Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pamiętnik Anastazji P. Erotyczne immunitety

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Refleks
3,17 (156 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
4
6
15
5
16
4
22
3
44
2
15
1
39
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-03-01280-0
liczba stron
152
słowa kluczowe
erotyka, pamiętnik
język
polski
dodała
artemis

Erotyczne Immunitety. Dość słynne i bulwersujące wspomnienia ... polskiej kurtyzany. Nazwisko Anastazji P., czyli faktycznie Marzeny Domaros pojawia się w odnalezionych dokumentach, dotyczących sprawy inwigilacji prawicy. „Pamiętnik Anastazji P. – erotyczne immunitety” skompromitował na początku lat 90. wielu polityków. Dla wielu pojawienie się nazwiska Anastazji P. w kontekście szafy...

Erotyczne Immunitety. Dość słynne i bulwersujące wspomnienia ... polskiej kurtyzany.

Nazwisko Anastazji P., czyli faktycznie Marzeny Domaros pojawia się w odnalezionych dokumentach, dotyczących sprawy inwigilacji prawicy. „Pamiętnik Anastazji P. – erotyczne immunitety” skompromitował na początku lat 90. wielu polityków.
Dla wielu pojawienie się nazwiska Anastazji P. w kontekście szafy Lesiaka jest zaskoczeniem. To znaczy, że Jerzy Urban nie był jedyną osobą, która stała za Anastazją P. Jest to z pewnością zagadka - mówi Jerzy Szmajdziński z SLD.

Z dotychczasowych informacji wynika, że Anastazja P. była agentką Urzędu Ochrony Państwa. Podszyta pod dziennikarkę podbijała serca polityków sejmu I kadencji zarówno z prawej jak i lewej strony. Z wieloma z nich miała się spotykać w mieszkaniach wynajętych przez UOP. Urząd zresztą opłacał podobno większość jej wydatków. W jednym z wywiadów prasowych Jarosław Kaczyński powiedział, że działalność Domaros była skierowana nie tylko przeciw prawicy, ale całemu Sejmowi. Jego zdaniem, chodziło o skompromitowanie parlamentu.

Trafić na trop Marzeny Domaros nie jest dziś łatwo. Firmy, które wydawały jej książki już nie istnieją, a te, które jeszcze funkcjonują na rynku, twierdzą, że nie mają z nią żadnego kontaktu. Ostatni ślad, na jaki natknęła się reporterka RMF FM, pochodzi sprzed dwóch lat. Jedna z gazet dotarła do matki Marzeny Domaros, która już wówczas mówiła, że jej córka zniknęła kilka lat temu.
A o roli, jaką Anastazja Potocka odegrała na początku lat 90. być może wiele powiedzą odtajnione akta ze śledztwa w sprawie inwigilacji prawicy.

 

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (286)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 325
Assapan | 2014-04-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2014

Ksiażka przyjemnie oddaje to co powinna:
- skandal
- burdel
- zgorszenie.
Wiadomo tylko tyle, że żaden z zasiadających ludzi w parlamencie nie jest krystaliczny. A pod garniturkiem czyhają na kobiety: "prawdziwe skurwysyny"...

książek: 181
Ewa Tw | 2014-11-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 listopada 2014

To jest tak słabe, że nie wiem co napisać.
Prostacka polityka i prostacki seks. Brak kontekstu, myśli przewodniej.

książek: 1509
Felzmann | 2013-07-05

Bajki służb

książek: 286
Magnetic_91 | 2013-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2013

Sama nie wiem co sądzić o tej książce. Znalazłam ją na półce " literatura faktu" w miejskiej bibliotece. Podeszłam do niej dość sceptycznie nastawiona ale jak ją przeczytałam w całości do końca zwątpiłam czy te historie, które opowiada Pani Domaros są faktycznie prawdziwe.
A nawet jeśli się zdarzyły po co pisać o tym książkę?
Po co to wyciągać i upubliczniać?

Dla mnie nic nie warte opowiadania o seksualnych fantazjach kilku posłów.
Przeczytane i zapomniane.
Nie polecam

książek: 0
| 2014-02-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 19 lipca 2011

Książka niewarta ponownego przeczytania- grafomania na niskim poziomie, szukanie sensacji na siłę. Zastanawiam się, co ona ma sobą prezentować? Jakie wartości niesie? Chyba jedynym jej celem jest skandal, zamieszanie w świecie polityki.

książek: 449
bezique | 2013-07-08
Na półkach: Przeczytane

Na pewno ciekawy zapis pewnej epoki, niezależnie od tego czy panna Domaros faktycznie posłów pieprzyła i potem to opisała czy nie.

książek: 813
Monika Zaczyk | 2013-08-30
Na półkach: Przeczytane, 2013
Przeczytana: 29 sierpnia 2013

Ciężko oceniać książkę Domaros, kiedy ona jej nawet nie napisała. Faktycznie to wielkie dzieło wyszło z rąk dziennikarza Skoczylasa, podobno w ciągu czterech dni, w związku z czym nie dziwi mnie fakt, że literacko to coś jest trudne do przełknięcia, chaotyczne, mizerne.
Same "fakty autentyczne" traktuję z przymrużeniem oka i dzielę przez pół, jednak zdaję sobie sprawę, że spora część opisywanych polityków nigdy nie dementowała rewelacji Domaros i to też o czymś świadczy. Abstrahując od rzekomych romansów "hrabiny", podkreślić trzeba jedno: prosta, ponoć niezbyt urodziwa dziewka z PGR-u weszła na salony od dosłownie dupy strony i podrobionym dowodem i kradzioną pieczątką z firmy zrobiła niezłe zamieszanie, rozbiła kilka małżeństw, wyłudziła dużo pieniędzy i pozwoliła to jeszcze opisać.

książek: 378
PanicDemonic | 2010-08-24
Na półkach: 2010, Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2010

Przeczytane we fragmentach.
Wszystko napisane przyjemnie, naturalnie, przyjaźnie dla odbiorcy. Wydawałoby się, że to łakomy kąsek. I tak - biorąc pod uwagę o kim pisała Anastazja P, to naprawdę interesująca pozycja. Jednak szału nie ma i nie będzie...
Czytanie od deski do deski byłoby dla mnie stratą czasu.

książek: 210
Luczisuawa | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane

czytałam to lata temu, pamiętam tylko wulgaryzmy, beznadziejną fabułę i tanią sensację. nie polecam

książek: 33
Marcin | 2011-12-30
Na półkach: Przeczytane

Książka napisana słabo, jednak dla osoby, która interesuje się polityką (czyli takiej jak ja) jest na pewno ciekawy kąsek. Sporo ciekawostek z lat 90-tych związanych z politykami, którzy do dziś są na świeczniku. Myślę, że warto przeczytać mimo wszystko.

zobacz kolejne z 276 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd