Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mój pierwszy rok w Toskanii

Wydawnictwo: Feeria
5,49 (80 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
6
7
13
6
22
5
17
4
11
3
5
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788372292339
liczba stron
304
język
polski
dodała
Alex

Książka powstała na podstawie blogu: http://toskania.matyjaszczyk.com "A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i czerwone wino. Wszędzie mnóstwo...

Książka powstała na podstawie blogu: http://toskania.matyjaszczyk.com


"A potem leniwie drepczemy na dół, podpatrując ogrody i sposoby na ozdobienie muru lub rozczulając się majtkami na sznurku, przesłaniającymi świat św. Antoniemu w malutkiej kapliczce. Zaglądamy do otwartych sklepików. Zatrzymujemy smaki z mercatino (ryneczku), kupujemy kawałek owczego sera i czerwone wino. Wszędzie mnóstwo mieszkańców, wylegli gromadnie na spacer.
Apetyczne są takie niedziele. Można potem wrócić do powszedniego dnia, porządków, prasowania, a mimo to z lekkością unosić się nad ziemią..."

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 739
Izabela | 2011-12-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 grudnia 2011

książka ciekawie napisana, gdy samemu się pisze bloga, nie tylko o podróżach łatwiej jest zrozumieć jej formę. Może za dużo o kościołach, za mało przepisów, ale takie jest po prostu życie autorki, która mieszka i pracuje na plebani, przyjaźni się z księdzem i wciąz odkrywa Toskanię, której mi na razie nie dane jest poznawać w realnym życiu. póki co zaczytuję się Toskanią widzianą oczyma innych osób, mając nadzieję na jej osobiste poznanie. Na pewno książka inna niż do tej pory czytane przeze mnie o Toskanii, przypadkowo natknęłam się na nią w bibliotece szperając po półce z nowościami. Pamiętam, że kiedyś trafiłam na bloga pani Małgorzaty i oglądałam jej twórczość - wylewanie świec, i cieszę się, że miała okazję wydać swojego bloga w formie papierowej. Na pewno jej książka jest dobrym uzupełnieniem przewodników dotyczacych tego rejonu... Mi pozostaje tylko pozazdrościć takiego życia i zabrać się do kolejnej części książki...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lew, czarownica i stara szafa

3 słowa: fantasy, dla dzieci, szybka. Tak opisałbym tą książkę. Nie zaczniemy dobrze jej czytać a już skończymy, tak szybko się ją czyta. Niby to plu...

zgłoś błąd zgłoś błąd