Kwiat pustyni

Tłumaczenie: Marek Wrześniewski
Cykl: Waris Dirie (tom 1)
Wydawnictwo: Świat Książki
7,45 (1252 ocen i 131 opinii) Zobacz oceny
10
108
9
212
8
244
7
419
6
141
5
110
4
9
3
8
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Desert flower: the extraordinary journey
data wydania
ISBN
978-83-247-1483-4
liczba stron
250
słowa kluczowe
nomada, Somalia, modelka, obrzezanie
język
polski

Waris urodziła się w Somalii, w plemieniu nomadów. Wychowywała się pośród kóz, bydła i wielbłądów, w otoczeniu dzikiej przyrody. W wieku pięciu lat przeżyła obrzezanie – rytuał, który doprowadził do śmierci jej siostrę i dwie kuzynki, w wieku sześciu – została zgwałcona. Jako trzynastolatka miała być wydana za mąż za starca, ale – zdesperowana – uciekła z domu. Jej wielka wędrówka przez...

Waris urodziła się w Somalii, w plemieniu nomadów. Wychowywała się pośród kóz, bydła i wielbłądów, w otoczeniu dzikiej przyrody. W wieku pięciu lat przeżyła obrzezanie – rytuał, który doprowadził do śmierci jej siostrę i dwie kuzynki, w wieku sześciu – została zgwałcona. Jako trzynastolatka miała być wydana za mąż za starca, ale – zdesperowana – uciekła z domu. Jej wielka wędrówka przez pustynię do Mogadiszu, a następnie Londynu, skończyła się w Nowym Yorku. W wieku 18 lat rozpoczęła karierę modelki, występując obok Naomi Campbell i Claudii Schiffer. Od wieli lat walczy przeciwko okaleczaniu kobiet, za co została wyróżniona tytułem ambasadora Narodów Zjednoczonych. Swą historię, o której długo z nikim nie mogła rozmawiać, opowiada w autobiografii Kwiat pustyni.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2993
Barbara | 2010-09-28
Przeczytana: 27 września 2010

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zawsze w moim przypadku było tak, że książki, które wywarły największy wpływ na moje życie, wpadły mi w ręce zupełnym przypadkiem i zazwyczaj są to książki, których nie planowałam czytać...

"Okaleczanie kobiecych narządów płciowych". Jak to brzmi? Po zapoznaniu z dokładnym "obrządkiem" w moich oczach to wyrażenie wygląda zbyt niewinnie. Bardziej pasuje tu "szlachtowanie poprzez tortury i pozostawienie w dożywotnim bólu". Głównie o tym jest ta książka...

Życie na pustyni od najmłodszych lat uczyło ją bycia silną, twardą, odważną. Ta ostatnia cecha sprawiła, że postanowiła sprzeciwić się tradycji afrykańskiej mającej swój początek aż 4000 lat temu. Jako nastolatka uciekła i po długiej, wyczerpującej tułaczce po bezwględnych terenach afrykańskich i pomieszkiwaniu kątem u innych ludzi dotarła do Londynu. Tam po kolejnych latach niewolniczej pracy jako służąca u swojego wuja stanęła na nogi i - zaczynając absolutnie od zera - usamodzielniła się. Przypadkiem odkrył ją fotograf, dzięki któremu powoli wchodzi w świat modelingu, gdzie po latach ciężkiej pracy osiąga niebywały sukces i sławę. Możnaby pozazdrościć takiego życia, prawda?

Jednak Waris kryje w sobie okrutną tajemnicę. Jako kilkuletnia dziewczynka została poddana obrzezaniu. Prawdę mówiąc nazwałabym to "wyrzezaniem", gdyż całkowicie pozbawiono jej genitaliów. Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż zrobiono to w tak bestialski sposób, że moja dusza nie jest w stanie tego "przetrawić".

Przyczyny tej tradycji są absurdalne ("obrzezaną kobietę nie będzie kusił seks i pozostanie wierna swojemu, wybranemu przez ojca mężowi"). Ta koszmarna tradycja liczy sobie już cztery tysiące lat. Nie mogę pojąć, dlaczego przez ten okres nikt nie zdefiniował na głos tego bólu. Nie tylko bólu odczuwanego w trakcie "zabiegu", bowiem obrzezanie odbywa się bez żadnego znieczulenia. Ba! Dokonuje się tego nieodkażonymi narzędziami, np. nieodkażonymi "żyletkami, nożami, kawałkami szkła, ostrymi kamieniami, a w niektórych rejonach - zębami". Proces zaszywania ran jest jeszcze bardziej beznadziejny i bolesny. Pozostawia się tylko malutką dziurkę, przez którą kropla po kropli wydalać ma się mocz i krew menstruacyjna. Po zabiegu dziewczynka pozostawiona samiutka na pustyni, pod jakimś drzewem w cieniu ma obwiązane całe ciało sznurem, by nie mogła się ruszać, bo "może wdać się zakażenie". Kilkuletnie dziewczynki niejednokrotnie tracą wtedy przytomność, a w wyniku powikłań wiele z nich umiera.

Mówi się, że czas leczy rany. Nie zawsze. Do tej pory wydawało mi się, że dla kobiety tylko dwie rzeczy są nigdy nie do wyleczenia: gwałt i śmierć dziecka. Teraz wiem, że o własnym "obrzezaniu" też nigdy zapomnieć nie można. Nie tylko na duszy. Ciało każdego dnia rozrywane jest bólem niekompetentnie przeprowadzonej "operacji". Podczas miesiączki cierpienie jest nie do opisania.

Setki milionów kobiet musi z tym piętnem żyć.

"(...) okaleczanie żeńskich organów płciowych praktykowane jest w 28 krajach Afryki. Według szacunków ONZ, na świecie żyje 130 milionów obrzezanych kobiet, a 2 miliony rocznie, czyli 6 tysięcy dziennie pada ofiarą tej praktyki.
(...) Liczba okaleczanych dziewcząt rośnie z roku na rok. Wielu Afrykanów, którzy wyemigrowali do Europy i Stanów, zabrało ten zwyczaj ze sobą. (...) szacuje się, że 27 tysięcy kobiet w Nowym Jorku zostało albo zostanie poddanych obrzezaniu.
(...) wielokrotnie dochodzi do tego, że afrykańskie społeczności specjalnie zbierają pieniądze na opłacenie kobiety takiej jak moja znachorka, żeby obrzezała całą grupę dziewcząt - zdarza się to również w Ameryce. Jeżeli to nie jest możliwe, biorą sprawy w swoje ręce. Pewien ojciec w Nowym Jorku włączył głośną muzykę, żeby sąsiedzi nie słyszeli krzyków, a potem porżnął córkę nożem do steków."

"Wielu myśli, że tak nakazuje Koran, bo obrzezywanie praktykuje się we wszystkich muzułmańskich krajach Afryki. Nic z tych rzeczy, ani Koran, ani Biblia nic nie wspominają o okaleczaniu kobiet. Obrzezywanie popierają i żądają go mężczyźni (...) chcący w ten sposób uzyskać potwierdzenie swojej wyłączności na czerpanie seksualnych korzyści z żony. (...) oprócz ciemnoty i przesądu nie ma żadnych innych powodów okaleczania milionów dziewczynek rocznie. Spuścizna bólu, cierpienia i śmierci jest z pewnością wystarczającym powodem, aby to powstrzymać."

"Z powodów rytuału (...) miliony afrykańskich kobiet wiodą życie wypełnione bólem. Kto im pomoże - tym, które jak moja matka żyją na pustyni, ubogie i bezsilne? Ktoś musi przemówić za ten cierpiący w milczeniu tłum."

Mój umysł nie potrafiłby chyba wyobrazić sobie tej sytuacji, gdyby nie to, że kilka dni przed sięgnięciem po książkę, równie przypadkowo obejrzałam film na jej podstawie. Tak się złożyło, że akurat tuliłam w ramionach moją kilkumiesięczną córeczkę, gdy na ekranie pojawiły się sceny tego koszmarnego zabiegu. Nigdy nie wzruszałam się na filmach - nawet tych opartych na faktach. Teraz nie potrafiłam powstrzymać łez. Choć scena odegrana była przez aktorów, upozorowana tylko, to jednak świadomość, że takie rzeczy dzieją się kilka tysięcy razy dziennie, sprawiła, że nie mogłam przestać płakać. Pękało mi wtedy serce i łzy wylewałam w ciszy, tuląc do siebie moją córkę. Gdybym mogła tym gestem ochronić każdą dziewczynkę na świecie...

"Modlę się, żeby nadszedł dzień, kiedy żadna kobieta nie doświadczy tego bólu. I taki dzień kiedyś nadejdzie. (...) aż wreszcie na całym świecie kobiety będą bezpieczne. Jakiż to będzie szczęśliwy dzień..."

Ja też się modlę...

Spotkałam się z opiniami, że książka napisana jest niechlujnie, językiem dość prostym, jeśli nie powiedzieć: prostackim. Nie odebrałabym tego tak. Cieszę się, że pisany jest w pierwszej osobie - jak pamiętnik. Są to przecież spisane wspomnienia Waris Dirie. Wywodziła się z rodziny, która całe życie tułała się po pustyni - tak nakazywał im koczowniczy tryb życia. Nigdy nie uczęszczała do szkoły, nie miała więc jak nauczyć się ogłady językowej. Cieszy mnie to, że pozostała sobą, bo dzięki temu cięty język niejednokrotnie pomógł w osiągnięciu celu. Czy gdyby była grzecznie ułożoną dziewczynką, potrafiłaby się zbuntować i zawalczyć zniesienie tego bestialskiego rytuału?

Ludzie, którzy wolą obejrzeć film i w ten sposób zapoznać się z tą historią... Zostawcie film. Sięgnijcie po książkę. Czytajcie powoli i w milczeniu...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szklany zamek

Takie dzieciństwo musi odcisnąć ślad w psychice. Kwestią osobowości i siły jest, dokąd ów ślad poprowadzi. Dobrze skonstruowana opowieść o rodzinie, k...

zgłoś błąd zgłoś błąd