Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jak być kochanym

Wydawnictwo: Świat Książki
6,17 (133 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
5
8
17
7
32
6
42
5
24
4
3
3
6
2
1
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-7391-962-7
liczba stron
172
język
polski

Najlepsze felietony mistrza gatunku, drukowane od lat 60."Zanim powstały wydawnictwa niezależne, pełną swobodę wypowiedzi mieli w kraju tylko artyści zamieszczający swoje utwory na ścianach publicznych toalet" - wspomina autor, tłumacząc alegoryczność felietonów z czasów PRL. Metoda "zagłaskania kotka na śmierć", czyli przesadnego chwalenia absurdów, robi wrażenie do dziś! Od chamstwa w...

Najlepsze felietony mistrza gatunku, drukowane od lat 60."Zanim powstały wydawnictwa niezależne, pełną swobodę wypowiedzi mieli w kraju tylko artyści zamieszczający swoje utwory na ścianach publicznych toalet" - wspomina autor, tłumacząc alegoryczność felietonów z czasów PRL. Metoda "zagłaskania kotka na śmierć", czyli przesadnego chwalenia absurdów, robi wrażenie do dziś! Od chamstwa w restauracjach przez przewrotne analizy sztuk "angielskiego literata" Szekspira, po terroryzm, wzruszającą opowieść o fenomenie Jana Himilsbacha i dylematy wrócić - nie wrócić do kraju po stanie wojennym. Nie zestarzało się nic. Przeciwnie - nabrało nowych znaczeń i smaczków.

 

pokaż więcej

książek: 0
| 2011-12-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 grudnia 2011

Na początku chciałabym bardzo przeprosić pana Janusza Głowackiego, że skromna amatorka czytania różnorakich książek i czytadeł, za jaką się uważam, ośmiela się wyrazić swoje zdanie o przeczytanej niedawno książce „Jak być kochanym”. Od razu jednak wyjaśniam. No cóż, żyjemy w takich czasach i w takim kraju, gdzie każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie, i jak wynika z moich obserwacji, wielu Polaków z niego korzysta nader często, niektórzy aż za często, nawet jeśli nie mają nic do powiedzenia. Więc i ja, jako szara obywatelka tego kraju, też mam prawo do wyrażenia własnej opinii, choćby była nawet nic nie warta.

Książka „Jak być kochanym” to zbiór felietonów w większości pochodzących i publikowanych przez autora w okresie PRL-u w kraju i za granicą. Dla osoby takiej jak ja, powiedzmy ciut starszej od Patryka Wojewody ("Miasto utrapienia", Pilch Jerzy), któremu miniona epoka kojarzyła się bardziej ze spisem towarów dostępnych na targu w Granatowych Górach niż z represjami politycznymi i z walką z cenzurą, dorastającej w latach młodej demokracji i wolnego, wyzwolonego słowa, zapoznanie się z peerelowskimi felietonami pana Głowackiego było spotkaniem ze sztuką pisania jakże inną od oferowanej nam dzisiaj przez prasę „bezcenzuralnej”, agresywnej wypowiedzi. Felietony są pisanie językiem wyrafinowanym, niepozbawionym jednak kąśliwości. Tu wtrącam swoje refleksje. Po pierwsze, szkoda. Szkoda, że dzisiaj bardziej preferowana jest agresywność słowa niż jego kultura. Po drugie: Po przeczytaniu niektórych felietonów z okresu PRL-u mogę twierdzić, że w Polsce od czasów komunizmu zaszły duże zmiany, lecz Polak pozostał Polakiem i nie wyrzekł się cech swojskiej polskości. I po trzecie… Na tym koniec; bo nie będę opisywała, jaki stosunek do otaczającej go rzeczywistości i spraw z nią związanych reprezentował Janusz Głowacki, skoro prawie każdy Polak miał do nich ten sam stosunek. Więc każdy może się domyślać, czy felietonista wyraża się pochlebnie o systemie komunistycznym, czy też go krytykuje.

Na tym nie kończy się wybór felietonów w książce, jest jeszcze kilka dotyczących współczesności, pisanych w Nowym Jorku. I w tych felietonach autor trafia w samo sedno. Gorąco polecam cykl „Mój Rzym”.


PS. Tekst pochodzi z 2005 roku. Znalazłam go robiąc porządki :).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Na południe od Brazos

On the one hand, we have the topic of travel here; a group of hired cowboys led by former (and famous) Rnagers leads cattle to the promised land. A...

zgłoś błąd zgłoś błąd