Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pieśń misji

Tłumaczenie: Jan Rybicki
Wydawnictwo: Amber
6,07 (86 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
7
7
20
6
25
5
16
4
6
3
4
2
2
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The mission song
data wydania
ISBN
83-241-2754-2
liczba stron
248
słowa kluczowe
pieśń misji, carre john
język
polski
dodała
dona

Ma dwadzieścia osiem lat, wybitne zdolności, szczere ambicje i szlachetne ideały. A przy tym pewną dozę dystansu do siebie i do ludzi. Nie jest – jak to zazwyczaj u le Carrégo –perfekcyjnym szpiegiem, tylko – tak jak bohater Wiernego ogrodnika – jednym z nas. Człowiekiem, który zostaje wtrącony w wir wielkiej i bezlitosnej polityki. Przekonany, że wypełnia ważną misję dla kraju, z zapałem...

Ma dwadzieścia osiem lat, wybitne zdolności, szczere ambicje i szlachetne ideały. A przy tym pewną dozę dystansu do siebie i do ludzi. Nie jest – jak to zazwyczaj u le Carrégo –perfekcyjnym szpiegiem, tylko – tak jak bohater Wiernego ogrodnika – jednym z nas. Człowiekiem, który zostaje wtrącony w wir wielkiej i bezlitosnej polityki. Przekonany, że wypełnia ważną misję dla kraju, z zapałem wykonuje poufne zadania, których sensu do końca nie rozumie. Ale kiedy zrozumie – jest już zbyt późno, by się wycofać, zbyt podle będzie brnąć dalej, a zbyt niebezpiecznie, by zmienić bieg wydarzeń: ujawnić międzynarodową korupcję i udaremnić falę przemocy...

Pieśń misji to jedno ze szczytowych osiągnięć literackich mistrza. Trzyma w napięciu, śmieszy i przeraża. To szydercza wizja naszych czasów, gdzie człowiek jest bezbronnym, a często nieświadomym trybikiem w machinie wielkiej polityki.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Amber, 2007

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (193)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2195
jatymyoni | 2015-02-01
Przeczytana: styczeń 2015

Dziwna książka i trudna w odbiorze. Większość książki zajmuje konferencja omawiająca podział Konga i w jaki sposób uczestnicy mogą na tym zarobić, a głównie organizator konferencji. Na przykładzie Konga ukazuje machinę wielkiej polityki i przepływu kapitału. Nie liczą się ludzie, liczy się pieniądz, za który można wszystko kupić. Sprawdza się powiedzenie: ” Jeżeli, nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.” W te trybiki machiny wpada bohater, może z bliska obserwować jej działanie. Tylko, czy z tych obserwacji wyciąga jakieś wnioski, czy zaczyna się szamotać jak ryba w sieci? Czy jest to dorosły, dojrzały, inteligentny mężczyzna? Czasami jego zachowanie przypomina mi nastoletniego chłopca, który nie potrafi się znaleźć nawet w normalnym życiu i wszystko dookoła go przerasta. Dziwny bohater nie przekonał mnie do książki.

książek: 979
almos | 2014-04-27
Przeczytana: 27 kwietnia 2014

Kolejna książka klasyka literatury szpiegowskiej, który po upadku komunizmu przerzucił się na opisy afer na styku wielkiego biznesu i polityki. Tutaj mamy jego ulubiony temat: zwykły człowiek, (tutaj genialny tłumacz, syn afrykańskiej matki i białego misjonarza) jest przypadkowo wplątany w wielkie i brudne biznesy. Jak ma zareagować na cynizm, przemoc i pogardę dla życia ludzkiego, jeśli tylko wiąże się z super-zyskami?
Przy okazji Le Carre porusza problem wyzyskiwania czarnej Afryki i jej bogactw naturalnych, problem rasizmu i postkolonializmu. I pogardy białych elit dla tego kontynentu, pogardy która uzasadnia każdą podłość, bo przecież Afrykanie nie potrafią się rządzić, i lepiej żeby robili to za nich biali. A że przy okazji parę osób zginie, kogo to obchodzi... A kto się temu aktywnie przeciwstawia, ma duże kłopoty, przeciw niemu uruchamia się całą machinę europejskiego państwa, które przecież musi bronić rodzimego biznesu.
Mamy też, jak to u Le Carre'a, zjadliwy obraz...

książek: 522
Marija | 2014-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 15 sierpnia 2014

Książka, którą warto przeczytać. Obnaża prawdziwe oblicze politycznych układów, wojen, porozumień, konfliktów, ugód. W tym przypadku przedstawiony jest konflikt państw afrykańskich, któremu 'wielcy' tego świata chcą 'zaradzić'. Zatrważający obraz pokazujący realia naszych czasów. Nie ważne są idee - to tylko ładne słówka i hasła na bilbordach wyborczych - ważna jest nade wszystko kasa i to kto po nią pierwszy sięgnie.

książek: 164
terenaa | 2014-05-18
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 14 sierpnia 2013

Nie mam zwyczaju przerywać czytania, nawet jeśli książka jest nudna. Ta pozycja przekracza jednak wszelkie granice i przebrnięcie przez nią graniczyło z cudem. Cała opowieść kręci się wokół naiwnego tłumacza, który po odkryciu w co się wpakował myśli, że uda mu się uratować świat. Możliwe, że książka ma jakieś głębsze przesłanie, tę wymienioną w tytule misję, ale nie udało mi się niestety go znaleźć.

książek: 433
toska1982 | 2013-02-09
Na półkach: Przeczytane

Kiedy najlepiej wejść do polityki?, wtedy gdy panuje chaos. Można dużo zyskać, wystarczy odpowiedni plan, ludzie i dar przekonywania. Ale też sprzęt szpiegowski i człowiek, który jest geniuszem, jeśli chodzi o języki afrykańskie, ale który za późno orientuje się o co w tym wszystkim chodzi.
Jeśli ktoś lubi książki szpiegowskie, to koniecznie musi przeczytać tę pozycję. Można tu znaleźć korupcję, zamach stanu, wiele odmian języków afrykańskich, kongijskich watażków i wiele więcej. Można też przekonać się, że w polityce wszystkie chwyty są dozwolone i że nikomu nie można ufać.
Książka jest niezła i mimo, że wszystko o czym czytamy to zwykła fikcja literacka, to autor przedstawił wszystkie wydarzenia bardzo realnie (problemy rasowe i polityczne). Język jakim pisze jest początkowo monotonny ale nie nudny i nawet nie wiem, w którym momencie wsiąkłam totalnie.

książek: 206
Marcus | 2016-02-28
Na półkach: Przeczytane

Typowa powieść J. le Cerre'a. Z jednej strony bezsilna jednostka, a z drugiej strony potęga korporacji i bezwzględnych służb specjalnych. Agencje wywiadowcze to nie James Bond i jego rycerska uczciwość, ale dbanie o interesy rodzimych korporacji i rządu. Główny bohater, który uwikłał się we współpracę, nie może od tak się wycofać. Kiedy widzi, że bierze udział w nagannym moralnie przedsięwzięciu, jest już za późno na "zwolnienie ze służby". Dużą zaletą książki jest jej realizm. J. le Cerre jest chyba najbardziej przekonywującym pisarzem poruszającym tematykę szpiegowską i political fiction. Jego pisarstwo jest wolne od taniego efekciarstwa - scena tortur nie jest po to aby epatować brutalnością, ale jest integralną częścią opowiadania. Niestety nie czyta się go tak dobrze jak np. Ludluma czy Folletta. Oni są - rzekłbym - bardziej "hollywoodzcy". Dlatego wielu czytelników jest rozczarowanych powieściami le Cerre'a, ponieważ liczą na miłą i łatwą rozrywkę. Jeszcze jedno: radzę czytać...

książek: 54
mdadamiec | 2015-09-17
Na półkach: Przeczytane

Kiedy zobaczyłem nazwisko Le Carre w koszu za 5 zł, dostałem małego orgazmu literackiego. Wcześniej czytałem tylko The Spy Who Came In From The Cold i zachwyciło mnie, więc teraz też się nastawiłem na coś podobnego: gorzkiego, sentymentalnego, przytłaczającego i wzniosłego jednocześnie.

"Pieśń misji" jest jednak mocno inna, zwłaszcza z początku. Bohaterem jest młody genialny tłumacz, początkujący szpieg. Jest trochę niezbyt wesołego humoru, trochę lekkości, która nie przypomina w żaden sposób afer szpiegowskich. To, że szpieg jest początkujący, widać na każdej stronie - ale jego naiwność i tak jest niesamowita. Niektóre jego motywacje albo wybory były dla mnie niezrozumiałe - a gdyby trochę pomyślał, to nie byłoby drugiej części powieści. No ale druga część jest lepsza niż pierwsza, więc może to i dobrze.

Książka mnie wciągnęła i w końcu nie rozczarowała. Zakończenie było takie jak trzeba (pod względem nastroju), a przynajmniej jak oczekiwałem. Więc chociaż wcześniej bywa różnie,...

książek: 175
Ula | 2013-08-27
Przeczytana: 27 sierpnia 2013

Na początku "Pieśni..." w ogóle nie wiadomo o co chodzi - w pewnym momencie staje się to dla czytelnika męczące. Kiedy już wszystko zaczyna układać się w sensowną całość, książka staje się bardzo ciekawa, od tego momentu można ją bardzo polubić. Niestety, spodziewałam się czegoś innego po zakończeniu, chociaż nie mogę powiedzieć, że jest ono złe. I pośmiać też się można było trochę :)

książek: 35
Denis | 2014-12-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 grudnia 2014

Fabuła dosyć prosta i przewidywalna momentami wręcz naiwna. W książce bardzo podobała mi się narracja z punktu widzenia głównego bohatera (w szczególności ciągłe wstawki jego porównań myśli i emocji). Bardzo przypomina mi "Russia House". Jeżeli ktoś lubi książki La Carre'a to warto przeczytać.

książek: 82
Shar | 2012-04-01
Na półkach: Przeczytane

Nie jestem w stanie skończyć tej książki. Niestety, ale nie przemawia do mnie mimo, że publikacje tego autora uważa się za klasyki w dziedzinie książek o tematyce szpiegowskiej.

zobacz kolejne z 183 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd