Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

O chłopcu, który ujarzmił wiatr

Tłumaczenie: Wojciech Mitura
Wydawnictwo: Drzewo Babel
6,98 (85 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
16
8
8
7
35
6
13
5
7
4
2
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Boy Who Harnessed the Wind. Creating Currents of Electricity and Hope
data wydania
ISBN
978-83-89933-21-8
liczba stron
320
słowa kluczowe
Malawi, Afryka, pomysłowość
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Niezwykła opowieść o dociekliwym, malawijskim chłopcu i jego pełnym inwencji umyśle. O nadziei we współczesnej Afryce, o ludzkiej pomysłowości i jej potędze w walce z przeciwnościami losu. O chłopcu, który ujarzmił wiatr to lektura obowiązkowa dla tych, którzy ośmielają się marzyć.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (318)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 674
Robert | 2010-08-16
Przeczytana: 14 sierpnia 2010

Gdy dostałem w swoje ręce książkę „O chłopcu, który ujarzmił wiatr”, wiedziałem jedno: jest Afryka i nieważne, o czym jest ta historia, na pewno musi być szeroko poruszony problem ubóstwa i głodu. Pomyliłem się jednak w całkiem innej kwestii: książka wcale nie jest taka nudna.

Historia chłopca

Autorem książki „O chłopcu, który ujarzmił wiatr” jest William Kamkwamba i Bryan Mealer. William, obecnie student African Leadership Academy w Johannesburgu, jest zarazem głównym bohaterem tej autentycznej opowieści, którą można by określić mianem (auto)biografii. Bryana, korespondenta Associated Press, nie zauważymy w książce, jednak chowa się on między wierszami, będąc odpowiedzialny za przelewanie na papier historii niezwykłego chłopca.

Historia toczy się w afrykańskim państwie Malawi, a konkretnie Wimbe, rodzinnej miejscowości Williama. Czytelnik ma możliwość obserwacji życia zwyczajnego chłopca od najmłodszych lat jego życia, kiedy to niespełna sześcioletnie dziecko postrzega świat...

książek: 1845
takisobiejac | 2012-06-22
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Wg mnie ta książka powinna być lekturą obowiązkową w gimnazjum lub w ostatnich klasach podstawówki!
Czemu? Przytoczę historię sprzed kilku dni. Podczas jednego z posiłków, chcąc nawiązać jakąkolwiek konwersację z moją siostrą i jej mężem powiedziałem, że aktualnie czytam książkę o afrykańskim chłopcu, który sam, grzebiąc po śmietnikach i złomowiskach, zbudował agregat prądotwórczy. Siostra, osoba robiąca właśnie doktorat na jednym z największych polskich uniwersytetów, zapytała skąd jest chłopak. Odpowiedziałem, że z Malawi. Siostra zaniemówiła (potem wyjaśniła mi, że pierwszy raz w życiu słyszy o takim państwie). Mąż siostry, również posiadający wyższe wykształcenie, myślał, że chodzi o... Malagę. Dodam, że zarówno siostra jak i jej małżonek są osobami inteligentnymi, oczytanymi, "na poziomie". Ale o Malawi nie słyszeli. Nie dziwię się, bo niestety znam polski system edukacyjny, gdzie ciągle priorytetem jest matura z matematyki (chyba tylko po to, by w dorosłym życiu wprowadzać...

książek: 2283
kasandra_85 | 2010-12-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 grudnia 2010

http://kasandra-85.blogspot.com/2010/12/o-chopcu-ktory-ujarzmi-wiatr-william.html

książek: 1607
Edith | 2010-11-30
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 28 listopada 2010

Książka „O chłopcu, który ujarzmił wiatr” to autobiografia Williama Kamkwamby, studenta African Leadership Academy w Johannesbugu. Za przelanie jego historii na papier odpowiedzialny jest Bryan Mealer. Po raz kolejny mamy odsłonę życia w Afryce, tym razem głównym tematem są ciężkie warunki i plaga głodu w Malawi. Historia Williama daje jednak nadzieję i wiarę w możliwość zmiany swojego losu, jeśli się tego naprawdę chce.

Williama poznajemy w wieku 13 lat, to wtedy w czasie plagi głodu zmuszony jest porzucić szkołę, bo jego rodziny na nią nie stać. Chłopiec pomaga rodzinie w codziennych obowiązkach, lecz mimo to zostaje mu sporo wolnego czasu. Wydaje się zupełnie zwyczajnym chłopcem, spotyka się z rówieśnikami, gra w różne gry, marzy o szkole... Jednak w tej zwyczajności pojawia się niezwykłe zainteresowanie własną samorealizacją i poprawą warunków życia mieszkańców jego miejscowości. Odpowiedź na wszystkie swoje pytania znajduje w bibliotece, gdy próbuje nadrobić szkolne...

książek: 3611
eR_ | 2015-08-24
Na półkach: Współpraca, Przeczytane
Przeczytana: 23 sierpnia 2015

Kiedy w 2002 roku susza niszczy zbiory na polach Malawi i tysiące ludzi umiera z głodu, William Kamkwamba ma 13 lat i z ciężkim sercem musi porzucić szkołę. Nie czeka na cud, lecz niewiele myśląc bierze sprawy w swoje ręce. Z odrobiną kukurydzianego kleiku w żołądku, z książką z wiejskiej biblioteki w ręku, uzbrojony w ciekawość i determinację, zabiera się do realizacji śmiałego planu: dać swojej rodzinie elektryczność. Całymi miesiącami grzebie w śmietnikach i na złomowisku, wyprasza od ojca zepsuty rower, wykopuje spod ziemi stare rury PCW… Z tych niepotrzebnych już nikomu „skarbów”, zamiast walczyć z wiatrakami, wiatraki buduje i przeobraża swój kawałek świata.Tyle mówi nam okładka.


Fascynująca opowieść mająca swoje miejsce na tak egzotycznym kontynencie jakim jest Afryka.
Tu nadal nowoczesność miesza się z zabobonami i przesądami.
Opowieść o chłopcu który mimo nękającej jego kraj suszy, a co za tym idzie klęski głodu, nie poddaje się, z niczego tworzy coś, co zapewnia mu...

książek: 988
UpsyDaisy | 2010-07-20
Przeczytana: lipiec 2010

Myślałam, że nie przebrnę przez opisy prądu stałego i przemiennego, zasad działania akumulatorów, rowerowego dynama i transformatorów...ale sama historia jest niezmiernie ciekawa i budująca. Z jednej strony wlewa w serce mnóstwo otuchy, że wystarczy naprawdę chcieć by osiągnąć cel. Z drugiej, otwiera szerzej oczy na fakt, że wciąż istnieją miejsca na świecie zaniedbane przez postęp, gdzie ludzie stawiają czoła sprawom, na które zwykle nie zwracamy uwagi bo po prostu są.

Scenariusz z życia malawijskiego chłopca, który nie mając nic prócz otwartego umysłu i silnej determinacji, osiągnął więcej niż przypuszczał. Dla zainteresowanych. Polecam.

książek: 0
| 2010-09-26
Na półkach: Przeczytane

Książka "O chłopcu, który ujarzmił wiatr" jest autobiograficznym działem napisanym przez Williama Kamkwamba - studenta African Leadership Academy w Johannesburgu, a także przez odpowiedzialnego za przelewanie na papier historii chłopca - korespondenta Associated Press Bryana Mealera.

Po raz kolejny jestem zafascynowana i zarazem przerażona kontynentem, który zsyła na swoich mieszkańców całą masę nieszczęść. To trochę niesprawiedliwe, że na świecie żyją w dostatku ludzie niedoceniający tego co mają, a osoby na to zasługujące co rusz wystawiane są przez Boga na chwilę próby. Niestety taka jest rzeczywistość i nie wiele w tym kierunku możemy zrobić.

Williama Kamkwamba poznajemy w chwili, gdy ma trzynaście lat i z wielkim zaangażowaniem dąży do tego, by dać swojej rodzinie elektryczność. Chłopak mimo przeciwności losu zbiera po śmietnikach wszystkie potrzebne mu to tego przedmioty i dzięki swojej pomysłowości dopina swego.

"O chłopcu, który ujarzmił wiatr" przedstawia nam także...

książek: 1903
foolosophy | 2011-02-03
Przeczytana: styczeń 2011

Są tacy ludzie, którzy na nudę i niepowodzenie mają tysiąc genialnych pomysłów. Tu dokonujemy podziału na tych, których pomysły to psoty oraz na tych, który pomysły wciskają nas w fotel. Nie zdając sobie sprawy jak jedno dziecko, niedożywione, bez odpowiedniej edukacji może nas zagiąć swoją wiedzą, pomysłowością i chęcią nauki.

By uronić kilka łez nie trzeba mi mdławego romansu, wystarczy prosta, można by powiedzieć swojska, opowieść z życia codziennego. I nie zaprzeczę, że wielokrotnie podczas czytania tej powieści stanęły mi w łzy w oczach, lecz przede wszystkim karciłam samą siebie za takie marnotrawienie czasu, życia i rozkładanie na części pierwsze błahostek, które wydają się mi bardzo ważne. Poniekąd są ważne, szczególnie dla mnie, i taką miarę powinnam brać, niekiedy jednak ma się taką rewelacyjną możliwość spojrzenia na czyjeś życie, które mówiąc szczerze, kolorowe to nie jest.

Will Kamkwamba wprowadza nas w świat swojego życia, pozwala wejść z butami do jego domu, poznać...

książek: 930
Maleństwo | 2010-12-25
Na półkach: Przeczytane, Pożyczone
Przeczytana: 24 grudnia 2010

Skończyłam czytać książkę, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Rzadko kiedy po odłożeniu książki czuję niedosyt. Najczęściej moje "ja" przyjmuje do wiadomości fakt, że historia się skończyła i czas sięgnąć po nową. A tu nie! W przypadku książki "O chłopcu który ujarzmiła wiatr" czułam niedosyt i chęć poznania dalszych losów tytułowego chłopca.
Książka zgodnie z opisem wydawcy zapowiada się na historię młodzieńca - pomysłowego i żądnego wiedzy. Dzięki własnemu sprytowi i inteligencji z przysłowiowego "niczego" buduje wiatrak. Rzeczywiście historia chłopca jest, tyle że zajmuje 1/3 książki. Druga historia, której się nie spodziewałam, a która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, to opowieść o ludzkim dramacie, jakim jest głód. W 2002 roku w Malawi susza zniszczyła zbiory. Doprowadziło to do śmierci milionów osób. Książka nie traktuje tematu ogólnie a przedstawia walkę o życie tej jednej konkretnej rodziny. Nie brakuje w niej opisów, które chwytają za serce. "Kobiety z...

książek: 708
Miss_Jacobs | 2011-02-17
Na półkach: Przeczytane

Historia niezwykła, choć prawdziwa. „O chłopcu, który ujarzmił wiatr” to książka po przeczytaniu, której czuje się ogromną energię, chce się wstać i zmieniać cały świat.
Życie w Afryce uzależnione jest od kaprysów pogody oraz zwierząt. To zadziwiające jak jedno zjawisko może być odbierane w zależności od szerokości geograficznej. Deszcz, który dla większości Europejczyków jest katorgą tam jest zbawieniem. Za zegar służą słońce i księżyc. Praca wykonywana przez afrykańskie dzieci przewyższa wytrzymałość większości dorosłych mieszkających na tzw. Zachodzie. Okazuje się też, że dzieciakom nie potrzebne są najnowsze modele gameboy’ów do dobrej zabawy a co za tym idzie szczęśliwego dzieciństwa. Wystarczy kawałek kartonu, złamana gałązka i można mieć najlepszy model samochodu.
Lektura może zainicjować debatę na temat tego, co naprawdę jest potrzebne ludom afrykańskim. Misje humanitarne, miliony ładowane w zakup szczepionek i budowę studni. To jest potrzebne, ale czy wystarczające i...

zobacz kolejne z 308 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd