Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie drzwi przed niebem

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Maciejka Mazan
tytuł oryginału
One Door Away from Heaven
data wydania
ISBN
83-7337-926-6
liczba stron
728
słowa kluczowe
koontz horror
język
polski
typ
papier
dodała
kasira_
6,53 (254 ocen i 17 opinii)

Opis książki

Dwudziestoletnia Michy nie bardzo wie, co zrobić ze swoim zyciem, dopóki nie pozna Leilani Klonk - ułomnej dziewczynki o niebanalnym poczuciu humoru i niezwykłej energii. Jednak Leilani grozi poważne niebezpieczeństwo, z czego zarówno ona, jak i Michy zdają sobie sprawę. Michy będzie ze wszystkich sił walczyć o ocalenie małej Leilani.W tym czasie w innej części Stanów Zjednoczonych osierocony...

Dwudziestoletnia Michy nie bardzo wie, co zrobić ze swoim zyciem, dopóki nie pozna Leilani Klonk - ułomnej dziewczynki o niebanalnym poczuciu humoru i niezwykłej energii. Jednak Leilani grozi poważne niebezpieczeństwo, z czego zarówno ona, jak i Michy zdają sobie sprawę. Michy będzie ze wszystkich sił walczyć o ocalenie małej Leilani.W tym czasie w innej części Stanów Zjednoczonych osierocony chłopiec i pies uciekają przed tajemniczymi prześladowaniami. Jeśli chłopiec zginie. odmienią się losy świata. Pewnego dnia ścieżki bohaterów się przetną i wtedy staną oni oko w oko ze śmiercią. Czy komuś uda się przeżyć?

 

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 145
Shepardówna | 2014-06-21
Na półkach: Przeczytane

Do tej książki podchodziłam dwa razy . Początek nie był tak wciągający jak w innych książkach tego autora które miała okazje czytać . Splątanie kilku wątków na raz było trochę męczące na dłuższa metę .Lecz w końcu przełamałam się i poświęciłam tej książce długi czas . I nie żałuje , początek owszem dość poplątany i trochę nużący , lecz wytrwanie dalej się opłaca . Książka nie zawiera w sobie wiele akcji ale nie traci przy tym dużo . Charyzmatyczna Leilani Klonk i jej opowieści i żarty zbudowały w książce bardzo fajny i przyjemny klimat .Jak najbardziej polecam książkę , myślę że osoby wytrwałe nie pożałują poświęconego na nią czasu .

książek: 62
KrzysWR-wawa | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 26 września 2013

Przed przeczytaniem książki czytam recenzje - no cóż, trochę nie miałem wyboru - bo akurat taką miałem i Wbrew recenzjom na portalu zacząłem czytać ... Lubię Koontza (oprócz horrorów bo tych nie znoszę) - i odczułem zdziwnienie poprzednich recenzentów, że to jego marna książka. Na pewno nie ma akcji - dynamicznej, jak u Higginsa, nie ma zgrzytu kości - ale jest pełna ciepła i (w moim wieku to zdziecinnienie) dziecięcej szczerości i nadziei, podanej w fajnym sosie. Nie jest wybitna ale jest bardzo dobra.
Kilka postaci budują sytuację - najfajniejsza (i najmniej wiarygodna choć "kochana" :) ) jest kaleka dziewczynka z matką narkomanką i ojczymem mordercą. Już dla opowieści o niej i bardzo wrażliwej (zbyt bardzo ale karty powieści znoszą takie niewiarygodności) inteligencji i żartobliwie egzystencjalnym spojrzeniu na świat systemie wartości powoduje, że powieść staje się sympatyczną lekturą.
Mniej jest tu "fajnego" bandyty (vide "Dobry zabójca") , mniej schizofrenii i nerwowości....

książek: 75
Nikto | 2014-03-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2014

