Luksus. Dlaczego stracił blask

Tłumaczenie: Elżbieta McIver
Wydawnictwo: Muza
6,95 (57 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
3
8
10
7
28
6
7
5
1
4
3
3
0
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Deluxe
data wydania
ISBN
9788374957342
liczba stron
368
słowa kluczowe
luksus, moda
kategoria
Inne
język
polski
dodał
Franciszek

Bezkompromisowe wejrzenie za kulisy współczesnego przemysłu luksusowych towarów. Skąd się wzięło pojęcie luksusu i jak ono ewoluowało. Jak to możliwe, że przedmioty powszechnego użytku urastają do rangi idoli. Dana Thomas odwiedziła wszystkie kontynenty, aby poznać i lepiej zrozumieć fenomen luksusu. Książka ta zawiera bezcenne informacje i jest kopalnią anegdot. Wciąga czytelnika bardziej...

Bezkompromisowe wejrzenie za kulisy współczesnego przemysłu luksusowych towarów.
Skąd się wzięło pojęcie luksusu i jak ono ewoluowało.
Jak to możliwe, że przedmioty powszechnego użytku urastają do rangi idoli.

Dana Thomas odwiedziła wszystkie kontynenty, aby poznać i lepiej zrozumieć fenomen luksusu. Książka ta zawiera bezcenne informacje i jest kopalnią anegdot. Wciąga czytelnika bardziej niż niejedna powieść sensacyjna. A głównymi bohaterami są tu pantofle, torebki, perfumy i luksusowe ubrania. Okazuje się, że są ludzie gotowi podporządkować całe swoje życie pogoni za luksusem. Jednakże nad uznanymi firmami zbierają się czarne chmury, czyli widmo tanich chińskich podróbek i nieco trzeźwiejszy osąd, czym faktycznie są luksusowe produkty. Ta książka jest tego najlepszym dowodem.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2647
joly_fh | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane, Moda
Przeczytana: 11 listopada 2015

Książkę Dany Thomas przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, bo autorka - dziennikarka specjalizująca się w tematyce modowej - ukazuje współczesny przemysł modowy od kulis, odzierając de facto czytelnika ze złudzeń. Opowiada o tym, jak przemysł ten ewoluował od małych sklepików, a następnie statecznych domów mody i arystokracji stanowiącej główną klientelę, po dzisiejszą masówkę. Thomas pisze zarówno o "starych" markach, jak Hermes, Louis Vuitton, Chanel, Balenciaga, ale również o tych, które pojawiły się stosunkowo niedawno, w latach 70-tych, jak Prada, Gucci, Armani. Autorka zabiera nas nie tylko do luksusowych sklepów (które opisuje ze wszystkimi detalami) na ulicach największych światowych metropolii, ale i do fabryki Hermesa, gdzie wciąż jeszcze torebki szyje się ręcznie, do włoskich wytwórni jedwabiu (pozostały już tam tylko nieliczne) czy na plantację kwiatów hodowanych na potrzeby przemysłu perfumiarskiego.

Komercjalizacja i globalizacja pożarła i modę. Dziś rządzą koncerny, cięcia kosztów, agresywna reklama. Branża ta jest pełna wizjonerów, artystów, którzy niestety są bezradni gdy przychodzi do twardych negocjacji handlowych. Dlatego tracą swoje firmy na rzecz biznesmenów - jedną z pierwszych tego typu ofiar była Coco Chanel, która praktycznie oddała za bezcen wpływy ze sprzedaży swoich bestsellerowych perfum. Praktycznie wszystkie firmy należące do koncernu LVMH zostały przejęte w dosyć bezwzględny sposób. Dana Thomas przytacza też historię Louboitina, który zdołał się oprzeć zakusom rekinów biznesu właśnie dlatego, iż bardziej od pieniędzy zależało mu na robieniu tego, co lubi i na utrzymaniu wysokiej jakości swoich butów. Louboutin jest jednak wyjątkiem, dziś na jakość zwracamy mniejszą uwagę, ważniejszy jest blichtr, a zatem metka. Co oczywiście domy mody skrzętnie wykorzystują.

Książka Dany Thomas, choć dla mnie niezmiernie interesująca, nie jest niestety pozbawiona wad. Taką jej podstawową wadą jest to, że jest ona napisana bardzo na "tu i teraz". Autorka podaje wiele danych liczbowych (np. obroty firm), a ja miałam poczucie, że to wszystko mogło się już zdezaktualizować. Świat teraz pędzi tak, że nawet kilka lat może oznaczać diametralne zmiany: mogą zmieniać się właściciele firm, dyrektorzy kreatywni, koncepcje zarządzania. Autorka wspomina np., że niewiele osób wie o tym, że produkcja wielu firm odzieżowych, w tym tych z najwyższej półki przeniosła się do Chin - dziś wiedzą to chyba wszyscy. Trzeba więc brać na to poprawkę, tym bardziej, że książka została napisana w roku 2007 (a u nas wydana dopiero w 2010), a zatem przed globalnym kryzysem gospodarczym, który na pewno wstrząsnął też światem mody. Czy birkinki nadal wytwarzane są ręcznie? Dla mnie jednak ważniejsze od danych statystycznych była wiedza dotycząca branży modowej oraz opis pewnych zjawisk, pogłębiających się - moim zdaniem - z biegiem czasu. Pozycja napisana jest lekkim, przystępnym językiem i czyta się ją jak lekturę sensacyjną, zatem polecam fankom mody i nie tylko.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Magiczne kroki

Kolejna część serii nauk Don Juana. Tym razem mamy odniesienie do czegoś co było wspomniane w poprzednich częściach, ale na co prawdopodobnie nie zwró...

zgłoś błąd zgłoś błąd