Czarny Lord: Narodziny Dartha Vadera

Tłumaczenie: Andrzej Syrzycki
Seria: Star Wars: Gwiezdne Wojny
Wydawnictwo: Amber
6,73 (247 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
10
8
29
7
96
6
55
5
30
4
10
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dark Lord: The Rise of Darth Vader
data wydania
ISBN
8324125264
liczba stron
328
język
polski
dodał
Spooky

Republika została przekształcona w Galaktyczne Imperium rządzone przez nikczemnego Imperatora Palpatine`a, wspomaganego przez swoją prawą rękę - Dartha Vadera. Galaktyka wraca do normy po zakończeniu wojny domowej oraz po wstrząsającej eliminacji Rycerzy Jedi. Niektóre ze światów są jednak przeciwne Nowemu Ładowi i z pełną determinacją wstępują przeciwko tym nowo wprowadzonym, wielkim...

Republika została przekształcona w Galaktyczne Imperium rządzone przez nikczemnego Imperatora Palpatine`a, wspomaganego przez swoją prawą rękę - Dartha Vadera. Galaktyka wraca do normy po zakończeniu wojny domowej oraz po wstrząsającej eliminacji Rycerzy Jedi. Niektóre ze światów są jednak przeciwne Nowemu Ładowi i z pełną determinacją wstępują przeciwko tym nowo wprowadzonym, wielkim zmianom.

Jednym z pierwszych zadań Lorda Vadera jest stłumienie tych wczesnych objaw buntu. To właśnie dzięki tej misji odkryje swą prawdziwą siłę i stanie się w pełni niezależną, żelazną pięścią Imperatora...

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 419
Przemek | 2017-03-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 marca 2017

Super. W końcówce już zacząłem drobić czytanie, żeby jak najdłużej zostać z tą historią. Wszystko zaczyna się od rozkazu 66, który poznajemy z perspektywy trójki Jedi, biorących udział wraz z klonami w akcji wojskowej przeciwko separatystom. Kiedy zapada decyzja rozkazu 66 (eksterminacja Jedi), sklonowani żołnierze nie potrafią go zrozumieć i się buntują.

"- Dostaliśmy rozkaz informujący o zmienionym priorytecie.
- Co się stało?
- Mamy zabić Jedi.
Climber umilkł i długo się nie odzywał.
- Proszę powtórzyć, panie kapitanie... - powiedział w końcu.
- Mamy zabić wszystkich Jedi.
- Kto wydał taki rozkaz?
- Poddaje pan w wątpliwość mój autorytet?
- Nie, panie kapitanie - zastrzegł pospiesznie Climber - Po prostu wykonuję swoje zadanie.
- Pańskie zadanie polega na wypełnianiu rozkazów przełożonych." (s. 29)

Niestety, stanowią wyjątek od reguły (rozkaz był genetycznie zaprogramowany) i Jedi muszą uciekać.
Tutaj do akcji wkracza Vader. Świeżo po wydarzeniach Mustafara, pełny bólu fizycznego i rozgoryczenia wobec utraconych możliwości, którymi dysponował jako Anakin.

"Co to było za chodzenie, skoro musiał przywoływać Moc, ilekroć pragnął przemieścić się z jednego miejsca w drugie? Równie dobrze mógłby korzystać z repulsorowego krzesła i porzucić wszelką myśl o samodzielnym chodzeniu!" (s.59)

Przeżywa głęboko swoje pierwsze niepowodzenia, do których dochodzi ponieważ stracił część swoich umiejętności, a jeszcze nie zapłonął w nim pełną mocą ogień Ciemnej Strony:

"Tylko Dooku, Asajj Ventress i Obi Wan okazali się na tyle zręcznymi szermierzami, żeby go zranić, więc jak mogła dokonać tej sztuki zabrakańska Jedi, o której istnieniu nigdy wcześniej nie słyszał?" (s. 74)

Dowiadujemy się też dlaczego Vader nie używał błyskawic Mocy:

"Miał sztuczne ręce i nogi, więc nigdy nie będzie mógł wzywać błyskawic ciemnej strony ani latać wysoko i swobodnie, jak lubili się popisywać Jedi. Jego kariera ucznia ciemnej strony dopiero się zaczynała." (s. 130)

Tymczasem Imperator na kształcenie Vadera przyjmuje maksymy swojego mistrza, Dartha Plagueisa:

"Powiedz mi, co uważasz za swoją największą siłe, a będę wiedział, jak najlepiej cię osłabić. Zdradź mi swoje największe obawy, żebym się zorientował, jak mam cię zmusić do stawienia im czoła. Wyznaj mi, co najbardziej miłujesz, bym zrozumiał co ci odebrać. Zwierz mi się ze swoich pragnień, abym mógł ci tego odmówić..." (s. 172)

Wśród grupki uciekających Jedi jest młoda padawanka i stary mistrz, który cieszył się pewnym uznaniem w Zakonie, choć nie należał do Rady. Jego osoba staje się kluczem do przemiany Vadera, do otwarcia na potęgę gniewu i do uwierzenia w swoje nowe możliwości.

"O dziwo, jego żądzę krwi zastąpiło opanowanie, jakiego nie doświadczał nigdy przedtem. Potęga ciemnej strony pulsowała w nim niczym lodowaty rwący potok. Czuł, że jest niezwyciężony, ale nie dzięki durastalowym protezom czy wyposażonemu w elektroniczne urządzenia pancerzowi, który traktował obecnie jak zwykłe ubranie. Czuł się, jakby przekroczył niewidzialną granicę, oddzielającą go dotąd od nowego świata. A co najdziwniejsze, przekroczenie tej granicy zawdzięczał Jedi" (s. 279)

Jednak mistrz Jedi też odnajduje spokój:

"- Skywalker, nie ma znaczenia, czy ich wytropisz i zabijesz. Nieważne czy zabijesz każdego Jedi, który przeżył Rozkaz 66, czy nie. Dopiero teraz to zrozumiałem... Liczy się tylko Moc, a Moc nigdy nie zginie." (s. 280)

Pod koniec czytamy też relację poświadczającą ogromną siłę Vadera (coś podobnego można było przeczytać w Trylogii Thrawna w odniesieniu do jego wizyty na planecie Noghrich):

"Mam przyjaciela, handlarza twardym drewnem, który przebywał na Kashyyyku, kiedy Imperialcy zaatakowali nadrzewne miasto, zwane Kachirho. [...] Podobno Vader gołymi rękami rozrywał Wookiech jak wypchane zabawki i stoczył pojedynek na świetlne miecze z dwoma Jedi, którzy także przebywali na Kashyyyku."

A na deser, w epilogu... Poznajemy pierwszego Jedi, który potrafił "powracać" z zaświatów...

"Obi-Wanie!
Mistrz Jedi stanął jak wryty. Głos, którego nie słyszał od wielu lat, rozległ się nie na ulicy, ale w jego mózgu.
- Qui-Gon! - powiedział. - Mistrzu!" (s. 301)

Rewelacja!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Rozstanie

"Przeszłość podlega najróżniejszym rewizjom, wcale nie jest stabilna, a każda zmiana w przeszłości wywołuje zmianę w przyszłoś...

zgłoś błąd zgłoś błąd