Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Spacer w cieniu

Wydawnictwo: Świat Książki
6,63 (40 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
4
8
4
7
10
6
12
5
6
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Walking in the Shade: Volume Two of My Autobiography--1949-1962
data wydania
ISBN
978-83-247-1100-0
liczba stron
512
język
polski
dodała
Agnieszka

Jest rok 1949. Doris Lessing przybywa z Afryki (swe wcześniejsze losy opisała w "Pod skórą") do Londynu. Jej cały bagaż to mały syn i rękopis pierwszej powieści "Trawa śpiewa". Wychowana w Rodezji trzydziestolatka - matka, działaczka, pisarka - poznaje miejscowy "świat artystyczny" i wnikliwie przygląda się powojennemu Zachodowi czasów "zimnej wojny" i małej stabilizacji. W bezkompromisowej...

Jest rok 1949.
Doris Lessing przybywa z Afryki (swe wcześniejsze losy opisała w "Pod skórą") do Londynu. Jej cały bagaż to mały syn i rękopis pierwszej powieści "Trawa śpiewa". Wychowana w Rodezji trzydziestolatka - matka, działaczka, pisarka - poznaje miejscowy "świat artystyczny" i wnikliwie przygląda się powojennemu Zachodowi czasów "zimnej wojny" i małej stabilizacji. W bezkompromisowej spowiedzi noblistka opisuje zarówno swoje splątane losy uczuciowo-zawodowe jak i zmiany, zachodzące w ówczesnym świecie.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 903

Dwie powieści autobiograficzne

„Recenzenci przeważnie kierują się emocjami. Zapewne powinni wyważać, harmonizować, myśleć, oceniać, lecz często tylko poruszają uczucia.” Tak twierdzi Doris Lessing, która sama nie lubiła recenzować książek. W istocie recenzowanie, jak pisze autorka, jest ciężką i dość niewdzięczną pracą. Zdarzają się polemiki, zdarzają się oskarżenia, że niby źle odczytało się powieść, że nie zawarło się w swojej opinii wszystkich ważnych aspektów dzieła. Tymczasem recenzja jest zawsze subiektywną oceną danego czytelnika. Fakty i streszczenie historii zawsze są otaczane własnymi wrażeniami z lektury i stopniem, w jakim nas ona poruszyła.

Subiektywnie oceniamy treść książki, tak samo jak zawsze subiektywnie spoglądamy na nasze życie. Inni widzą nas inaczej, inni przyjmują opinię na podstawie wielu szczątkowych faktów i zasłyszanych informacji. Z tego właśnie powodu Doris Lessing zdecydowała się na napisanie autobiografii. Jak twierdzi, napisała ją w obawie przed powstaniem biografii, które zostaną napisane przez osoby zupełnie jej nie znające. Taka praktyka jest wszakże obecnie dość częstym sposobem pracy biografów.

Nie można recenzować „Spaceru w cieniu” bez recenzowania pierwszej części autobiografii – „Pod skórą”. Obie książki znacznie się od siebie różnią. Pierwsza część jest opowieścią o życiu autorki, jest splotem wspomnień, nie zawsze chronologicznych. Druga podzielona jest na okresy wyznaczone przez adres domu lub mieszkania, w którym w danym czasie Lessing mieszkała. Obie...

„Recenzenci przeważnie kierują się emocjami. Zapewne powinni wyważać, harmonizować, myśleć, oceniać, lecz często tylko poruszają uczucia.” Tak twierdzi Doris Lessing, która sama nie lubiła recenzować książek. W istocie recenzowanie, jak pisze autorka, jest ciężką i dość niewdzięczną pracą. Zdarzają się polemiki, zdarzają się oskarżenia, że niby źle odczytało się powieść, że nie zawarło się w swojej opinii wszystkich ważnych aspektów dzieła. Tymczasem recenzja jest zawsze subiektywną oceną danego czytelnika. Fakty i streszczenie historii zawsze są otaczane własnymi wrażeniami z lektury i stopniem, w jakim nas ona poruszyła.

Subiektywnie oceniamy treść książki, tak samo jak zawsze subiektywnie spoglądamy na nasze życie. Inni widzą nas inaczej, inni przyjmują opinię na podstawie wielu szczątkowych faktów i zasłyszanych informacji. Z tego właśnie powodu Doris Lessing zdecydowała się na napisanie autobiografii. Jak twierdzi, napisała ją w obawie przed powstaniem biografii, które zostaną napisane przez osoby zupełnie jej nie znające. Taka praktyka jest wszakże obecnie dość częstym sposobem pracy biografów.

Nie można recenzować „Spaceru w cieniu” bez recenzowania pierwszej części autobiografii – „Pod skórą”. Obie książki znacznie się od siebie różnią. Pierwsza część jest opowieścią o życiu autorki, jest splotem wspomnień, nie zawsze chronologicznych. Druga podzielona jest na okresy wyznaczone przez adres domu lub mieszkania, w którym w danym czasie Lessing mieszkała. Obie książki to zamknięte całości, niekiedy tylko ze sobą korespondujące. Autorka w „Spacerze w cieniu” nie powraca zbytnio do wcześniejszego okresu, tak samo jak w „Pod skórą” bardzo rzadko wychodzi naprzód, do czasów wyjazdu z Rodezji i przeniesienia się do Anglii.

W pierwszej części, w „Pod skórą”, Lessing opisuje własne dzieciństwo, dorastanie – autorka nieprzerwanie opowiada o swoim życiu. Drugi tom, „Spacer w cieniu”, to zapiski z jej życia – wspomnienia, które jednak nie zawsze układają się w jedną całość. „Każda powieść jest czyjąś historią, w przeciwieństwie do życia, które jest splotem wydarzeń”. Wydaje mi się, że „Pod skórą” jest właśnie historią Doris Lessing (do momentu wyjazdu z Rodezji Północnej); „Spacer w cieniu” natomiast jest splotem wydarzeń z jej życia. Lecz obie książki idealnie się uzupełniają, tworząc pełen obraz Noblistki i mądrej pisarki.

W części londyńskiej biografii zdecydowanie więcej miejsca Lessing poświęca polityce, szczególnie komunizmowi, oraz sprawom bardzo prozaicznym, jak poszukiwanie mieszkania, remonty, stosunki z sąsiadami i kłopoty finansowe. Jak sama twierdzi, zbyt dużo stron poświęca na opisanie codziennych spraw, a mało na te chwile, które czyniły z niej wspaniałą pisarkę. Jednak „niemożliwe jest opisanie życia pisarza, bo jego prawdziwej części nie da się zapisać”.

Szczególnie warte uwagi jest podejście Lessing do komunizmu, oraz ewolucja jej poglądów, w miarę wiedzy na temat komunistycznych zbrodni. Ciekawe było to dla mnie głównie z perspektywy Polki, nauczonej spoglądania na komunizm raczej negatywnie. Uświadomienie sobie, że w innych krajach nawet nie podejrzewano, jakich krzywd mógł ów ustrój dokonywać, jest takim samym przejrzeniem na oczy, jak zorientowanie się, że popieranie Związku Radzieckiego, to nie tylko walka o równość, braterstwo i tolerancję, to niekoniecznie i nie zawsze obrona czarnoskórych obywateli Rodezji i pomoc dla najbiedniejszych Anglików z klasy robotniczej. Jednak dzięki tym obrazom widzimy Doris Lessing jako bardzo zaangażowaną działaczkę, osobę równo traktującą czarnoskórych i biednych, oraz szanującą ludzką pracę (choćby poprzez wypłacanie zawsze najwyższych honorariów swojej służbie czy wynajętym robotnikom).

Doris Lessing to osoba silna, lecz dość zagubiona w życiu. Autorka nie boi się pisać o sobie źle, lub przyznawać się do swoich błędów, jak na przykład do bardzo złych relacji z matką, czy opuszczenia dwójki dzieci z pierwszego małżeństwa. Nie ukrywa tego co ją irytuje, bądź irytowało, czego żałowała, a jakich błędów się wcale nie wstydzi. O samych relacjach rodzinnych czy relacjach z bliskimi mogłaby napisać osobą książkę – już same stosunki z matką to temat wielokrotnie przez Lessing analizowany, poruszany nawet na spotkaniach terapeutycznych. Piętno dzieciństwa tkwi w Noblistce i niejednokrotnie przywołuje w pamięci krzywdzoną małą dziewczynkę. „Moje wczesne dzieciństwo zostawiło we mnie rany na długie lata. Jest to dramatyczne stwierdzenie i w gruncie rzeczy dość niesmaczne”.

Wspomnienia Doris Lessing to wspaniale napisane utwory. To nie tylko opowieść o życiu dziewczynki i kobiety, politycznej działaczki czy wybitnej pisarki. To także bardzo ciekawe rozważania na temat równości praw, rynku wydawniczego, literatury i samego pisania, a także po prostu życia. Jedyne czego brakuje w owej autobiografii, to dalszego ciągu. Ufam jednak, że powstanie jeszcze trzecia część i losy od 1963 roku aż do teraz, kiedy autorka liczy już sobie ponad dziewięćdziesiąt lat, dopełnią całość.

Monika Samitowska-Adamczyk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (198)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 5944
allison | 2012-09-30
Przeczytana: 30 września 2012

Druga część autobiografii noblistki okazała się nieco mniej interesująca niż pierwsza ("Pod skórą"). Autorka wiele miejsca poświęciła tu swoim związkom z komunizmem i pisarzami-socjalistami oraz z politykami. Przyznam, że fragmenty te nieco mnie nużyły i nie czytało mi się ich tak dobrze jak reszty opowieści.

Najbardziej zaciekawiły mnie elementy autotematyczne i odautorskie interpretacje niektórych powieści i opowiadań.
Doris Lessing dużo pisze też o tym, jak jej utwory odbierane były zaraz po wydaniu przez różne środowiska. Zaskoczyło mnie np. tłumaczenie przez politykujących pisarzy przesłania "Piątego dziecka". Według nich to metaforyczna opowieść o ...światowym konflikcie między Wschodem i Zachodem.
Podczas lektury ani razu nie miałam takich skojarzeń. Na szczęście autorka rozwiała moje wątpliwości, przyznając otwarcie, że ją również taka interpretacja zaskoczyła.

"Spacer w cieniu" to na pewno cenna lektura dla czytelników sięgających po książki noblistki. Pozwala nie...

książek: 594
Izabell | 2014-02-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Biografie
Przeczytana: 30 stycznia 2014

"Spacer w cieniu" jest drugim tomem autobiografii Doris Lessing od 1949 do 1962 roku. We wstępie pozwolę sobie wyrazić niezbyt przychylną opinię o przeczytanej książce. "Spacer w cieniu" nie jest już tak frapująca jak pierwsza część, troszeczkę nudziłam się w trakcie czytania kolejnych stron lektury. Myślę sobie, że nie można wyrazić rzetelnej opinii na temat tej książki nie przeczytawszy pierwszej części i nie porównując je skromnie ze sobą.

W tej części autobiografii autorka opisała swoje życie po wyjeździe z Rodezji Północnej i przybyciu do Londynu, gdzie zamieszkała na stałe. Życie w powojennym Londynie jak na pewno w wielu innych miastach Europy było ciężkie. Na początku było jej wyjątkowo trudno, gdyż przeprowadziła się do Londynu jako samotna, trzydziestoletnia matka (jej syn Peter, miał wówczas dwa i pół lata), mało znana jeszcze i mająca problemy finansowe młoda pisarka.
Lessing w tej książce bardziej skupiła się na opisywaniu rzeczy przyziemnych, takich jak szukanie...

książek: 1671
Agnieszek | 2012-07-29
Na półkach: Domowa półka, Przeczytane
Przeczytana: 29 lipca 2012

Dojrzała, warta lektury książka. Autorka porusza wiele rozmaitych tematów: osobistych, politycznych, socjologicznych, próbując zrozumieć minione czasy.

Mimo że to autobiografia, wcale nie mam wrażenia, że poznałam autorkę. Wydaje mi się, że razem z Doris Lessing patrzę przez szkło mikroskopu na preparaty, które osobiście wybrała i przygotowała do badania. Można dostrzec skórę, mięśnie, narządy, ale co stało się z prawdziwym życiem wewnętrznym? Zabawa skalpelem nie do końca do mnie przemawia, chciałabym zobaczyć prawdziwy gniew, autentyczną radość, a dostaję angielski dystans.
Zadowolę się nim, cóż pozostaje?

książek: 800
Hatifnat | 2011-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2010 rok

Uwielbiam biogafie. W tej znajdzie czytelnik wysmakowane połączenie dojrzałej prozy, fascynującego życiorysu autorki a także sociologicznie intrygującego potretu epoki, która minąła. Wspaniała!

książek: 320
Elżbieta | 2012-02-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 lutego 2012

Rozbrajająco szczera autobiografia; pokazuje ewolucję światopoglądu pisarki i oddaje ducha tamtych czasów.

książek: 440
rea | 2012-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: grudzień 2012

Dalsza częć biografii obejmująca przyjazd Lessing do Londynu w 1949 roku do roku 1962. Dużo tu o komunizmie, o ideologii, nadziejach i wierze w lepsze jutro, a także reakcjach na pierwsze doniesienia o zbrodniach Lenina i Stalina - "...każdy komunista, który pomimo wszystkich tych dowodów pozostał w partii, miał sekretne wytłumaczenie tego, co się działo, i nie mógł o tym rozmawiać z przyjaciółmi i towarzyszami. ...przyznawali, że wypominane zbrodnie są prawdziwe - choć oczywiście nie tak straszne, jak to opisuje kapitalistyczna prasa- ale towarzysz Stalin z pewnością nie wiedział o tym, co się działo."
Bardzo szczegółowa kronika życia publicznego, ale i życia prywatnego. Zaskakuje duża ilość kochanków i luźne podejście do seksu. Pod koniec to wyjaśnia: "Powiedziałabym, że w latach pięćdziesiątych w dziedzinie miłości, seksu najbardziej oczywiste-ale oczywiste dopiero później - było to, że ludzie szli ze sobą do łóżka, bo tego od nich oczekiwano.(Oczekiwał duch czasu)... nie...

książek: 423
Rosemary | 2013-02-09
Przeczytana: 06 lutego 2013

www.szukamslow.blox.pl

"Spacer w cieniu" z Doris Lessing

Trzydziestoletnia Doris Lessing. Spotykamy ją wraz synkiem Peterem na statku płynącym z Rodezji Południowej do Londynu. Jej kapitał to: sto pięćdziesiąt funtów, rękopis pierwszej powieści pt. "Trawa śpiewa" i kilku nowel oraz dwie skrzynie książek. Doris chce rozpocząć nowy, całkowicie samodzielny rozdział w życiu.

Ówczesny Londyn jest miastem surowym i wyczerpanym wojną, a jednocześnie miejscem rodzących się nadziei na stworzenie nowego, lepszego świata. Prężnie rozwija się ruch komunistyczny, do którego pisarka się przyłącza i staje się jego aktywną działaczką. Swój czas dzieli głównie między prowadzenie domu, opiekę nad synem, pisanie i działalność polityczną... No właśnie, polityka. Autorka pisze, że wahała się, czy nie wyodrębnić oddzielnego rozdziału po tym tytułem, aby niezainteresowani tym tematem (np. ja:)), mogli go ominąć, ale ostatecznie pozostał on integralną częścią książki. Tak jak zaangażowanie w...

książek: 357
Beata | 2012-12-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 grudnia 2012

Nie mogłam przebrnąć przez fragmenty (obszerne) dotyczące komunizmu i działalności autorki w rożnych organizajach o zabarwieniu politycznym.Strasznie skąplikowane i nudne dla mnie.
Poza tym książka niezła.
Może inaczej bym ją odebrała,gdybym znała jakąkolwiek książkę Doris Lessing,tymczasem ja nic nie znam z jej dorobku literackiego.

książek: 942
Kinga | 2016-07-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lipca 2016
książek: 88
Viya | 2016-03-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 188 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dobrze wyjść z pisarzem: Doris Lessing

Niemożliwe jest opisanie życia pisarza, bo jego prawdziwej części nie da się zapisać. Doris Lessing próbowała je jednak zapisać zarówno w swoich powieściach, jak i w autobiografii. Obok Etgara Kereta, Henry’ego Millera, Orhana Pamuka i Michaiła Bułhakowa jest jedną z najbardziej lubianych i intrygujących mnie autorek.


więcej
15 inspirujących pisarek, które warto znać

W zeszłym tygodniu pewien 84-letni amerykański pisarz – konkretnie Gay Talese – znalazł się w centrum zainteresowania mediów społecznościowych. W czasie wykładu, jaki prowadził w Boston University, zapytany o pisarki, które go zainspirowały, odpowiedział: „Żadna”. Dziennikarze i internauci zasypali go nazwiskami autorek, które wobec takiego powinien poznać.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd