Dziękuję za wspomnienia

Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Wydawnictwo: Świat Książki
6,58 (835 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
52
9
42
8
114
7
225
6
220
5
113
4
31
3
27
2
6
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Thanks for the Memories
data wydania
ISBN
978-83-247-1448-3
liczba stron
384
język
polski
dodała
Ag2S

Kolejna powieść autorki bestsellera "PS Kocham cię". Zaskakujący romans obyczajowy, łączący rzeczywistość i fantazję. Joyce, agentka nieruchomości z Dublina, odkrywa, że zna Paryż, w którym nigdy nie była i ma wiedzę z historii sztuki, którą się nigdy nie interesowała! Rozwiedziony Justin przyjeżdża do Irlandii, by wykładać dzieje architektury. Parę nieznajomych zaczyna łączyć coraz więcej...

Kolejna powieść autorki bestsellera "PS Kocham cię". Zaskakujący romans obyczajowy, łączący rzeczywistość i fantazję. Joyce, agentka nieruchomości z Dublina, odkrywa, że zna Paryż, w którym nigdy nie była i ma wiedzę z historii sztuki, którą się nigdy nie interesowała! Rozwiedziony Justin przyjeżdża do Irlandii, by wykładać dzieje architektury. Parę nieznajomych zaczyna łączyć coraz więcej zbiegów okoliczności... Czy można znać kogoś, kogo nigdy się nie spotkało? Lekka i krzepiąca opowieść o pokrewieństwie dusz, magii zbiegów okoliczności i oczywiście o miłości.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1043
Fioletoowa | 2015-09-18
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 12 września 2015

Recenzja pochodzi z bloga: natala-czyta.blogspot.com

Cecelia Ahern to autorka, która zasłynęła z P.S. Kocham Cię (lektura wciąż przede mną) oraz Na końcu tęczy, znana szerzej jako Love, Rosie - ekranizacja tej drugiej pojawiła się jakiś czas temu i pomimo wielu zmienionych szczegółów urzekła mnie i wprawiła w dobry humor na resztę tygodnia. Wiedziona zachętami i dotychczasowymi doświadczeniami z twórczością pani Ahern, postanowiłam przeczytać kolejne jej powieści i przekonać się, czy są tak samo dobre. Czekało mnie rozczarowanie...?

Nie będę streszczać fabuły, ani rozbudowywać opisu Dziękuję za wspomnienia, ponieważ to nie tylko mija się z celem recenzji, ale grozi zaspojlerowaniem Wam pewnych znaczących fragmentów, co może Wam zepsuć radość z czytania. Zarys historii tworzy dwójka głównych bohaterów: Joyce, agentka nieruchomości - kobieta, której małżeństwo nie jest tak szczęśliwe, jak wyobrażała to sobie na początku oraz Justin, rozwiedziony ojciec, wykładowca architektury i sztuki. Jak łatwo wywnioskować, losy tych dwojga krzyżują się w pewnym ważnym momencie ich życia, tworząc tysiące pytań, z którymi musi borykać się czytelnik przez całą powieść: czy zachowanie Joyce jest normalne? Co może mieć z nim wspólnego Justin? Czy może pojawić się między nimi coś więcej? I wreszcie: czy ta historia ma szansę stać się happy endem...?

Nie wiem, ilu z Was czekało na pozytywną recenzję tej książki, ale mam nadzieję, że mniej niż połowa. Nie ukrywam, że Dziękuję za wspomnienia bardzo mnie rozczarowała. Jedną z najważniejszych rzeczy, jaką cechuje się dobry tekst literacki, to zawiązanie akcji i zainteresowanie nią czytelnika, co niestety w moim przypadku się nie sprawdziło. Nie czułam podekscytowania, nie utożsamiałam się z bohaterami, nie sprawiały mi radości ich sukcesy i nie czułam smutku, widząc ich porażki. Tutaj autorka, zupełnie jak w Love, Rosie, stopniowo buduje napięcie, ale odwlekanie właściwej fabuły i zastępowanie jej głębokimi przemyśleniami postaci bardziej mnie frustrowało i irytowało, niż intrygowało i co tu dużo mówić - przez większą część po prostu się wynudziłam.

Gdyby jeszcze chodziło o sam fakt prowadzenia fabuły, mogłabym to przeboleć i robić dobrą minę do złej gry. Otóż nie, pojawiło się bowiem coś gorszego: drętwy humor. Mogło wyjść zabawnie i ze smakiem, wyszło żenująco. Jeden na dziesięć żartów sytuacyjnych faktycznie był śmieszny, a niektóre dialogi były tak nieprawdopodobne i wymuszone, że chwilami miałam wrażenie, jakby autorka na siłę chciała wypełnić czymś rozdziały.

Na plus zasługuje motyw, o którym niestety nie mogę opowiedzieć Wam za wiele. Pod jego wpływem główna bohaterka staje się inną, lepszą osobą i łatwiej jest mi wyobrazić ją sobie w rzeczywistości. Nie zmienia to jednak faktu, że zarówno ona, jak i Justin to jedne z najbardziej pustych postaci, jakie poznałam. Oczywiście nie przez ubytki wiedzy czy tak zwaną chorobę głupia blondynka, ale przez brak jakiejkolwiek emocjonalnej głębi. Już nawet przyjaciółki Joyce mają lepiej zarysowany charakter od niej samej.

Dziękuję za wspomnienia to książka przede wszystkim o odnajdywaniu samego siebie, o radzeniu sobie z problemami, które najczęściej określamy jako "niemożliwe do spełnienia" i o dawaniu sobie drugiej szansy. Wszystko to nie ma jednak większego znaczenia, jeśli czytanie nie sprawia nam przyjemności, a my męczymy się z bohaterami. Może powieść jest dobra, ale by zasługiwać na miano poruszającej jeszcze dużo jej brakuje. Sami zdecydujcie, czy chcecie w to wchodzić.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy lepszy morderca

Tadeusz Cegielski (ur.1948) - historyk, pisarz, również autor powieści kryminalnych. Ta ma na LC 5,54 (13 ocen i 6 opinii). Podobno to...

zgłoś błąd zgłoś błąd