Droga do przebaczenia

Tłumaczenie: Joanna Przybyła-Piątek
Wydawnictwo: Sonia Draga
6,58 (230 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
17
8
25
7
70
6
59
5
34
4
8
3
8
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Reservation Road
data wydania
ISBN
978-83-7508-065-0
liczba stron
311
język
polski
dodała
awariama

W pewien ciepły wrześniowy wieczór wracająca z koncertu rodzina Learnerów zatrzymuje się na stacji benzynowej. Nic nie wróży katastrofy. Niestety, przejeżdżający tuż obok samochód śmiertelnie rani stojącego przy drodze, zamyślonego dziesięciolatka, syna państwa Learnerów. Sprawca wypadku ucieka. Pogrążony w rozpaczy ojciec postanawia za wszelką cenę odnaleźć zabójcę syna. W ten sam ciepły...

W pewien ciepły wrześniowy wieczór wracająca z koncertu rodzina Learnerów zatrzymuje się na stacji benzynowej. Nic nie wróży katastrofy. Niestety, przejeżdżający tuż obok samochód śmiertelnie rani stojącego przy drodze, zamyślonego dziesięciolatka, syna państwa Learnerów. Sprawca wypadku ucieka. Pogrążony w rozpaczy ojciec postanawia za wszelką cenę odnaleźć zabójcę syna.

W ten sam ciepły wrześniowy wieczór prawnik Dwight Arno, odwozi swojego 11-letniego syna Lucasa do byłej żony. Nic nie wróży katastrofy. Niestety, potrąca stojącego przy drodze chłopca. Wszystko dzieje się tak szybko, że Lucas niczego nie zauważa, Dwight zaś w panice ucieka z miejsca wypadku.

Na miejsce zdarzenia zostaje wezwana policja. Rozpoczyna się śledztwo. Tymczasem Ethan Learner nie zaprzestaje własnych poszukiwań zabójcy. Ostateczna konfrontacja obu ojców wydaje się nieunikniona.

Doskonałe studium charakterów, mrożące krew w żyłach opisy i zaskakujące zakończenie sprawiło, że książkę przetłumaczono na kilkanaście języków.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Sonia Draga, 2008

źródło okładki: http://www.soniadraga.pl/index.php?option=com_cont...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1811
goskrzys | 2017-02-07
Przeczytana: 06 lutego 2017

Zapowiadało się na ciekawą, wzruszającą historię – w końcu tam, gdzie w grę wchodzi śmierć dziecka, zawsze jest ból, łzy, gniew i tak dalej. Słowem: miała być emocjonalna bomba, z nadzieją na pozytywne zakończenie (sugerowane choćby przez tytuł). Niestety, w moim mniemaniu, wyszło jakoś nijako. Dwa grzechy główne: przewidywalność i sztywni, zupełnie niewiarygodni bohaterowie – powaliło całą fabułę na łopatki.

Ciekawym pomysłem był podział opowieści na trzy perspektywy: ojca, matki i sprawcy wypadku. Ale już sami bohaterowie byli bardzo schematyczni. Zabity syn – utalentowany, spokojny, kochany – słowem, dziecko ideał. Ojciec – profesorek, wzór cnót wszelkich; sprawca – bezwzględny prawnik, rozwodnik, który w napadzie złości potrafił uderzyć żonę i własne dziecko, zapijający wyrzuty alkoholem. Słowem – nie ma wątpliwości, kto tu jest tym złym, kto powinien ulec sprawiedliwości i tak dalej. Nieudolna policja, a z drugiej strony – cała masa dziwnych zbiegów okoliczności, dziecko, które niby spało w czasie wypadku, a potem zapamiętało i miejsce, i nazwę drogi, i było skłonne podzielić się tymi informacjami z nieznajomym... Od któregoś momentu miałam wrażenie, że z czytelnika próbuje się robić idiotę, zbyt nahalnie naginając wydarzenia tak, by wszystko jak po sznurku ułożyło się w odpowiedni ciąg... Polski wydawca też dołożył swoją cegiełkę, podając dosłowne tłumaczenie nazwy drogi w tytule. W ten sposób, bez względu jak dramatyczny obrót przybrałby akt zemsty zrozpaczonego ojca, i tak było z góry wiadomo, że skończy się jednak przebaczeniem... Więc – po co to wszystko?

Konstrukcja fabuły jakoś nie pozwoliła mi wczuć się w przeżycia bohaterów – ani rodziców, którzy w wypadku stracili dziecko, ani w targanego wyrzutami sprawcę wypadku; pozostałam zdystansowana do ich opowieści, nie wkręciłam się w tę powieść. A przecież w ksiażkach tego typu nie powinno tak być, czytelnik powinien współprzeżywać, żeby na końcu lektury doznać katharsis, czyż nie? O ileż bardziej sugestywny był opis podobnej śmierci dziecka w wypadku chociażby w „Cmentarzu zwierząt” Kinga – choć to przecież nie taki gatunek, który ma za zadanie wzruszać. A tutaj wyszło raczej ckliwe czytadło, grające na uczuciach czytelnika. A szkoda, bo temat i pomysł bardzo ciekawy.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nawroty nocy

Pierwszą moim spotkaniem z Modiano była bardzo przyjemna lektura Katarzynki. Nawroty nocy to skok w przepaść, nie jest tu ani miło, ani spokojnie, ani...

zgłoś błąd zgłoś błąd