Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie całkiem do pary

Tłumaczenie: Iwona Maura
Seria: Literatura w spódnicy
Wydawnictwo: Axel Springer Polska
5,23 (515 ocen i 46 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
11
8
24
7
54
6
120
5
154
4
57
3
66
2
10
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Slighty Single
data wydania
ISBN
8389371464
liczba stron
288
słowa kluczowe
literatura w spódnicy
język
polski
dodała
karus96

Lato. Na Manhattanie można zwariować z upału. A bohaterka powieści, 24-letnia Tracey Spadolini, zostaje w Nowym Jorku na całe wakacje. Na domiar złego zostaje tu sama, bo Will, z którym zamierza żyć-długo-i-szczęśliwie i "całkiem do pary", wyjechał na letnie występy. Wróci do miasta dopiero we wrześniu. Ale czy na pewno do niej? Żeby czymś wypełnić czas po wyjeździe Willa, Tracey postanawia...

Lato. Na Manhattanie można zwariować z upału. A bohaterka powieści, 24-letnia Tracey Spadolini, zostaje w Nowym Jorku na całe wakacje. Na domiar złego zostaje tu sama, bo Will, z którym zamierza żyć-długo-i-szczęśliwie i "całkiem do pary", wyjechał na letnie występy. Wróci do miasta dopiero we wrześniu. Ale czy na pewno do niej? Żeby czymś wypełnić czas po wyjeździe Willa, Tracey postanawia przyjrzeć się własnemu życiu i zauważa, ze wynajmowanie przez nią mieszkanie przypomina obskurną norę, rzekomo obiecująca praca w reklamie jest nędzną fikcją, jej uda i biodra nie stają się ani o centymetr szczuplejsze, a na prawie idealnym wizerunku Willa widać coraz więcej rys. W tej sytuacji Tracey z pomocą kilku przyjaciółek i jednego wrażliwego faceta decyduje się coś z sobą zrobić. Czy uda jej się polubić całkiem nową kobietę, jaką w sobie odkrywa?

 

źródło opisu: Wydawca

źródło okładki: Wydawca

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 286
Monika | 2012-12-08
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 17 maja 2012

Dawno nie czytałam żadnej książki od deski do deski, więc postanowiłam zacząć od czegoś lekkiego, tak na zachętę. Na takie okazje mam specjalną półkę w swojej mini-biblioteczce, która składa się z serii "Literatura w spódnicy." Bardzo lubię "chick lit", bo zazwyczaj jest lekka, zabawna, świetna do czytania w tramwaju, nie muszę się szczególnie skupiać na tym co się dzieje w książce, a mogę spokojnie przerzucać kartki i raz na jakiś czas odwrócić głowę, żeby spojrzeć w okno. Żeby jeszcze bardziej sobie osłodzić to czytanie, postanowiłam zacząć robić to w wannie (nie ma lepszego miejsca na świecie). Leżysz sobie w przyjemnym ciepełku z maseczką na twarzy (skończył się żel; nie wiem czy nie jest przeterminowana), włosy natarte odżywką, wszystko samo się dzieje tak, że mogę poczuć się piękniejsza, a do tego mam wrażenie, że mój umysł nie stoi w miejscu bezczynnie, tylko pracuje. Mizernie, bo mizernie, ale pracuje.

Czytałam po jednym, dwa rozdziały, tak na rozruch, aż wreszcie, gdy po 237 stronach nastąpiła kulminacja całej sytuacji i postanowiłam doczytać te 50 stron do końca, żeby mieć to już z głowy.

Książka "Nie całkiem do pary" napisana przez Wendy Markham, opowiada o dziewczynie, która z małej miejscowości przeprowadza się do Nowego Jorku. Teoretycznie robi to dla siebie, ale w gruncie rzeczy bardzo mocno chce być ze swoim chłopakiem, który ma ją głęboko gdzieś. Świetna historia, kurwo. Jak miliony innych. Jak mizerne i żałosne życie co drugiej zakompleksionej dziewczyny na świecie.

Widać dużą inspirację "Dziennikiem Bridget Jones": jest matka, która wie lepiej, przyjaciel gej (przecież to obowiązek każdej dziewczyny, gdy rozglądam się wkoło tylko tego mi brakuje, żeby odnaleźć się w żeńskim towarzystwie; tego i nowej pary kolorowych spodni, najlepiej w odblaskowej żółci robotnika z autostrady. chociaż z drugiej strony został mi jeszcze długowłosy Marcin w kręgu bardzo bliskich znajomych - może ktoś uwierzy, że to Fabio?), olśniewająca przyjaciółka z dużą ilością kasy, zmaganie się z dodatkowymi kilogramami, dupek, miły adorator i beznadziejna praca, którą trzeba zmienić na lepszą, gdy rozdrażnienie sięgnie zenitu. Wszystko to tam jest i aż ciężko uwierzyć, że mając taki arsenał można napisać takie gówno. Mam wrażenie, że właśnie przez takie książki chick lit jest niedoceniania, oznaczana w kategorii śmiesznej i żenującej dla znudzonych dziewczyn z osiedlowego klubu książki, które chcą udawać, że mogą sięgnąć trochę wyżej niż po kolejny słoik ogórków kiszonych z najwyższej półki w piwnicy. Czytając tą książkę nie zaśmiałam się ani razu, ANI RAZU! nawet się nie uśmiechnęłam do bohaterki, nawet półgębkiem. Gdybym ją zobaczyła na ulicy nawet bym na nią nie spojrzała. Książki powinno się pisać o sprawach wyjątkowych, o ludziach wyjątkowych, o sytuacjach, które nie zdarzają się codziennie i każdemu, albo w wyjątkowy sposób. Ta tutaj nie ma nic, co mogło by mnie choć trochę oczarować.

Rozumiem, że dziewczyny, które słabo sobie radzą z pewnością siebie potrzebują książki pokazującej, że można lepiej i więcej, ale czy koniecznie musi to być coś takiego? Czy naprawdę musi być to takie słabe, żeby do niech dotarło? To, że ktoś umiemy składać poprawnie gramatyczne zdania nie oznacza, że może pisać epopeje.

Miało być lekko, przyjemnie i rozrywkowo. Było, owszem. W czasie czytania tego tworu mogłam zastanowić się nad sobą i swoim życiem, wkurwić się i dojść do wniosku, że jeżeli umrę z tą książką w ręku to spalę się ze wstydu. Bardzo mnie ta przewrotna myśl rozbawiła. Tyle jeżeli chodzi o radość czytania.

3/10 - słabizna, niestety mam świadomość, że mogło być gorzej, i to mnie chyba przeraża

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Oskarżenie

Kolejna część za mną. Co tam się działo. Mam nadzieję, że Chyłka wróci do formy i w kolejnej części wsadzi tego zwyrodnialca za kratki. Tom 6 lepszy o...

zgłoś błąd zgłoś błąd