Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

49 idzie pod młotek

Tłumaczenie: Piotr Siemion
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,39 (352 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
34
8
42
7
95
6
72
5
41
4
18
3
20
2
7
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Crying of Lot 49
data wydania
ISBN
978-83-08-04348-6
liczba stron
224
język
polski
dodała
Agnieszka

Inne wydania

Kiedy Edypa Maas dowiaduje się pewnego dnia, że odziedziczyła spadek po swoim byłym partnerze, nieprzyzwoicie bogatym Piersie Inveraritym, nie ma pojęcia, że już wkrótce na własne życzenie wpląta się w nie lada kabałę. Inverarity posiadał m.in. liczne pakiety akcji w tajemniczej korporacji Yoyodyne oraz pokaźną kolekcję znaczków pocztowych. Gdy Edypa próbuje dowiedzieć się czegoś więcej o...

Kiedy Edypa Maas dowiaduje się pewnego dnia, że odziedziczyła spadek po swoim byłym partnerze, nieprzyzwoicie bogatym Piersie Inveraritym, nie ma pojęcia, że już wkrótce na własne życzenie wpląta się w nie lada kabałę.

Inverarity posiadał m.in. liczne pakiety akcji w tajemniczej korporacji Yoyodyne oraz pokaźną kolekcję znaczków pocztowych. Gdy Edypa próbuje dowiedzieć się czegoś więcej o Inveraritym, odkrywa obejmującą cały kraj i setki lat konspirację. Ale czy Edypa rzeczywiście trafiła na gigantyczny spisek? Czy też ktoś od samego początku nią manipuluje...?

Jeśli czytelnik chce mieć choćby szansę odnalezienia odpowiedzi na te pytania, musi - tak jak Edypa - podjąć niebezpieczną grę: z autorem i przedstawionym przez niego światem. Niebezpieczną, bo lektura 49 idzie pod młotek może przyprawić o mocniejsze bicie serca, niepohamowane ataki śmiechu i... zawroty głowy. Dosłownie

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 261
marcyk8 | 2013-02-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 lutego 2013

Ta książka - jak zapewne każda inna powieść Pynchona - wymaga od czytelnika ogromnej cierpliwości oraz niemałej wiedzy o historii czy literaturze. Choć z pozoru krótka, zawiera ona całą masę najróżniejszych zawoalowanych odniesień, niejasnych metafor i skomplikowanej symboliki. Każdy detal jest ważny, każde imię coś znaczy, żaden akapit nie jest przypadkowy.

Sytuacji nie upraszcza przygniatająca, paranoiczna atmosfera, narastająca z każdą kolejną stroną lektury. Mimo usilnych prób ogarnięcia tego zagmatwanego, sięgającego XVI wieku wątku opowieści, wkrótce czułem się trochę jak sama Edypa Maas - zagubiony, sfrustrowany.

Przyznam szczerze - przegrałem z tą książką. Doczytałem ją do końca, ale w pewnym momencie pogubiłem się w gąszczu szczegółów i nazw, faktów i fikcji. Stąd stosunkowo niska ocena; bo choć doceniam kunszt literacki autora, to ja sam nie czerpałem wiele satysfakcji z lektury powieści. Być może jeszcze kiedyś, gdy poczuję się gotowy, spróbuję jeszcze raz podejść do "49 idzie pod młotek". Pierwsze podejście skończyło się niestety porażką.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzenie króla

Skończyłam ten cykl i nie wiem teraz co mam robić. Bardzo przywiązałam się do wszystkich bohaterów i trudno jest mi się z nimi żegnać. Jako zakończen...

zgłoś błąd zgłoś błąd