Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uratuj mnie. Opowieść o złym życiu i dobrym psychoterapeucie

Tłumaczenie: Krzysztof Puławski
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,83 (578 ocen i 68 opinii) Zobacz oceny
10
88
9
105
8
154
7
138
6
55
5
26
4
7
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Get Me Out of Here. My Recovery from Borderline Personality Disorder
data wydania
ISBN
9788372781925
liczba stron
368
język
polski
dodała
Cathhhy

Pograniczne zaburzenie osobowości. „Co to, do diabła, takiego?” – wściekała się Rachel Reiland, kiedy znalazła tę nazwę w papierach, które dostała, opuszczając szpital psychiatryczny. Miała wtedy dwadzieścia dziewięć lat, męża, dwoje dzieci i pracował jako księgowa. Wkrótce okazało się, że ta diagnoza pomogła wyjaśnić jej wcześniejsze niekonwencjonalne zachowania, takie jak wybuchy gniewu,...

Pograniczne zaburzenie osobowości. „Co to, do diabła, takiego?” – wściekała się Rachel Reiland, kiedy znalazła tę nazwę w papierach, które dostała, opuszczając szpital psychiatryczny. Miała wtedy dwadzieścia dziewięć lat, męża, dwoje dzieci i pracował jako księgowa. Wkrótce okazało się, że ta diagnoza pomogła wyjaśnić jej wcześniejsze niekonwencjonalne zachowania, takie jak wybuchy gniewu, próby manipulowania innymi, myśli samobójcze, a także używanie narkotyków, anoreksję i częste zmiany partnerów seksualnych.

Rachel Reiland z zaskakującą szczerością opowiada, co oznacza i jak wygląda od środka choroba psychiczna. Pokazuje, jakie ona miała szczęście, zostając pacjentką znakomitego psychoterapeuty. Jest to niezwykle poruszająca, ale jednocześnie przynosząca nadzieję historia – Rachel dzięki intensywnej terapii i wsparciu najbliższych zdołała pokonać tę bardzo poważną chorobę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2010

źródło okładki: www.mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 161
Monika | 2014-12-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2014

Odkładałam napisanie tej recenzji. Dlaczego? Nie chciałam pisać pod wpływem emocji by zaraz po przeczytaniu popaść w uwielbienie i ułatwić sobie jej ocenę skupiając się jedynie na tym, jaka to niezwykła, wzruszająca i przepełniona nadzieją powieść. Borderline… cóż coraz głośniej o tym zaburzeniu Rachel Reiland zdecydowała się opisać swoje zmagania z chorobą. Czy te zapiski mogą nieść nadzieję? O tym trochę później.

Rachel poznajemy jako 29 letnią matkę i żonę, która trafia do szpitala psychiatrycznego, spowodowane jest to przede wszystkim przez je przeróżne fragmenty osobowości, które ona sama poukładała w oddzielnych szufladach, bardzo szybko przekonujemy się, iż użycie ich jest wyłącznie kwestią przypadku, chwilowej emocji odczuwanej zbyt intensywnie. Rachel wszystko na przemian idealizuje i dewaluuje, dzieli wszystko na dwie strony dobro i zło, czerń i biel, rozpacz i euforia, pozbawiając się wszystkiego, co jest pomiędzy. Wyrzeka się prawdy emocjonalnej, nie widzi i przede wszystkim nie chce widzieć rzeczy w złożony sposób. Nie rozumie i nie trawi emocji swoich jak innych ludzi. Jedyną drogą do osiągnięcia celu jest dla niej manipulacja. Rachel nieustannie usuwa nie strawione kawałki emocji, uczuć i rzeczywistości w efekcie jeszcze bardziej pogarszając swój stan emocjonalny,

Jej życie przed podjęciem terapii to rozpaczliwa ekscytacja pozbawiona relacji z realnym światem. Kiedy razem z autorką poznajemy doktora Padgetta wraz z przekręcanymi stronami przekonujemy się, że to on staje się dla niej pomostem między jej irracjonalnością wynikającą z DPD a światem realnym. Powoli wkraczamy na trudną drogę terapii i życia koncentrującego się wyłącznie wokół niej. Co prawda nie znajdziemy tu wartkiej akcji, ale uważam, iż jej autentyzm w zupełności to rekompensuje. Powieść ta jest „prawdziwa”. Autorka niczego nie przemilcza, dzieli się z nami nawet tak wstydliwymi sprawami jak moczenie nocne, erotyczne sny o swoim terapeucie, ogromny wstyd do spraw związanych z kobiecością, poczucie winy wobec rodziców i kolejne pobyty w szpitalu psychiatrycznym.

Jej terapia jest bardzo długa i burzliwa. Przez dużą część książki można odnieść wrażenie bezsensowności wydawania tak dużej ilości pieniędzy (120$ za 50 minutowe spotkanie trzy razy w tygodniu.) na terapię gdyż poprawa stanu zdrowia Rachel jest tak minimalna aż wręcz niedostrzegalna. Po ponad dwóch latach walki następuje przełom zaczynamy dostrzegać zmiany myślenia u autorki, jednakże spotkania z doktorem Padgettem dalej trwają a sama Rachel odczuwa paniczny lęk przed ich zakończeniem. Terapia trwa kolejne lata pełne reemisji i powolnego zdrowienia.

Reasumując książka ta jest szczególnie w początkowych rozdziałach ciężka a sama bohaterka bardzo irytująca. Z postępem terapii coraz łatwiej się ją czyta i myślę, iż nie znajdzie się czytelnik, który nie zacząłby kibicować Rachel. Wracając do pytania czy niesie nadzieję? Dla mnie chyba jednak nie. (Powody zachowam dla siebie) Polecam tą książkę szczególnie osobom mającym podobne problemy jak i ich bliskim. Myślę, że te wspomnienia pozwalają zrozumieć uczucia i postępowanie osób z DPD.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ciotka Zgryzotka

Moje przemyślenia na temat tej powieści dobrze oddaje notatka Zwierza (niedbale trochę napisana, ale trudno): http://zpopk.pl/ciotka-zgryzotka.html...

zgłoś błąd zgłoś błąd