Lubię Koontza,tym razem też mnie nie zawiódł w kategoriach które ja subiektywnie temu autorowi '' przydzieliłam '' ,książka nie jest zła ,dużo się dzieje chociaż to co się dzieje nie ma wydźwięków fajerwerków,akcja dzieje się powoli z rozmysłem i z wieloma przemyśleniami bohaterów.Najbardziej spodobała mi się Leilani Klonk czyli Niebezpieczny Młody Mutant jak sama siebie nazywa ,a naprawdę,dziewczynka z ortopedyczną szyną na nodze i zdeformowaną dłonią.Polubiłam też Psinę - Starego Rudzielca (który notabene była suczką ;) i reszta postaci też jest ładnie nakreślona.Właściwie nie mogę tej książce zarzucić niczego poza tym że mogłaby być trochę krótsza,ponieważ sprawia wrażenie '' rozwlekłej '' bez potrzeby oraz to ,że czuje niedosyt w ważnej sprawie poruszonej w tej książce ,a mianowicie bioetyki utylitarnej ,to WAŻNY TEMAT.Natomiast '' poziom '' akcji mi odpowiadał...Polecam :)

książek: 331
Korenia | 2013-07-11
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 11 lipca 2013

Przeczytałam już dużo książek Pana Koontz'a i mogę stwierdzić, że jest to mój ulubiony autor, jednak ta pozycja wybitnie mi do gustu nieprzypadła. O ile koniec fajny - dynamiczny, ciekawy - bardzo mi się podobał, o tyle początek - przydługi, nudnawy, przez co nie wciągnęła mnie tak jak inne książki. Jeśli byłabym niecierpliwa to pewnie porzuciłabym ją wcześniej, ale lubię doczytać do końca, aby ocenić całość - i tutaj to się sprawdziło, ponieważ od 2/3 książki było bardzo ciekawie. Warta przeczytania, ale są lepsze pozycje tego autora :)

książek: 337
Waldemar | 2015-05-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 maja 2015

Koontzem zaczytywałem się, gdy zaczęto wydawać jego książki w naszym kraju. W krótkim czasie połknąłem około 20 książek. I chyba mi się wtedy przejadł...
Teraz, po długiej przerwie wróciłem do niego i...
Ha! W przeciwieństwie do innych wyrażających swoje opinie mi właśnie początek podobał się najbardziej! Tzn. właściwie nie początek tylko pierwsza połowa książki. Te kilka wątków przez dłuższy czas wcale ze sobą nie powiązanych, dość leniwie (z wyjątkiem historii chłopca) przesuwających się do przodu naprawdę mnie zauroczyło. Prawie nie poznawałem autora - gdyby nie tajemnicze i dość groźne przygody chłopca i jego dziwne czasem zachowanie to myślałbym, że czytam jakąś powieść obyczajową (całkiem dobrą!).
Później akcja przyspiesza, coraz więcej wiemy i coraz więcej rozumiemy... A ja zaczynałem tęsknić za tą tajemniczością, za tym czekaniem na moment, gdy wątki staną się wspólną historią. I to właśnie wyczekiwanie chyba najbardziej mi się tutaj podobało...
Muszę sięgnąć po inne...

książek: 1083
Emma | 2015-03-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 marca 2015

Początek książki jest ciężki, ale potem trudno się od książki oderwać. To nie tylko sensacja, ale również książka o nietolerancji, o narzucaniu innym swojej woli, o tym,że nie wolno nienawidzić bliźnich tylko z tego powodu,że są inni. To również powieść o bezwarunkowej przyjaźni. Tak,jak inne książki Koonza, daje dużo do myślenia.
Przesłanie książki jest jasne:
"Na tych,którzy rozpaczają, że ich życie nie ma znaczenia i celu, na tych, którzy żyją w samotności tak strasznej,że upośledza ich serca, na tych, którzy nienawidzą, bo nie rozumieją swego przeznaczenia, wspólnego dla całej ludzkości, na tych, którzy trwonią swoje życie na użalanie się nad sobą i autodestrukcje, ponieważ stracili ocalającą mądrość, z którą się urodzili,na nich wszystkich i wielu więcej czeka nadzieja..."

książek: 120
Marcin | 2013-04-27
Na półkach: Przeczytane

Dobra powieść. Ciekawa tematycznie i trzymająca w napięciu. Początek trochę przydługi i za dużo w nim opisów ale mimo to książkę czyta się świetnie. Polecam.

książek: 119

Świetna, wciagająca opowieść, napisana w doskonały sposób przez mojego ulubionego autora thrillerów - Deana Koontza.

książek: 196
Gothabella | 2013-08-13
Na półkach: Przeczytane

Obawiam się, że to moja pierwsza przeczytana książka pana Koontza, albo raczej pierwsza, którą przeczytać próbowałam. Po czterystu stronach doszłam do wniosku, że jest mi doskonale obojętne, co się stanie z tymi kołkiem ciosanymi, niewzbudzającymi żadnych emocji bohaterami, i do tej pory żyję w błogiej nieświadomości, jak potoczyły się ich dalsze losy, które Koontz zresztą z każdą stroną coraz bardziej komplikował (co niewiele pomagało czemukolwiek - nuda! Niby dużo się dzieje, ale nuda wszędzie!). A przecież nie po to czytam książkę mającą być z założenia przyjemnym i wciągającym zabijaczem czasu, żeby męczyć się jak wół na roli.

książek: 910
ZosiaVelZocha | 2011-01-31
Przeczytana: 2007 rok

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Coś wspaniałego.Wkręciłam się w nią bez reszty.Leilani była mi najbliższa ze wszystkich postaci i historia w jaki sposób zginął jej brat ...przerażające.Poza tym znów mamy tu rąbniętych rodziców na haju


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   widziałaś AGRAFKĘ
  •   kupowałeś BLASZANE WYROBY
  •   byłeś na DWORCU
  •   oglądałeś EMBRIONY przez mikroskop
  •   spotkałaś OFICERA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Helena Mniszkówna
    137. rocznica
    urodzin
    W ogóle najczęściej bywa tak, że kobieta odchodząc od ołtarza widzi przed sobą niebo i marzenia swe najszczytniejsze w pełni rozkwitu, mężczyzna zaś tylko - pokój sypialny...
  • Walter Moers
    58. rocznica
    urodzin
    Czytanie jest inteligentną metodą oszczędzenia sobie samodzielnego myślenia
  • Aleksandra Janusz
    35. rocznica
    urodzin
  • Michaił Szołochow
    110. rocznica
    urodzin
    Baba jak ten kot: kto pogłaszcze, ten panem
  • Michael Chabon
    52. rocznica
    urodzin
    - Zdaję się, że nie pasuję do nowego profilu firmy.
    - Którym jest?
    - Kompetencja.
  • Josif Brodski
    75. rocznica
    urodzin
    Generalnie, zasada odnośnie wszystkiego co nieprzyjemne jest taka, że im szybciej człowiek sięgnie dna, tym szybciej wypłynie na powierzchnię.
  • Yann le Pennetier
    61. rocznica
    urodzin
  • Erlend Loe
    46. rocznica
    urodzin
    Nie mam żadnych planów.
    Wciąż rządzi mną przekonanie, że większość rzeczy nie ma sensu.
    Nie jest inspirujące.
    Zwolniłem tempo. Do zera.
    Myślę, że muszę zacząć od początku. Jak się zaczyna od początku?
  • Jens Lapidus
    41. rocznica
    urodzin
    Czytałem, że znaleźli trupa, co ma brudne nogi, obwisłe jaja & owłosioną dupę- zadzwoń żebym wiedział, czy żyjesz.
  • Marcin Kydryński
    47. rocznica
    urodzin
    Do pobliskiej Café Mindelo płynie Miss Lizbony, czarna Kabowerdyjka, wysoka i lekka jak orchidea. Z daleka widzę światło jej tlenionych prawie na biało włosów. Chwilę potem odsłonięty wysoko brzuch, twardy jak pień hebanowego drzewa i wiotki jak nadgarstek. Ten brzuch nigdy nie zazna pieroga ni bigo... pokaż więcej
  • Bob Dylan
    74. rocznica
    urodzin
    Czasami w piosenkach mówi się rzeczy, które raczej nie mogą być prawdą. Czasami mówi się rzeczy, które nie mają nic wspólnego z prawdą, a czasami takie, które wszyscy za prawdę uznają. Jednocześnie ma się wrażenie, że jedyna prawda jest taka, że nie ma na tym świecie żadnej prawdy. Cokolwiek się mów... pokaż więcej
  • William Trevor
    87. rocznica
    urodzin
  • Henri Michaux
    116. rocznica
    urodzin
    Zaczęło się to, kiedy byłem dzieckiem. Pojawił się zbędny dorosły.
  • Michał Choromański
    43. rocznica
    śmierci
    Są w życiu spotkania nieuniknione
  • Aleksander Brückner
    76. rocznica
    śmierci
    Olimp polski i pruski Długosz, Miechowczyk, agendziści, aby się krótko a dobitnie wyrazić, z palców sobie wyssali [...].

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd