Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Między wierszami

Wydawnictwo: W.A.B.
6,8 (299 ocen i 25 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
26
8
39
7
99
6
63
5
44
4
7
3
6
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788374145282
liczba stron
304
język
polski
dodał
Arek

Mieli już do siebie nie pisać. Miało nie być kolejnych e-maili, które złożą się później w książkę. Ale z przyjaźnią nie taka prosta sprawa. Potrzeba rozmowy jest silniejsza od wszelkich postanowień.Małgorzata Domagalik i Janusz L. Wiśniewski znów zaczynają elektroniczną korespondencję. On w pierwszym liście pisze: będę cytował dane, zarzucał Cię faktami, odwoływał się do nauki, powątpiewał w...

Mieli już do siebie nie pisać. Miało nie być kolejnych e-maili, które złożą się później w książkę. Ale z przyjaźnią nie taka prosta sprawa. Potrzeba rozmowy jest silniejsza od wszelkich postanowień.Małgorzata Domagalik i Janusz L. Wiśniewski znów zaczynają elektroniczną korespondencję. On w pierwszym liście pisze: będę cytował dane, zarzucał Cię faktami, odwoływał się do nauki, powątpiewał w Twoje dane, albo przyjmował je z zachwytem. Egoistycznie będę wysysał z Ciebie wszystko, czego nie wiem. Bo ja uwielbiam wiedzieć. Może nawet bardziej niż Ty. Ona zaś proponuje, by tym razem było więcej o miłości. I jest. Choć rozmawiają także o swoich lekturach, wizytach w teatrze, podróżach, wspomnieniach, rodzinnych radościach i smutkach. Ona opowiada mu o pobycie w Paryżu i rozmowie z Paulo Coelho; on zafascynowany donosi o teorii, jakoby szczęście zależało od działania trzech substancji chemicznych i dodaje, że najwięcej karatów w diamentach przypada na m2 placu, który ona widzi z okien hotelu. Rozmawiają o afrodyzjakach, starych fotografiach, zmysłowym głosie nowej żony Sarkozy'ego. Co chwila odkrywają, że patrzą na świat w różny sposób. I nieodmiennie ich to fascynuje. Ich e-maile są bardzo osobiste i niezwykle erudycyjne. Czasem prowokujące. Czasem zwyczajnie smutne. Kryje się w nich także coś więcej. Wszak czytelnicy lubią czytać między wierszami.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 201
She | 2011-12-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia 2011

Kobiety z założenia dużo mówią, a proces uzewnętrzniania się jest dla nich równie naturalny, jak oddychanie. Płaczą i cieszą się głównie słowami. Podczas wielogodzinnych rozmów telefonicznych z najlepszą (aktualnie!) przyjaciółką smakują życia, snują marzenia, dowartościowują się kosztem innych, wyżalają na otoczenie (w tym seksowniejsze od nich kobiety) oraz ekscytują wszystkim, co latynoskie, umięśnione i niedostępne. A całość na jednym wdechu. Milczą wyłącznie wtedy, kiedy są obrażone, ale jest to raczej stanem chwilowym. W większości przypadków nie ma znaczenia, co i jak wydobywa się z ich ust, byle przyniosło ulgę. Bo kobiety bardziej od rozmowy, uwielbiają emocjonalne wygadywanie się. Inaczej sprawa miewa się, gdy na przeciw staje inteligentny i mający coś do powiedzenia mężczyzna. Z miejsca zaczyna się niekończąca gra słów i pozorów. Linijki zaczynają ubierać się w szeregi wieloznaczności, podtekstów i niedopowiedzeń. Dominują wywarzone zdania, zrodzone ze starannie dobranych słów, przemilczenia sprzyjające fascynującej tajemniczości, a wszystko spina delikatna kokieteria. Napięcie seksualne napiera na odwieczną wojnę płci i odwrotnie. Powietrze staje się gęste od chemii i perfum Chanel No.5.
Kiedy parę miesięcy temu skończyłam czytać „188 dni i nocy” Janusa L. Wiśniewskiego i Małgorzaty Domagalik stanęłam na skraju depresji. Totalnie oczarowana i zaczarowana książką nie wyobrażałam sobie kolejnych wieczorów bez niej. Jako kobieta, która doświadczyła w życiu magii mailowania ze wspaniałym mężczyzną, odnajdywałam w tej książce utraconą przeszłość i niedoskonałą teraźniejszość. Codzienność, w której nie trudno o dobór słów na niejeden temat i w niejednym języku, ale gdzie znalezienie szczerego słuchacza graniczy niemal z cudem. Tym bardziej wiadomość o tym, że powstała druga część zbioru, bo nie można tego w żaden sposób nazwać powieścią, czy antologią, była dla mnie niczym gwiazdowy prezent.
Ktoś może powiedzieć, że „Między wierszami” to odgrzewany kotlet, kolejna pseudoepistolograficzna pozycja niemająca w sobie nic z prawdy czy szczerości, a powołana do życia wyłącznie dla zysku autorów. Tylko czy ktoś tak poczytny i do tego pracujący zawodowo w dość hojnie wynagradzanej branży jak Wiśniewski, czy też redaktor naczelna znanego pisma potrzebują narażać swoje nazwisko dla kilku zer? Nie sądzę. Dlatego wierzę, gdy pytani o sens powstania książki mówią:

[…] Sztuka rozmowy we współczesnym świecie zanika. Mamy coraz mniej czasu, aby zatrzymać się w pogoni za szczęściem i porozmawiać o tym szczęściu z innymi.[…] Rozmowa z samym sobą prowadzi do nieuniknionej arogancji. Rozmowa z drugim człowiekiem wymaga poza tym odwagi. Poddajemy się natychmiast ocenie rozmówcy. Wielu nie ma ochoty ani odwagi, aby poddać się takiej właśnie ocenie. Niektórzy idą wtedy porozmawiać z psychoterapeutą, inni rozmawiają nieustannie jedynie ze sobą.[…]

A przecież jest tak wiele tematów, o których warto rozmawiać, a nie tylko mówić. Autorzy w kolejnych wiadomościach do siebie wracają do tematu śmierci, życia, snują dysputy o chemicznym składzie szczęścia, podróżach, wizytach w teatrze i najnowszych wynikach badań w sprawie mody na bycie singlem. Wspólnie kosztują sushi i testują kanapy z alcantary. Ona zabiera go do Paryża na spotkanie z Coelho, a On opowiada jej o diamentach z Placu Vendome. Dyskutują o afrodyzjakach, zmysłowym głosie Carli Bruni, starych fotografiach i braku granic z perspektywy weekendu w Genewie, Amsterdamie i Neapolu. Dzielą się smutkami i radościami codzienności, odkrywając odmienność swojego patrzenia na świat, a miejscami kłócąc ze sobą i twardo broniąc swoich racji. I znów robią to z klasą i wielką erudycją. Przynajmniej w mojej ocenie.
„Między wierszami”, tak jak „188 dni i nocy” zasysa człowieka z miejsca. Oderwanie się od lektury i odmówienie sobie kolejnych stron jest niemal heroicznym wyczynem. Wszelkie obowiązki domowe i służbowe przybierają twarz matki, która z balkonu daje nam znak, że pora wracać do domu, kiedy my akurat nieśmiało trzymamy się za ręce z pierwszą miłością. Wiemy, że trzeba… ale tak trudno to przetłumaczyć sercu.
Powiedzieć, że czyta się to wyśmienicie, to zdecydowanie za mało. Że poszerza horyzonty i rozbudza wyobraźnie – zbyt prosto. Tę książkę najzwyczajniej pochłania się całym sobą, choć Wiśniewski zdaje się docierać głębiej i cieplej. On też więcej dywaguje, roztrząsa i odczuwa. Za to Pani Domagalik celniej punktuje. I jeśli czegokolwiek mogłabym chcieć więcej od tej pozycji, to wyłącznie tego, by częściej mówili „ze sobą”, jak w pierwszej części, niż „do siebie”.

[…] Tak całkiem poważnie, zawsze robi na mnie duże wrażenie, kiedy mężczyzna potrafi dostrzec w kobiecie coś, czego nie zobaczyli w niej inni. Gdy doskonale wie, że te, a nie inne słowa wydają się jej prostackie, że nie trzeba jej pytać o to czy tamto, skoro to czy tamto wydaje się takie oczywiste, że wreszcie, nawet, gdy na niego nie patrzy, ma stuprocentową pewność, że gdy tylko odwróci głowę, napotka jego spojrzenie. I fajnym afrodyzjakiem jest jeszcze to, że gdy mężczyzna mówi „kocham”, to nigdy się przy tym nie uśmiecha i tylko wtedy jest naprawdę serio.[…]

Czy muszę dodawać, że polecam?

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rycerze na rozdrożach

Ciekawa, piękna ale w gruncie rzeczy smutna historia. Bułyczow świetnie skomponował tą książkę. Kiedy poznajemy bohaterów są już w starszym wieku, a n...

zgłoś błąd zgłoś błąd