Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Smilla w labiryntach śniegu

Tłumaczenie: Iwona Zimnicka
Wydawnictwo: Świat Książki
7 (75 ocen i 12 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
7
8
10
7
32
6
7
5
11
4
2
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Frøken Smillas fornemmelse for sne
data wydania
ISBN
8371292481
liczba stron
448
słowa kluczowe
literatura duńska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
dona

Inne wydania

Smilla Jaspersen - Grenlandka z urodzenia, zna się tylko na lodzie. Tylko lód jest dla niej zrozumiały. Swoje jedyne szczęśliwe chwile spędziła w dzieciństwie wśród śniegów Grenlandii. Po śmierci matki, zmuszona żyć w Danii, egzystuje próbując się gdzieś zakotwiczyć. Swoją znajomość śniegu i lodu wykorzystuje w kolejnych pracach, nie pomaga to jej jednak przystosować się do otoczenia. Żyje...

Smilla Jaspersen - Grenlandka z urodzenia, zna się tylko na lodzie. Tylko lód jest dla niej zrozumiały. Swoje jedyne szczęśliwe chwile spędziła w dzieciństwie wśród śniegów Grenlandii. Po śmierci matki, zmuszona żyć w Danii, egzystuje próbując się gdzieś zakotwiczyć. Swoją znajomość śniegu i lodu wykorzystuje w kolejnych pracach, nie pomaga to jej jednak przystosować się do otoczenia. Żyje więc całkiem sama, wykorzystując poczucie winy ojca, by wyłudzać od niego pieniądze, które pozwalają jej żyć wśród luksusowych dodatków.
Jej jedynym łącznikiem z Grenlandią staje się syn sąsiadki - Esajas. Tak samo obcy w europejskim otoczeniu jak ona. Staje się dla niej powiernikiem jej wspomnień o krainie i zwyczajach dzieciństwa, które tylko on rozumie i przejmuje. Ona zaś opiekuje się nim, kiedy jego matka przepija kolejne pieniądze z zasiłku.
Pewnego dnia Esajas spada z dachu. Policja orzeka wypadek, ale Smilla wie, że chłopiec miał lęk wysokości. Coś musiało go zmusić, by wszedł tak wysoko. Wraz z sąsiadem rozpoczyna prywatne śledztwo.
W pierwszej warstwie jest to powieść kryminalna. Jest więc ustalony porządek, w który wkrada się niespodziewane wydarzenie. W tym wypadku prawdopodobne mordestwo, którego przyczyny i sprawcę należy ustalić w toku śledztwa. W drugiej warstwie jest to powieść o ludziach. O tym, jak bardzo w rzeczywistości są niedostosowani i samotni. Smilla odkrywając przyczynę morderstwa, która tkwi w tak bliskim jej śniegu, w rzeczywistości błądzi wśród ludzkich pragnień, namiętności, obsesji i słabości.
Eskimosi mają wiele określeń na śnieg i lód. Znają etapy jego powstawania, różne postacie. Czytając opisy śniegu odnosiłam wrażenie, że jest on żywym, ciągle zmieniającym się organizmem. Tak jak człowiek. Tylko że przekształcenia, którym podlega lód są dla Smillii zrozumiałe. Ludzie natomiast zawsze byli dla niej mało istotnym dodatkiem do jej świata. Dopiero śmierć Esajasa to zmienia. By odkryć tajemnicę jego śmierci, Smilla musi się zmierzyć z nieznanymi jej dotąd uczuciami. Poznaje osoby, które decydują się jej pomóc, nawet za cenę ujawniena własnych tajemnic. To one pomagają jej przejść przez labirynt niedomówień otaczających śmierć Esajasa. Kobieta uczy się czytać w nich tak jak w lodzie, by odkryć przyczynę śmierci chłopca, który był jej jedyną prawdziwą rodziną. Rodziną z wyboru.
"Smilla w labiryntach śniegu" pochłania wszystkie myśli czytającego. Jest jedną z tych książek, od których nie można się oderwać, póki nie poznamy zakończenia. Autor niezwykle oszczędnym językiem, kojarzącym się ze śnieżnym i zimnym krajobrazem Grenlandii, kreśli obraz ludzkich osobowości. Równie łatwo, jak można się zgubić w pozbawionym punktów orientacyjnych lodowym krajobrazie, gubimy się wśród ludzkich decyzji. Smilla uczy się nie błądzić w tym labiryncie, tak jak już od dawna nie błądzi w śnieżnych labiryntach.
Być może odczuwamy pewne rozczarowanie, wraz z Smillą, dowiadując się, dlaczego zginął Esajas. Rozwiązanie zagadki okazuje się trochę zbyt błahe. Jakby zbyt przyziemne. Ale jest to przecież zakończenie godne dobrego kryminału. Naprawdę istotna jest jednak droga, którą przebywa Smilla, by to zakończenie odkryć.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (467)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3792
Gośka | 2016-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2016

"Smilla w labiryntach śniegu" to książka zakwalifikowana jako kryminał, chociaż moim zdaniem niewiele ma wspólnego z kryminałem, pomimo tego, że jest tu i niewyjaśniony zgon, i poszukiwanie prawdy. Przede wszystkim jest to książka o Smilli, kobiecie, która poprzez swoje pochodzenie i charakter sama wyizolowała się ze społeczeństwa w którym przyszło jej żyć.

Akcja książki rozpoczyna się w trakcie pogrzebu, na którym Smilla żegna swojego jedynego przyjaciela. Przyjacielem tym okazuje się mały chłopiec, Esajas, któremu udało się przebić przez skorupę otaczającą kobietę. Esajas, podobnie jak Smilla, pochodził z Grenlandii. Mieszkał tylko z matką, która niestety nie spełniała swojego zadania. Pozostawiała chłopca samemu sobie, nie zaspokajając nawet najważniejszych potrzeb swojego dziecka. Uzależniona od alkoholu, bezrobotna, niby kochała syna, ale gdzieś się zagubiła po śmierci męża. Chłopiec niepostrzeżenie wdarł się do świata Smilli, znajdując u niej schronienie i opiekę. Lecz...

książek: 539
Wicca | 2015-10-26

Mróz, zima, śnieg, Kopenhaga
Skuta okowami lodu Grenlandia
i jej rodowici mieszkańcy
Gips, szreń, firn - śnieg ma wiele twarzy
Smilla - krnąbrna, wyalienowana a jednak inteligentna istota
Chłopiec - jedyny przyjaciel Smilly
Morderstwo - przypadek, a może jednak nie?
Próba rozwiązania zagadkowej śmierci
Zimno, zimno
ciepło, cieplej, gorąco....
Rozkwitające uczucie
Od całkowicie obcych sobie ludzi, poprzez zwykłych znajomych po płomienny romans
Czy aby na pewno?
Biel, szarość, obezwładniająca ciemność
Nie pozostawiające złudzenia łzy
Ogarniająca pustka, zatrważająca samotność
Jaki będzie finał?

Dziwna, nietuzinkowa aczkolwiek wyborna powieść na jesienno - zimowe dni

Polecam

książek: 1449
Beata | 2016-06-26
Przeczytana: 26 czerwca 2016

Smilla w labiryntach śniegu to według opisu z ostatniej strony "niezwykły kryminał". Dla mnie niezwykła jest główna bohaterka - Smilla ,rodowita eskimoska , urodzona i wychowywana w Grenlandii ,spec od śniegu i lodu.Po śmierci matki przeprowadza się do ojca mieszkającego w Danii i ta zmiana wpływa na nią niekorzystnie.Czuje się wyobcowana , męczy ją duńskie społeczeństwo, biurokracja, przepisy prawne.Jedyną osobą ,z którą czuje się dobrze jest młody Grenlandczyk , który ginie w niewyjaśnionych okolicznościach.Niewyjaśnionych przez Smillę bo policja zamyka śledztwo i jako przyczynę podaje -wypadek.
Smilla rozpoczyna swoje dochodzenie i dociera do prawdy ale o mało sama nie traci swojego życia.
Tematyka związana z żegluga morską, klimatem , geografią krainy wiecznego śniegu i lodu sprawia , że należy czytać tę powieść skoncentrowanym i skupionym.Akcja powieści toczy się różnie, są momenty nudne, opisy bardzo szczegółowe a w kolejnym rozdziale dzieje się tak dużo i szybko , że...

książek: 2171
Jud | 2010-07-24
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2013

To jest jedna z tych książek, do których bardzo często wracam, książka szczególnie mi bliska. Wciąż widzę w niej coś niezwykłego, odkrywam na nowo maestrię języka. Nie jest to typowa opowieść kryminalna, w której najważniejsze jest rozwiązanie zagadki. Hoeg fantastycznie poradził sobie ze skonstruowaniem postaci kobiecej, krnąbrnej Grenlandki, która nie przystaje do społeczeństwa, w którym przyszło jej egzystować. Smilla, która znacznie bardziej od ludzi woli śnieg i czytanie Euklidesa, wyrusza w podróż po mieście, morzu i lodzie, aby zrozumieć tajemnicę śmierci Esajasa, jedynej osoby, której pozwoliła się do siebie zbliżyć.

książek: 666

Zacznijmy od tego, że podczas lektury Smilii... wciąż nie mogłam powstrzymać wrażenia, że te książkę pisał niejeden, a dwóch pisarzy. Na zmianę. Z czego fragmenty spod pióra tego pierwszego były pasjonujące, potwornie ciekawe, zaś drugiego - nudne i jeszcze raz nudne. Muszę Wam powiedzieć, że jest to nad wyraz uciążliwe - raz z wypiekami na twarzy śledzić zaskakujące zwroty akcji, aby przez następne rozdziały ziewać, i ziewać, i ziewać... Opisy - oto co zgubiło tę książkę. Opisy były wszędzie, długie i kompletnie nieplastyczne, nużące i męczące. Autor raz po raz zamieniał jedno, proste zdanie na pięćdziesiąt złożonych i to jest największą wadą tej pozycji. Czytając Smillę..., jest się po prostu śmiertelnie znudzonym.

Ale wcześniej przecież wspominałam, że odnosiłam wrażenie, jakoby książkę na zmianę pisały dwie osoby. To prawda - czasami akcja nagle stawała się bardzo dynamiczna i zapierała dech w piersiach, jednak zaraz z powrotem powracały długie, nudne opisy. A tych drugich...

książek: 7333
Anna-mojeksiążki | 2014-06-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 czerwca 2014

„Smilla w labiryntach śniegu” to bardzo specyficzna książka, klimatyczna i wcale niełatwa, choć intrygująca. Klimat tej powieści potęguje wszechobecny śnieg i zima, do tego Grenlandia – dreszczyk przechodzi po plecach. Kiedy doda się do tego martwe dziecko, robi się niesamowicie.

Pewnego dnia w Kopenhadze ginie mały chłopiec, Esajas, spada z dachu budynku, z siódmego piętra. Na dachu pozostają jego ślady na śniegu, tylko jego ślady…. Najdziwniejsze jest to, że chłopiec cierpiał na lęk wysokości – skąd więc znalazł się na dachu? To pytanie dźwięczy w głowie Smilli, sąsiadki z piętra wyżej, która zaprzyjaźniła się z chłopcem. Nie wierzy w to też mechanik, sąsiad z piętra niżej, który znalazł martwego chłopca.
Zaczynają swoje prywatne dochodzenie, próbują znaleźć odpowiedzi na pytania i wyjaśnić śmierć chłopca. Jakoś policja niespecjalnie się tym interesuje, wręcz stara się utrudniać ich starania.
Smilla jest specjalistką od śniegu, jest córką Eskimoski i duńskiego lekarza, która...

książek: 1171
Mandriell | 2014-04-29
Przeczytana: 28 kwietnia 2014

LABIRYNT BEZ WYJŚCIA.

Minimalistyczna urokliwa okładka, niepozorny tytuł oraz obietnica niezwykłego kryminału skusiły mnie na tyle, że zapragnąłem zapoznać się z treścią książki Petera Høega. Oczekiwań wobec lektury nie okazywałem żadnych, miałem jednak niedużą nadzieję, że ta mała obietnica z tyłu książki nie będzie słowami rzuconymi na wiatr. To, co otrzymałem w zamian ciężko jednoznacznie określić.

Niepohamowana ciekawość niekiedy prowadzi mnie w takie rejony literackie, że czasem zwyczajnie nie wiem, co z tego wyniknie. Raz udaje mi się odkryć literacką perełkę, innym razem zatapiam się w prozatorskim mule tak gęstym, że ciężko doszukać się pozytywów. Są też przypadki literatury, którą lubię określać mianem „pomiędzy”. Pomiędzy tą kategorycznie kiepską a tą zdecydowanie dobrą. Tak też określiłbym „Smillę w labiryntach śniegu”.

Peter Høeg niewątpliwie jest człowiekiem piekielnie inteligentnym. Zaczynając czytać jego powieść niejednokrotnie łapałem się na tym, że zachwyca...

książek: 1651
Isadora | 2010-10-15
Przeczytana: 2003 rok

Intrygująca opowieść o niezwykłej,wyalienowanej pół-Dunce,pół-Eskimosce Smilli,która prowadząc własne śledztwo w sprawie śmierci małego chłopca,jedynej osoby,do której pozwoliła sobie się przywiązać,staje oko w oko z tajemnicą,która również ją może kosztować życie.Okazuje się,że nie może nikomu zaufać,przed nikim się otworzyć,bo każdy może być wrogiem...
Szczególnie ujął mnie język narracji - spokojny,zrównoważony,precyzyjny,niemal zimny - tak jak uwielbiany przez bohaterkę śnieg.

książek: 1607
Edith | 2010-08-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2010

„Smilla w labiryntach śniegu” należy do literatury duńskiej, czym doskonale wpisuje się w przerabiane na czas wakacji przeze mnie książki skandynawskie. To moje drugie podejście do tej powieści, za pierwszym razem oddałam ją nie czytając. Uważam, że do niektórych lektur trzeba dorosnąć, do tej także.

Wydawca przedstawia książkę Høega jako niezwykłe połączenie wątku kryminalnego i epickiej wielowarstwowości, które zawiera elementy książki sensacyjnej i literatury psychologicznej. Mogę się z tym zgodzić, choć czytając widzi się, że część kryminalna jest tak naprawdę tylko tłem dla tworzenia wspaniałego studium postaci ludzkiej.

Powieść rozpoczyna się od pogrzebu Esajasa, chłopca który był bardzo bliski Smilli i mechanikowi. Według policji to był nieszczęśliwy wypadek, jednak Smilla, która zna go lepiej uważa inaczej. Jej odczucie jest motorem napędowym kolejnych zdarzeń i sytuacji, które mają miejsce w książce.

Główną bohaterką powieści jest Smilla Jaspersen, córka Eskimoski i...

książek: 742
tajgula | 2014-11-04
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 04 listopada 2014

Książka rówie niezwykła co jej autor. Skomplikowana i wymagająca, ale warta poświęcenia jej czasu. Dla mnie śnieg to po prostu śnieg. Spadnie to trzeba odśnieżyć, czasem dla zabawy ulepi się bałwana i pomarudzi, że spadło go za dużo. Lód istnieje dla mnie tylko w postaci zamarzniętych kałuż, na których można wywinąć orła i solidnie się potłuc. Czytając "Smillę w..." mogłam poznać jak to jest gdy lód i śnieg jest dla kogoś sensem życia. Główna bohaterka mówi o nim pięknie, wplatając go we wspomnienia swojego skomplikowanego dzieciństwa na Grenlandii, lód stał się przedmiotem jej wykształcenia i pracy. Jest jego znawczynią, niedostosowaną do duńskiego społeczeństwa, samotną i elegancką...dziwaczką. Gdy zaczyna swoje śledztwo w sprawie śmierci Esajasa poznajny jej słabe i mocne strony. Zatapiamy się w przedziwną historię, która w pewnym momencie wydaje się nie mieć nic wspólnego z małym chłopcem, który spadł z dachu. Przedzieramy się niczym przez wodę pokrytą krą, poprzez poruszone w...

zobacz kolejne z 457 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd