Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklanka na pająki

Tłumaczenie: -
Wydawnictwo: Nowy Świat
6,59 (91 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
11
8
16
7
22
6
17
5
9
4
5
3
7
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
-
data wydania
ISBN
9788373863781
liczba stron
167
język
polski
dodała
Maria

Szklanka na pająki” to powieść o Gdańsku, w której nie ma ani jednego Niemca. Główna bohaterka, malarka Aleksandra, opisuje świat takim, jak go widzi – przez poezję i barwę. Żyje w momentach historycznych, mieszka w latach 80. w bloku razem z Lechem Wałęsą, chodzi z jego dziećmi do podstawówki; choruje, maluje, dojrzewa w czasach przemian politycznych. Ale trochę to nieważne – najważniejsza...

Szklanka na pająki” to powieść o Gdańsku, w której nie ma ani jednego Niemca. Główna bohaterka, malarka Aleksandra, opisuje świat takim, jak go widzi – przez poezję i barwę. Żyje w momentach historycznych, mieszka w latach 80. w bloku razem z Lechem Wałęsą, chodzi z jego dziećmi do podstawówki; choruje, maluje, dojrzewa w czasach przemian politycznych.
Ale trochę to nieważne – najważniejsza jest podróż wewnętrzna Aleksandry – od samotnej dziewczynki do dorosłej kobiety z ustaloną tożsamością. W rozwoju bohaterce towarzyszą postaci metafizyczne – niezdarny Julek oraz tajemniczy S. – którzy mącą, przygadują, namawiają do złego i dobrego, a Julek nawet wymiotuje kolorami. Wszystko, co się tu zdarza, ma sens, ale można go odkryć dopiero z pewnej perspektywy, którą tworzą ukraińskie korzenie rodziny Aleksandry.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1212
Weronika | 2012-01-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2012
Przeczytana: 27 stycznia 2012

Barbara Piórkowska jest poetką, dziennikarką i krytyczką literacką. Skończyła polonistykę na Uniwersytecie Gdańskim. Pracowała w „Gazecie Wyborczej” w Gdańsku, współpracowała z kwartalnikiem literackim „Migotania, przejaśnienia…”. Wydała dwa tomy wierszy.
„Szklanka na pająki” to jej debiutancka powieść. Od razu jednak muszę dodać, że jak na debiut książka jest naprawdę godna podziwu.

Już pierwsze zdanie: "Najpierw byłam mężczyzną. Nazywałam się Wołodymir Switłyczko i miałam ogromne stopy” wywołuje z czytelniku dreszcze i czuje się, że podróż przez tę książkę będzie magiczna.

Tak też w istocie jest. Poznajemy Aleksandrę – najpierw niemowlaka związanego dwoma pępowinami z matką i Północą. Widzimy jak dziewczynka dorasta, odkrywa świat, próbuje go uchwycić przelewając otaczające ją kolory na papier.
Widzimy pierwsze niepowodzenia, przypatrujemy się miłości do kościoła Mariackiego, wraz z bohaterką odkrywamy Sztukę. Tę nieuchwytną, złapaną tylko przez największych artystów.

Książka Barbary Piórowskiej jest jak obraz. Surrealistyczny w dodatku.
Wszystko dzieje się wokół nas jednak jest dziwnie nieprawdopodobne. Przypatrujemy się życiu Aleksandry. Niby zwyczajnemu, na tle PRLu, ale jednak jakby było ono przeniesione z inne epoki. Nie z tego świata.

Powieść prowadzona jest w pierwszej osobie. Aleksandra w czasie przeszłym opisuje swoje odczucia nastroje. Wtedy właśnie widzimy tak ważną w obrazie głębie. Dzięki językowi, narracji książka zyskuje na wartości, staje się czytelnikowi droższa, trafia prosto do jego serca.

Ważną rolę odgrywa, jak w porządnym obrazie, tło. Jest nim Gdańsk. Wolne miasto w trakcie przemian politycznych wraz ze strajkami, Solidarnością, czołgami, kolejkami i kartkami na mięso.
Jednak nie może ono przyćmić pierwszego planu. Jest subtelnie wplecione, nie wpycha się, nie zasłania tego co najważniejsze.

Główny plan zajmuje Aleksandra z jej życiem, dojrzewaniem, kościołem Mariackim, Julkiem, Borutą, dziadkiem, pracownią i roztrzęsioną babcią. Główny plan jak i dalszy jest ubrany w kolory, obrazy, słowa. Czuje się w nim taką lekkość, jaka na zawsze zostaje w duszy.

Pozostaje więc tylko pytanie, a co z Wołodymirem? Czy znalazło się dla niego miejsce na obrazie? Czy znalazł choć kawałek przestrzeni dla siebie? Tego dowiedzieć musicie się sami. Uważnie przyjrzyjcie się obrazowi. Wszystko zależy od perspektywy.

Zdradzę Wam tylko, że ja znalazłam Wołodymira. I że pokochałam tę książkę. Ze spokojnym sumieniem mogę wam ją polecić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Strażnik tajemnic

Robert Bauval i Graham Hancock po raz kolejny oddają w ręce czytelników arcyciekawą książkę, która próbuje rozwikłać liczne tajemnice zamierzchłych cy...

zgłoś błąd zgłoś błąd