Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu

Tłumaczenie: Jacek Giszczak
Seria: Fortuna i fatum
Wydawnictwo: W.A.B.
6,72 (247 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
17
8
41
7
93
6
59
5
24
4
2
3
4
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
H.P. Lovecraft. Contre le monde, contre la vie
data wydania
ISBN
9788374142854
liczba stron
132
słowa kluczowe
Lovecraf
język
polski

Esej Michela Houellebecqa o Samotniku z Providence to wynik długoletniej fascynacji i wyraźnego pokrewieństwa dusz między francuskim pisarzem, bezwzględnym krytykiem współczesnej kultury, a jednym z najbardziej znanych twórców horroru science fiction, kontynuatorem tradycji Edgara Allana Poe, bez którego zapewne nie byłoby Stephena Kinga. Obu pisarzy połączyła niezgoda na otaczający świat. Mroczne

 

źródło opisu: http://www.wab.com.pl/

źródło okładki: http://www.wab.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (675)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2088
Marago | 2015-06-05
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 04 czerwca 2015

Książka "H.P. Lovecraft. Przeciw światu, przeciw życiu" Michela Houellebecq'a jest niezwykłym esejem. Zawarta na niewielu stronach treść niejednokrotnie poraża czytelnika, by zostawić go, koniec końców, z uczuciem oszołomienia i kłębiącymi się myślami. Kontrowersyjny autor francuski posługuje się często niemal barokowym stylem, aczkolwiek wyśmienitym, śmiałymi tezami, które mogą budzić sprzeciw. Ponieważ Houellebecq jest pokrewny duchem ojcu literatury grozy, stąd nie raz mamy do czynienia z zaskakującymi twierdzeniami, choćby na temat rasizmu czy erotyki. Perełką w książce są cytowane fragmenty utworów Lovecrafta, w tym listy. Przekład dziełka jest znakomity. Dokonał go Jacek Giszczak. Pikanterii dodaje arcymistrzowski wstęp Stephena Kinga, który niejednokrotnie podważa twierdzenia Houellebecq'a. Książka jest raczej przeznaczona dla tych, którzy znają twórczość Lovecrafta i mają ochotę znowu pooddychać jej klimatem, mitologią, "kosmicznym strachem" i wreszcie...

książek: 1671
Agnieszek | 2016-09-18
Przeczytana: 18 września 2016

Interesująca pozycja dla człowieka, który - tak jak ja - ma problem z panem M. H. Z pewnością jego fascynacja zupełnie dotąd mi nieznanym Lovecraftem odsłania nieco tajemnic, pozwala na lepsze zrozumienie źródeł światopoglądu, rzec by nawet można - skłania do współczucia.

Książkę czyta się świetnie. To zasługa i Kinga, autora wstępu, i Houellebecqa, i Lovecrafta, z którego cytaty przywoływane od czasu do czasu pozwalają poznać smak i dreszcz tej literatury.
Nie jestem jej smakoszem i, jak mi się wydaje, w dobie horrorów filmowych i rzeczywistych straciły one chyba moc, a może raczej niedostatecznie reprezentują całość mrocznych dzieł.

Francuski wyrzutek zna się na pisaniu, to rzecz pewna.

książek: 2391
Koronczarka | 2013-09-14
Przeczytana: 14 września 2013

Inne światy Houellebecqa i Lovecrafta mają ze sobą wiele wspólnego. Ich smutek, samotność są dla mnie tragiczne, ale trochę obce. Tak myślałam, bo sama jestem optymistką z delikatną skłonnością do chojrakowania i za szybkiej jazdy. Ale znalazłam w tej książce też swoje odrazy, strachy, które upchnęłam w najdalszych kątkach swojej duszy. Na przykład:
"Na przecięciu dróg komunikacyjnych człowiek zbudował gigantyczne i brzydkie metropolie, gdzie każdy, zamknięty w anonimowym mieszkaniu w budynku nieróżniącym się niczym od innych, absolutnie wierzy, że jest centrum świata i miarą wszechrzeczy"
albo:
"Nauki - a każda z nich dąży we własnym kierunku - nie wyrządziły nam jak dotąd większej szkody, jednakże pewnego dnia, gdy połączymy rozproszoną wiedzę, otworzą się przed nami tak przerażające perspektywy rzeczywistości, a równocześnie naszej strasznej sytuacji, że albo oszalejemy z powodu tego odkrycia, albo uciekniemy od tego śmiercionośnego światła, przenosząc się w spokój i...

książek: 1561

Przyciągnął smutny człowiek (Lovecraft) smutnego człowieka (Houellebecqa). Napisał smutny człowiek (Houellebecq) o smutnym człowieku (Lovecrafcie), bo nikt tak jak smutny człowiek nie zrozumie drugiego smutnego człowieka (w tym wypadku akurat Houellebecq Lovecrafta, choć pewnie mogłoby być i odwrotnie). I tylko King stara się wlać trochę życia w te ponure stronice, bo po pierwsze nie bardzo lubi taplać się w smutku smutnych ludzi, których zasmucenia nie pochwala(a już zwłaszcza w egzystencjalnym przygnębieniu Francuza), a po drugie sam ma przerażająco wielki apetyt na pisanie o Lovecrafcie, tyle że nie o jego smutku, ale o znacznie bardziej ekscytującym strachu (a tu poproszono go tylko o marny objętościowo wstęp, co jest dla niego najwidoczniej i smutne i straszne zarazem).

Gdzieś pomiędzy Kingiem a Houellebecqiem Lovecraft pojawia się w swej niebanalnej, smutno-strasznej biografii, pełnej psychicznych załamań, wodospadów prywatnej korespondencji, zachwytów nad monumentalnością...

książek: 1129
jotka | 2014-07-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lipca 2014

Jest to książka autora, którego lubię o autorze, którego uwielbiam ze wstępem pisarza, którego kocham. To musi się dobrze skończyć.
Ale czy tak jest w istocie? To dobry esej, nawet bardzo, ale mam poczucie niewykorzystanego potencjału. Houellebecq jedynie nadgryza temat, a resztę ciasta zostawia w lodówce. Szkoda, ale rozumiem, że jest to esej, w którym nie ma tyle miejsca co w biografii. Z książki nie dowiedziałam się niczego nowego, ale Lovecraft od dawna zalicza się do grona moich ulubionych pisarzy, więc jest to zrozumiałe. Natomiast myślę, że jest to jeszcze milsza wędrówka dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z Lovecraftem. Houellebecq nie przesładza, nie udaje, niczego nie ukrywa. To bardzo dobrze napisany tekst. Jednak, nie ukrywam, że z tego wszystkiego najbardziej podoba mi się lekki, zabawny wstęp Kinga, który jak nie od dziś wiadomo, czasem inspiruje się tym dziwacznym i często nierozumianym autorem opowiadań grozy.

książek: 865
Steppenwolf | 2014-01-22
Przeczytana: 22 stycznia 2014

Po książkę sięgnąłem na fali fascynacji Houellebecqiem. Nie zawiodłem się. Choć esej francuza momentami zdawał się być nieco zawiły, po przeczytaniu złożył się w logiczną całość. Wspomniana zawiłość nie jest jednak winą autora, ale mojej nieznajomości dzieł Lovecrafta, którą muszę z pewnością nadrobić. Każdy zdystansowany do świata pesymista na pewno odnajdzie się w osobowości samotnika z Providence, z pasją kreślonej przez Houellebecqa.

książek: 599
xkx | 2013-03-01
Na półkach: Przeczytane

Bardzo dobre przedstawienie osoby Lovecrafta, który, do momentu przeczytania tej książki, stanowił dla mnie sporą zagadkę. Natomiast zachwyt autora nad dziełami H.P.L. (świetnymi, było nie było) jest zdecydowanie przesadzony. W połowie tej krótkiej książeczki czytelnik jest maksymalnie zasłodzony. Niestety. Peany nad Lovecraftem przesłaniają całkiem interesującą analizę.

książek: 84
flow | 2012-11-27
Na półkach: Przeczytane

Cóż można powiedzieć, trafił swój na swego... Treść świadczy o podobnej strukturze psychicznej autora jak i obiektu opracowanego w tekście. Nie bez kozery Houellebecq zajął się opisywaniem Lovecrafta, wystarczy zagłębić się w treść dzieł francuza, by spojrzeć na nie jak na analogie recenzowanej książki. Bohaterowie samotni, nie integrujący miłości fizycznej ze swoją psychiką. Mimo, że bogaci, to fortuna przydarza im się przypadkiem, pewnym zbiegiem okoliczności, podobnie jak miłość i szczęście, nigdy tak naprawdę pola te nie należą do ich mentalnego terytorium... To przecież inny Lovecraft. Jak wiadomo Houellebecq w każdej ze swoich książek daje świadectwo sobie - czy to na podstawie faktów, czy też swoich marzeń. Pisząc o Lovecrafcie pisze o kimś podobnym do siebie; o sobie.

książek: 2161
Jagoda | 2016-02-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Z przyjemnością przeczytałam esej poświęcony pisarzowi, którego nie jestem w stanie czytać z przyjemnością. Warto wiedzieć dlaczego wybitny jest pisarz, którego ja nie jestem w stanie czytać.

książek: 543
Emil | 2012-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Książka jest bardzo dobra, ale to zależy jak się na nią spojrzy. Jeżeli spojrzeć na nią nie jako na biografię amerykańskiego pisarza tylko na esej, którego zadaniem jest jedynie rozbudzić ciekawość czytelnika, aby sięgnął później po bardziej wnikliwy życiorys Lovecrafta, wówczas czytelnik powinien być bardzo zadowolony. Całość napisana jest bowiem "lekkim piórem", co powoduje, że czyta się do bardzo szybko. Oprócz kilku ciekawostek biograficznych mamy tu literaturoznawczą analizę twórczości H.P. Lovecrafta. Dodatkowym "smaczkiem" jest gawędziarska przedmowa Stephena Kinga. Ci jednak, którzy szukają solidnej biografii samotnika z Providence, powinni od wystawionej przeze mnie oceny odjąc z trzy gwiazdki.

zobacz kolejne z 665 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd