Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik Anaïs Nin: tom 1: 1931-1934

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7 (66 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
9
8
9
7
22
6
9
5
7
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Diary of Anaïs Nin Vol. I (1931–1934)
data wydania
ISBN
83-7298-553-7
liczba stron
440
słowa kluczowe
Dziennik, Anaïs, Nin
język
polski
dodała
Cathhhy

Inne wydania

Anaïs Nin - kobieta i pisarka, czy może najpierw pisarka, a potem kobieta? W jej przypadku jedno z drugim jest tak silnie związane, że trudno określić, co z czego wypływa: pisanie z płciowości czy na odwrót. Dla Anaïs Nin poza miłością i literaturą świat mógł nie istnieć, jakby żyła zawieszona w próżni, bez polityki, przemian społeczno-obyczajowych, bez zmagań z szarą materią bytowania - jest...

Anaïs Nin - kobieta i pisarka, czy może najpierw pisarka, a potem kobieta? W jej przypadku jedno z drugim jest tak silnie związane, że trudno określić, co z czego wypływa: pisanie z płciowości czy na odwrót.

Dla Anaïs Nin poza miłością i literaturą świat mógł nie istnieć, jakby żyła zawieszona w próżni, bez polityki, przemian społeczno-obyczajowych, bez zmagań z szarą materią bytowania - jest tylko ona i ludzie, którzy na chwilę lub trochę dłużej weszli w jej życie. I wtedy ona ich opisuje, ale za to jak! Obserwuje człowieka z miłością, chce go poznać do końca, zrozumieć, pokochać i posiąść - czasami emocjonalnie, a czasami fizycznie.

Jej sposób narracji to zapis strumienia myśli, z licznymi skojarzeniami, ale dzięki temu autentycznego - tak właśnie postrzegamy wszechświat, tylko nie mamy odwagi w ten sposób go opisywać. Ona nic nie łagodziła, czasami błądząc w rejonach przez nikogo wcześniej nieopisanych, ale dzięki temu jej dziennik to literatura, która opiera się upływowi czasu. I choć to proza, jest w niej potężna dawka poezji, misterium kobiecości zamknięte w dwóch niezwykłych słowach: Anaïs Nin.

"Jedne z najbardziej niezwykłych dzienników w historii literatury… Anaïs Nin zapewniła już sobie miejsce we współczesnej literaturze, a ta książka jeszcze je umacnia".

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (453)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1302
koliber | 2014-02-15
Przeczytana: 14 lutego 2014

Książka dla tych, których fascynuje wnętrze człowieka, jego złożona osobowość, kontrasty zachowań. Dla tych, których interesuje zjawisko przyciągania się charakterologicznych przeciwieństw, mające z jednej strony moc niszczycielską, z drugiej zaś twórczą.
Dla tych, którzy pragną zagłębić się w świat przedwojennej bohemy ale nie na zasadzie szukania pudelkowych ciekawostek.
Ten dziennik to psychologiczne portrety ludzi, wyłaniające się ze zdarzeń, rozmów, jakichkolwiek związków z autorką, która przy okazji próbuje odnaleźć i określić samą siebie, "kobietę Anais, rzeczywistą i symboliczną, która balansuje pomiędzy działaniem a kontemplacją, zaangażowaniem a nakazami instynktu samozachowawczego, uczuciem a intelektem, marzeniami a rzeczywistością i która czasami traci wiarę w jakąkolwiek możliwość pogodzenia tych zasadniczo odmiennych czynników".(s.11)

"Dziennik..." czyta się dobrze. Język plastyczny, zrozumiały. Całość nie nudzi, nie odrzuca.

książek: 842
black_hole | 2012-05-24
Przeczytana: 24 maja 2012

nie zgadzam się z nellanną.
zamknięcie postaci tak nietuzinkowej, jak Anaïs Nin, w etykietkach takich jak 'wypociny' czy 'nimfomania' jest niesamowicie krzywdzące i dla jej osoby, i dla jej prozy. dostajemy w ręce dziennik Anaïs - czyli z definicji zapis intymnych przeżyć, wrażeń i odczuć. z zapisków Anaïs wyłania się portret kobiety świadomej siebie, krytycznej wobec rzeczywistości, ze sporymi skłonnościami do intraspekcji, ale zarazem - emocjonalnej, uczuciowej i skorej do odkrywania prawdy o samej sobie. Anaïs Nin nie pragnie epatować wulgarnością (to pozostawia, jak sama zaznacza, Millerowi, z którym się przyjaźniła), nie pisze dla poklasku, choć swoimi notatkami dzieli się z przyjaciółmi czy licznymi psychoanalitykami. niekiedy między zdaniami czai się spora zmysłowość i erotyzm, choć rzeczywiście - więcej miejsca zajmują próby odpowiedzi na pytanie o własną tożsamość czy granice charakteru - co do tych ostatnich, Simone de Beauvoir twierdziła, że 'kobieta jest stawaniem się,...

książek: 787
Joanna | 2010-08-17
Przeczytana: 17 sierpnia 2010

świetnie napisany dziennik, autorka pisze o pisaniu swoich książek, życiu osobistym, nie tylko swoim, ale też rodziny i znajomych. Pierwszy tom nie kończy się zbyt wesoło, są jeszcze dwa, które na pewno przeczytam bo ten był świetny.
Polecam każdemu kto lubi dzienniki, pamiętniki.
Nigdy nie notowałam cytatów z książek, czytam sporo złotych myśli, które też są w pewnym sensie cytatami, a rzadko też zdarza się interesujący mnie cytat, który warto zapamiętać.
Jednak w tej książce było ich kilka, oto one:

wylądujemy na księżycu. To nie zbyt daleko. Dużo dalszą podróż musi odbyć człowiek, chcący zagłębić się w sobie..”

„ ...Mogę ci tylko powiedzieć, że moje otoczenie to ja. Wszystko jest mną, ponieważ odrzuciłam wszelkie konwenanse, opinię świata, wszelkie jego prawa...
„...nie jestem zobowiązana do odgrywania roli w świecie”.

książek: 1565
Cathhhy | 2017-02-08
Na półkach: Przeczytane, Własne

Dziennik pisarki o której zwykłam mawiać "200 procent kobiety w kobiecie". Ten z lat 31-34 ma dla mnie znaczenie szczególne, ponieważ to właśnie on jest szczegółowym świadectwem procesu przeistaczania się Anais-dziewczyny w Anais-kobietę, świadomą siebie, a jednocześnie wciąż wątpiącą, szukającą odpowiedzi, badającą swoją osobowość. Obraz ten, niestety, jest częściowo ocenzurowany, zresztą przez samą Anais (przykładowo: zupełnie pominięta została postać jej męża). Mimo że okrojony, to wciąż fascynujący portret kobiety, która wie, że jest równa mężczyznom, a wręcz jest w stanie ich zdominować. "Dziennikom" zarzuca się często, że nie są autentyczne, szczere, że to tylko autokreacja. Lecz nawet jeśli to tylko autokreacja - to warto zapoznać się z tym dziełem, przesiąkniętym kobiecością do n-tej potęgi.

książek: 105
Anna | 2013-11-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Mogła bym nawet powiedzieć wybitna. Co właściwie charakteryzuje ksiązkę wybitną a co rewelacyjną? Wybitna musi zawierać trudne słowa, zdania zawiłe, myśli nie dające się od razu zinterpretować? Dla mnie arcydzieło to to, co od razu do nas trafia, nie musi krążyć meandrami umysłu by na siłe nam pokazać jak to się musiał autor nafilozofować żeby swe przemyślenia przelać na papier.
Anais była według mnie arcymądrą, przenikliwą kobietą. Jakby ludzie dla niej byli przeźroczyści, czytała z nich jak z otwartej książki.
Napisała opowiadania pt "Delta Wenus" gdzie daje upust swoim seksualnym fantazjom, skrywanym żądzom w świecie pruderii początków XXw, w którym to kobiety nie pisały o tym jeszcze tak śmiało. Natomiast w Dziennikach nawet jeżeli nie pisze tego wprost, daje się to odczytać samo przez się, nawet jest bardziej osobiste, sensualne, subtelne. Piękny język, niesamowite prawdy uniwersalne - nie lubię tego wyrażenia bo brzmi płasko i tandetnie, ale nie wiem jak to napisać żeby było...

książek: 3044
nellanna | 2012-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lutego 2012

Duże rozczarowanie, niestety. Spodziewałam się wrażeń estetycznych, skandalu i krwistych opisów francuskiej bohemy a tymczasem dostałam żałosne wypociny nimfomanki, do tego z kompleksem ojca, który opuścił dom, skłócony z agresywną i zaborczą matką.Długie lata go nie było a jak się znów pojawił, okazało się, że wszystkie mniej lub bardziej skrywane demony wylazły na wierzch i ...przestały straszyć.Te przez wiele stron ciągnące się opisy psychoanalizy, na kozetce u znanego lekarza! Związek z Henry Millerem i jego żoną June wcale nie okazał się erotycznym trójkątem, raczej skupieniem się w ciasnym kręgu ludzi zagubionych, humorzastych i niezaradnych życiowo. Autor "Zwrotnika Raka" stanowił dla Anais ekwiwalent ojca. Też artysty- egoisty tylko znacznie bogatszego od Millerów. June to przykład narastającej fascynacji, zresztą trudnej do pojęcia, bo dotyczy kobiety kłamliwej, zepsutej i grającej różne role, w zależności od sytuacji.I jeszcze parę drobiazgów, ale wszystko to ciągnie się...

książek: 801

Niecodzienna postać, bezpruderyjna, otwarta na świat.

książek: 445
Gosia | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 maja 2015

"Walka, by żyć wedle własnej prawdy, jest niezwykle trudna, niezwykle nużąca. Wieczne obrachunki ze sobą i światem. Czuję się jak poszukiwacz przygód, który zostawił najdroższych sobie ludzi, a potem powraca z naręczami złota. Wtedy oni są szczęśliwi i zapominają, jak usiłowali powstrzymać ryzykanta przed udaniem się na wyprawę, przed podróżą i poszukiwaniami." A. Nin
Długo szukałam takiej książki, pełnej, kompletnej, z każdym słowem na swoim miejscu. Autorka - wrażliwa intelektualistka (cóż za połączenie)- zapisuje w dzienniku swoje przemyślenia, a dotyczą one zarówno świata zewnętrznego, jak i wewnętrznego. Zapiski są bardzo bogate, tworzą obraz kobiety, którą - po skończonej lekturze - można powiedzieć, że dobrze znam.

książek: 1000
dzoanach | 2012-06-06
Przeczytana: 02 czerwca 2012

Znakomicie napisany dziennik. Historia toksycznej znajomości z Henrym Millerem i jego żoną June. Analiza relacji z ojcem, który opuścił Anais, gdy była dzieckiem. Wiwisekcja spotkań z psychoanalitykami. Wspaniała rozprawa na temat roli artysty w życiu, opis poszukiwań kobiecości, miłości, spełnienia. Anais-artystka, Anais-kobieta, Anais-matka. Zachwycająca oszczędność słowa, kreowanie prawdy, tajemnica. Jest w tym dzienniku wiele subtelności, wyrafinowania, egzaltacji, aktorstwa. Może to drażnić, może porywać. Ja dałam się porwać...

książek: 71
Paulina | 2016-06-17
Na półkach: Przeczytane

Dziennik interesujący przede wszystkim ze względu na swój gatunek, nie jest to bowiem typowy dziennik intymny. Francuska pisarka pisze ze świadomością czytelnika, dziennik non stop komuś pokazuje, a następnie sama go wydaje, dobierając materiał, zmieniając chronologię, usuwając niechciane fragmenty. Nin nadaje swojemu diariuszowi cechy powieściowe. Jest to zatem ciekawa ewolucja dziennika z prywatnego na tzw. literacki. Polecam w zestawieniu z powieścią "Henry i June", która stanowi jego dopełnienie.

zobacz kolejne z 443 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Sport 2
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Znalezione w Ninatece: Anaïs Nin i Henry Miller

Wszystko prócz wolności, całkowitej wolności, to śmierć. Dziś w audiocyklu o burzliwym związku Anaïs Nin z amerykańskim pisarzem Henrym Millerem i jego żoną, który pisarka opisała w swoim nieocenzurowanym „Dzienniku” i w powieści „Henry i June”.


więcej
Dzienniki intymne i efekciarskie

Dzienniki tajne i jawne, dzienniki ukrywane i na bieżąco publikowane, dzienniki prawdziwe i autokreacyjne. Różni pisarze tworzą różne dzienniki. Ba, czasem nawet jeden autor prowadzi równolegle kilka rodzajów zapisków.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd