsknotę za „starymi, dobrymi czasami” widać na każdej stronie książki.

Drugim filarem o który opiera się książka, jest założenie, że tradycyjne media (prasa, radio, telewizja) gwarantowały wysoką jakość informacji, oraz pełen obiektywizm. Z autora wyłania się zatwardziały reakcjonista. Mimo krótkiej...

książek: 303
Brudnopis Parzych | 2015-04-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 kwietnia 2015

Spojrzenie na Web 2.0 mało popularne w dzisiejszych czasach, ale zdecydowanie zmuszające do refleksji. Co robimy w Internecie i jakie ma to konsekwencje? Nawet tu, na lubimyczytać? Co ja robię, pisząc tę opinię i dla kogo jest ona zgubna i co powoduje? Co niszczę, prowadząc swojego bloga z recenzjami? Warto przeczytać. Nie ze wszystkimi tezami się zgadzam, ale jedno jest pewne: kult amatora nie sprzyja specjalistom, a tych zawsze sobie ceniłam. Czy chcielibyśmy, żeby rury naprawiał nam ktoś, kto totalnie nie zna się na hydraulice? Dlaczego więc chcemy czytać książki polecane przez jakiś tam Brudnopisów? ;) Polecam.

www.magazyn-opinii.blogspot.com

książek: 393
BialyRumcajs | 2015-05-28
Na półkach: Przeczytane

Mam bardzo mieszane uczucia, bo z jednej strony książkę czytało się naprawdę dobrze, a sam autor wypunktowuje kilka wartych uwagi wniosków, a z drugiej przy wielu swoich tezach jest bardzo jednostronny. Często patrzy na jakiś problem z wąskiej perspektywy, która ma pasować tylko i wyłącznie do jego tezy. Pomimo tego jest to kawał dobrej, trochę "apokaliptycznej" lektury, z którą nawet jeśli się po części nie zgadzamy to jednak da nam ona trochę do myślenia. A tego przecież nigdy za wiele.

książek: 50
desfabuleux | 2016-02-09
Na półkach: Przeczytane

Nie mogę pozbyć się wrażenia, że Keen ma jakiś osobisty powód do krytykowania Sieci. I chociaż z niektórymi jego tezami zgadzam się po tysiąckroć, to poświęcanie takiej ilości tekstu na biadolenie, że ktoś zamknął jego ulubiony sklep muzyczny... wydaje mi się trochę niepoważne. Walczy jednak w słusznej sprawie. Polecam, warto wyrobić sobie swoje własne zdanie na temat tej książki.

książek: 292
Aklime | 2016-01-09
Na półkach: Przeczytane

Książka nieco straciła na aktualności. Jest mocno tendencyjna, ocenia internet wyłącznie pod kątem złych następstw, nie widzi zalet. Nie mogę jej jednak odmówić cennych uwag!

książek: 123
magda | 2011-02-22
Na półkach: Przeczytane
książek: 990

Jak na Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Kult amatora wydaje się mało akademicki. Znacznie bardziej naukowy jest wstęp do polskiego wydania książki Keena, jaki napisał Kazimierz Krzysztofek, profesor socjologii z Warszawy. Sam dobór słownictwa stwarza więcej przyjemności i daje wrażenie, iż doskonale zna temat. Dlatego zaskoczeniem dla mnie był styl Keena – prosty, mający dotrzeć do każdego, nie zraża specjalistycznymi słowami, ani filozoficznymi rozważaniami. Zracjonalizowane przewidywania przyszłości wraz z przywoływaniem interesujących przykładów dla potwierdzania tez sprawia, że książka jest przystępna. A jest to ważne, zważywszy na wagę problemu.

Więcej na: http://www.wywrota.pl/db/artykuly/17533_nowy_wspanialy_swiat_v_20_marcin_sierszy.html

zobacz kolejne z 103 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd