Uratuj mnie. Opowieść o złym życiu i dobrym psychoterapeucie

Tłumaczenie: Krzysztof Puławski
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,83 (620 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
96
9
110
8
168
7
147
6
58
5
29
4
7
3
4
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Get Me Out of Here. My Recovery from Borderline Personality Disorder
data wydania
ISBN
9788372781925
liczba stron
368
język
polski
dodała
Cathhhy

Pograniczne zaburzenie osobowości. „Co to, do diabła, takiego?” – wściekała się Rachel Reiland, kiedy znalazła tę nazwę w papierach, które dostała, opuszczając szpital psychiatryczny. Miała wtedy dwadzieścia dziewięć lat, męża, dwoje dzieci i pracował jako księgowa. Wkrótce okazało się, że ta diagnoza pomogła wyjaśnić jej wcześniejsze niekonwencjonalne zachowania, takie jak wybuchy gniewu,...

Pograniczne zaburzenie osobowości. „Co to, do diabła, takiego?” – wściekała się Rachel Reiland, kiedy znalazła tę nazwę w papierach, które dostała, opuszczając szpital psychiatryczny. Miała wtedy dwadzieścia dziewięć lat, męża, dwoje dzieci i pracował jako księgowa. Wkrótce okazało się, że ta diagnoza pomogła wyjaśnić jej wcześniejsze niekonwencjonalne zachowania, takie jak wybuchy gniewu, próby manipulowania innymi, myśli samobójcze, a także używanie narkotyków, anoreksję i częste zmiany partnerów seksualnych.

Rachel Reiland z zaskakującą szczerością opowiada, co oznacza i jak wygląda od środka choroba psychiczna. Pokazuje, jakie ona miała szczęście, zostając pacjentką znakomitego psychoterapeuty. Jest to niezwykle poruszająca, ale jednocześnie przynosząca nadzieję historia – Rachel dzięki intensywnej terapii i wsparciu najbliższych zdołała pokonać tę bardzo poważną chorobę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Media Rodzina, 2010

źródło okładki: www.mediarodzina.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2503)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3071
Marago | 2014-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 01 lipca 2014

Niezwykła książka. Bardzo dobra. Rzecz o stawaniu się samą sobą, o dojrzewaniu, o gniewie, o walce z demonami przeszłości. Wreszcie o przebaczeniu - bliskim i ...samej sobie. Wspomnienia pacjentki - autorki - cierpiącej na pograniczne zaburzenie osobowości. Z Rachel Reiland przemierzamy krok po kroku długą i bolesną drogę ku wyzdrowieniu, w procesie psychoterapii psychoanalitycznej. Ku wyzdrowieniu dzięki dobremu psychoterapeucie, mądremu księdzu i wreszcie - a właściwie przede wszystkim - samej sobie. Dowiadujemy się jak od środka wygląda choroba psychiczna, o cierpieniu jakie ze sobą niesie. W trakcie czytania możemy przejrzeć swoje własne życie, nasze dzieciństwo, dzieciństwo naszych rodziców, by życie nas wszystkich było lżejsze i szczęśliwsze. Polecam nie tylko chorym i ich opiekunom. Warto przeczytać.

książek: 418
Dia | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Pierwszy raz spotykam się z książka o chorobie psychicznej napisanej przez osobę, która przeszła to wszystko i przedstawia swoją drogę i terapię w formie autobiografii. Jest przy tym niewyobrażalnie szczera i wiarygodna.
Autorka ma borderline – pograniczne zaburzenie osobowości i trafia na świetnego terapeutę, który podejmuję się leczyć Rachel. Na początku terapia jest formą walki, zarówno z doktorem jak i ze sobą.
Choroba zbiera żniwo Rachel zaczyna być anorektyczką, traci kontakt z rodziną, ze sobą, ma myśli samobójcze i autoagresję, jest skrajnie samotna- mimo iż ma wielkie oparcie w rodzinie,wyżywa się na swoim doktorze.
Później pojawiają się pytania czy osoba po terapii jest nadal sobą , skoro przez całe życie buduje „piękne fasady, niezwykłe wieże, konstrukcje z kutego żelaza, stanowiące maski, które zakładała. By móc funkcjonować w społeczeństwie”. Czy człowiek, który zaleczy w sobie gniew i nauczy się odpuszczać zostanie tym samym człowiekiem, będzie miał to samo...

książek: 1076
Libro | 2015-05-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 17 maja 2015
książek: 3706

W "Uratuj mnie" Rachel Reiland zaprezentowała swoją żmudną walkę i przeistaczanie się w nową ja. Życie w objęciach choroby psychicznej można porównać do więzienia, do ograniczającej pod wszelkimi względami celi. Tak jak większość skazanych ma szansę z niego wyjść i skorzystać z szansy na poukładanie sobie wszystkiego od nowa, tak Rachel dostała szansę odbudowania swojego życia bez zagubienia, lęków i zmiennych nastrojów. Kolejne etapy drogi wyznaczają formy terapii, które dość konsekwentnie kontynuuje wraz ze swoim terapeutą. Doktor Padgett obrał za cel rozpracowanie uczuć i bolesnych przeżyć pacjentki. Tylko zwrócenie się w kierunku tłumionych emocji, przywołanie i rozpracowanie przeszłości mogło spowodować zaprzestanie znajdywania kolejnych formy obrony.
Jak silne emocje targają pacjentką dostrzegamy na każdym kroku, gdy bywa zazdrosna o najmniejszy przejaw zainteresowania między bliskimi, który jej nie dotyczy. Wzbiera w niej agresja nawet wtedy, gdy terapeuta wita się, podając...

książek: 676
Northman | 2017-05-22
Przeczytana: 18 maja 2017

Uratować można kogoś... lecz samego siebie... też.

To jest... bardzo trudna książka. W samej treści może i zgoda, łatwa... ale nie o widoczną treść tu chodzi, lecz o treść ukrytą. Ukrytą w głębi umysłu... Trudną. Bolesną. Pełną poczucia zagubienia. Odrzucającą nieraz to, co dobre. Zamykającą się na świat, otoczenie, na najbliższych. Ta prawda tkwi wewnątrz umysłu... Boleśnie głęboko... Ta książka jest o nadziei. O nadziei, ponieważ autorce udało się wydobyć tę prawdę na światło dzienne i po długiej walce - wygrać... Ze sobą. Z chorobą. Z tym wszystkim, co każdego dnia sprawiało, że czuła się samotna, opuszczona, niezrozumiana. Z tym wszystkim, co pchało ją ku rzeczom, których być może nigdy by nie zrobiła, a które odpychały ją jednocześnie od tego, co było dla niej najważniejsze... Tak, ta książka jest o nadziei. Bo nawet z samym sobą można wygrać.

Przypadłości i choroby z którymi ludzie udają się do gabinetów psychiatrycznych po dziś dzień są w naszym pięknym, nadwiślańskim...

książek: 722
Ewa Żelazo | 2017-07-31
Przeczytana: lipiec 2017

„Rachel Reiland z zaskakującą szczerością opowiada, co oznacza i jak wygląda „od środka” choroba psychiczna. Pokazuje, jakie ona miała szczęście, zostając pacjentką znakomitego psychoterapeuty. Jest to niezwykle poruszająca, ale jednocześnie przynosząca nadzieję historia – Rachel dzięki intensywnej terapii i wsparciu najbliższych zdołała pokonać tę bardzo poważną chorobę.” / opis z okładki

Książka „Uratuj mnie” jest zapisem czteroletniej, terapeutycznej drogi autorki, u której zdiagnozowano pograniczne zaburzenie osobowości, zwane też zaburzeniem borderline.
Opowieść zaczyna się od momentu, w którym Rachel nie wie co tak naprawdę się z nią dzieje, skąd w niej tyle cierpienia i dlaczego zachowuje się w taki a nie inny sposób. Jedyne co o sobie wie, to to, że jest jej ze sobą bardzo źle. Po kolejnym kryzysie trafia na oddział szpitala psychiatrycznego, gdzie poznaje swojego psychiatrę, dr Padgetta. Rozpoczyna psychoanalizę a wraz z nią długie, żmudne i trudne odkrywanie...

książek: 747
izabela81 | 2014-06-05
Na półkach: Przeczytane, 2014 rok
Przeczytana: 05 czerwca 2014

Choroba psychiczna wciąż jest tematem tabu. Autorce udało się w sposób bardzo rzetelny przedstawić obraz choroby jaką jest pograniczne zaburzenie osobowości borderline i walki z nią. Autorka pisze wprost, bez zbędnego owijania w bawełnę o swoich problemach psychicznych, o depresji, próbach samobójczych i autoagresji. Jest przy tym szczera i rozbrajająca. Książka zdecydowanie nie należy do tych z gatunku lekkich.

książek: 2410
mantra | 2011-07-07
Przeczytana: 05 lipca 2011

"Nigdy wcześniej nie byłam tak zadowolona. Miałam rodzinę. Dom. Przyszłość. Spełnił się mój amerykański sen. Pomyślałam, że może mimo wszystko potrafię być normalna.
Niestety, nie"*

Gdybyście poznali Rachel na jakimś przyjęciu, zobaczylibyście gwiazdę, która lubi utrzymywać uwagę wokół siebie. Gdy znalibyście ją nieco bliżej zauważylibyście że w chwilach kryzysu lubi biegać, nawet jeżeli jest to druga nad ranem. Gdyby podsłuchać jak ocenia świat wokół siebie, spostrzeglibyście, że istnieją na nim ludzie całkowicie źli lub anielsko dobrzy. Gdybyście się z nią związali, mówiłaby wam, że jej nie kochacie, że to niemożliwe że chcecie z nią być, a czasem wyrzucałaby wam, jak możecie zostawiać ją samą w domu podczas gdy ona zajmuje się domem i dziećmi i ledwie wiąże koniec z końcem. Później znów bałaby się odrzucenia, przez to że użyła tak ostrych słów i uznałaby się za najgorszą żonę świata.

"(...) istnieje pewna ciekawa teoria grzechu pierworodnego, o której chciałem ci opowiedzieć...

książek: 396
Kinia | 2013-12-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 21 grudnia 2013

,,Uratuj mnie'' to naprawdę poruszająca historia osoby, która cierpiała na pograniczne zaburzenie osobowości, a jednak poradziła sobie w walce z tak trudną do wyleczenia chorobą psychiczną. Z każdą stroną coraz bardziej współczułam autorce, ale także trzymałam kciuki za to, aby jej opowieść skończyła się dobrze. Rachel Reiland to chyba jedna z najsilniejszych, a także najbardziej wytrwałych osób o jakich miałam okazję przeczytać. Zdecydowanie polecam.

książek: 213
Joanna | 2010-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Aż niewiarygodne jak szczerze autorka przedstawia swoje zaburzenia, proces terapii, porażki, kryzysy, destrukcyjne zachowania. I jak bardzo wierzy w miłość i więź, która ratuje ją z piekła borderline. Szczere, mocne i dobrze napisane świadectwo walki z chorobą psychiczną.

zobacz kolejne z 2493 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Czytamy w weekend

Tymczasem, niepostrzeżenie do Polski przyszła jesień... Słońce nieśmiało spogląda zza chmur i wcale nie chce grzać, deszcz co rusz zmusza do wyciągania parasoli, kaloszy i kurtek przeciwdeszczowych, a chłód przypomina o tym, że niepotrzebnie ostatnio zmienialiśmy szafy z zimowych na letnie... Cóż - przez to nie będziemy mieć wyrzutów sumienia, że weekend zamiast na rowerze spędzamy z nosem w książce!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd