Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tawerna przy Klonowej

Tłumaczenie: Alina Siewior-Kuś
Wydawnictwo: Książnica
6,34 (106 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
14
7
32
6
27
5
18
4
4
3
3
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Tavern on Maple Street
data wydania
ISBN
978-83-245-7615-9
liczba stron
320
język
polski
dodała
Katarzyna

Piękna Lily i jej mąż prowadzą przytulną tawernę położoną malowniczo w jednym z ostatnich w Belfaście brukowanych zaułków. Nie widzą świata poza sobą i ukochaną tawerną, a stali klienci są dla nich jak rodzina. Ale pewnego dnia pojawia się w mieście deweloper... Jack i Lily postanawiają walczyć o swoje marzenia.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (238)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1927
Gosia | 2015-01-25
Na półkach: 2015, Przeczytane
Przeczytana: 25 stycznia 2015

Moja druga książka Sharon Owens. Poprzednia podobała mi się bardziej albo ta trafiła pomiędzy dość dobre lektury, które czytałam ostatnio i trochę blado wypadła na ich tle.
Historia opisana w książce opisuje szczęśliwe małżeństwo Jacka i Lilly Beamontów, którzy prowadzą tawernę w miłym zaułku Belfastu. Ich życie staje na głowie, gdy okazuje się, że teren ten ma być wykupiony przez bogatego developera pod przyszłe centrum handlowe. Małżeństwu trudno pogodzić się z tym, że ktoś wtargnął w ich spokojne i porządkowane życie, które bezpowrotnie będzie musiało ulec zmianie. Postanawiają odejść z fasonem. Zwiększają obroty, zatrudniają cztery kelnerki, które czasem doprowadzają ich do rozpaczy, wynika z tego też wiele zabawnych sytuacji, ale bardzo się z nimi zżywają.
Książka jest sympatyczna, uroku dodaje jej Klimatyczny Belfast, ale jak na mój gust miejscami trochę za dużo cukru w cukrze. Choć to może tak ma być.

książek: 5082
Mako | 2015-03-03
Przeczytana: 02 marca 2015

Książka bardzo nierówna. Niektóre fragmenty czytało się bardzo przyjemnie, inne niestety „przelatywałam”, bo robiło mi się mdło od ilości cukru w cukrze. Jakbym wypiła litr syropu klonowego. Lubię ciepłe, lekkie i pokrzepiające historie, by oderwać się od szarej rzeczywistości, jednak tej nie zaliczam do zbyt udanych terapii nastrojowych. Przez pierwszą połowę zastanawiałam się, czy jednak się nie poddać i przerwać czytanie, druga połowa okazała się jednak ciut lepsza i przetrwałam.
Przede wszystkim zabrakło autorce umiejetności, aby ładnie opisać wyjątkowe uczucie łączące głównych bohaterów. Lily i Jack są małżeństwem, kochającym się niezwykle mocno biorąc pod uwagę ich długi staż. Owens powtarza to wielokrotnie i do znudzenia, jakby chciała coś wmówić czytelnikowi, zamiast pokazać poprzez zachowanie dwojga kochających się ludzi. Bez przerwy każe mówić swoim postaciom do siebie „kochanie” albo „skarbie”, jakby wyrażanie uczuć sprowadzało się jedynie do używania odpowiednich...

książek: 264

I coż my tu mamy :) ???
Mamy ich dwoje i stabilną, sączącą się codzienność, bezpieczną, by nie powiedzieć nudną, jednak oni nie oczekują nic więcej. Mamy tawernę, a raczej pub ze stałymi bywalcami, wokół których kręci się codzienność głównych bohaterów i pewnie tak by się kręciła do końca świata i jeden dzień dłużej, gdyby nie pazerny deweloper, któremu zachciało się własnie tego cichego, urokliwego zakątka, w którym nasi bohaterowie postanowili wieść swą linearną codzienność.
Od tego momentu zaczyna się dziać, a co, to niech sobie każdy doczyta :)
Powiem jeszcze tylko tyle - jeśli ktoś pisze, że ciepła, urokliwa i te inne słodkości, to może i tak, ale to nie znaczy, że kiepska :).

książek: 504
gabith | 2010-12-08
Na półkach: Ulubione, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 kwietnia 2010

Skończyłam dziś rano i spojrzałam w ciągu dnia na recenzje w necie. Niektórzy napisali, że ciepła, idealna na okres świateczny etc. ale mam wrażenie, że większość wypowiedzi była w stylu: ładne, miłe i SŁODKIE, za słodkie! No, nie zgadzam się. Owszem – słodkie, ale właśnie takie ma być. Jak ktoś sięga po Sharon Owens to robi to świadomie. Nawet jak ktoś nie zna Sharon Owens i to pierwsza jej książka, po którą sięga i tytuł może odebrać wieloznacznie, to okładka (i to w wydaniu amerykańskim i brytyjskim i polskim i niemieckim – takie widziałam) wyraźnie sugeruje, że nie jest to thriller sensacyjny!
To właśnie takie ma być: ładne, ciepłe, słodkie. Mnie się bardzo podobało, bo w tym ładnym, ciepłym i słodkim jest sporo ciekawych postaci, kilka życiowych zakrętów, ale i pokrzepienie że wszystko się w końcu jakoś układa. No i to, co lubie najbardziej: zakończenie wszelkich wątków. Zamknąwszy ksiażkę, wiem, co zrobili Beaumontowie, wiem co się stało z każdą z dziewcząt, wiem, jakie życia...

książek: 846
Linethin | 2010-08-08
Na półkach: Przeczytane

Ciepła, przyjemna lektura na jedno z długich, nudnych popołudni.
Co prawda mało akcji, fabuła niezbyt wygórowana, ale książka ma w sobie to coś, co miło wspominam.

książek: 1571
bela | 2011-02-17
Na półkach: Przeczytane, Mam w domu
Przeczytana: 2010 rok

cudownie ciepła, pogodna opowieść.

książek: 1563
Annie | 2011-02-02

W książce tej przedstawiona jest historia szczęśliwego małżeństwa Jacka i Lilly Beamontów, którzy prowadzą i mieszkają, nie jak wskazuje tytuł – w tawernie, ale po prostu w uroczym barze (oczywiście nie w samym lokalu, tylko na piętrze :p). Bar ten znajduje się w jednym z zaułków Belfastu i jest odwiedzany jedynie przez nielicznych stałych klientów. Jednak Beaumontom to nie przeszkadza. Są w pełni szczęśliwi wiodąc spokojne życie, w otoczeniu bywalców „tawerny”. Jednak pewno dnia ich szczęście zostaje zakłócone, inwestor postanawia zburzyć cały zaułek, wraz z ich ukochanym domem, i wybudować nowoczesne centrum handlowe. Małżeństwo postanawia walczyć o swoje szczęście. Aby uchronić ukochany bar przed zburzeniem postanawia zwiększyć jego popularność oraz obroty, między innym poprzez zatrudnianie czterech przypadkowych kelnerek. Wynika z tego cała masa zabawnych i urokliwych sytuacji.
Bardzo sympatycznym elementem jest także przedstawienie kilku wątków pobocznych, których głównymi...

książek: 352
ksiazkoholiczka | 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 01 marca 2015

Ksiażka lekka, łatwa i dość przyjemna. Sporo bohaterów, jeszcze więcej ich historii a wszystkich łączy tytułowa tawerna. Książka do przeczytania w chłodny, deszczowy wieczór. Nie sądzę żeby na długo została w pamięci.

książek: 128
Tusiorini | 2013-02-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: styczeń 2013

Książka która potrafi ocieplić najzimniejszy zimowy wieczór :)

książek: 63
Ania | 2013-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 sierpnia 2013

Bardzo ciepła, wciągająca powieść. Wszystko jest bardzo dobrze zarysowane, zarówno postacie jak i samo miejsce akcji - tawerna. Aż chciałabym tam być! Wspaniała na długie, deszczowe dni. Polecam

zobacz kolejne z 228 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd