Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Nie prowadziła ich Gwiazda Polarna

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
6,69 (36 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
6
7
16
6
7
5
4
4
0
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788320706659
liczba stron
354
słowa kluczowe
Amundsen, Scott, biegun, wyprawa
język
polski
dodał
Paweł

Fascynujący i przejmujący opis zdobycia bieguna oraz rywalizacji pomiędzy najsłynniejszymi polarnikami: Amundsenem i Scottem.

 

źródło opisu: opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (110)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
chrispu | 2014-04-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Nie czytać w mroźne dni. Opisy różnych wypraw polarnych są napisane takim realistycznym stylem, że człowiekowi robi się podświadomie zimno. Książka nie wciąga może od pierwszej kartki, trzeba się do niej przekonać, ale jak już się człowiek przekona, to nie można się oderwać - i po części oczekuje się, by bohaterowie już skończyli te swoje wyprawy i wrócili do ciepłego domku :).
Momentami książka jest wzruszająca (w takim męskim tego słowa znaczeniu - opisuje bezsilność, rozpacz, brak nadziei podróżników). Szczególnie to się odczuwa w ostatniej części, opisującej walkę Scotta z Amundsenem na biegunie południowym.
Jak dla mnie to najlepsza "produkcja" Centkiewiczów ( z tych które czytałem).

książek: 205

Cudowna książka. Uwielbiam książki podróżnicze o miejscach, gdzie jest skrajnie zimno i skrajnie niebezpiecznie, gdzie każdego dnia człowiek żeby przeżyć podejmuje walkę na śmieć i życie z bezlitosnym otoczeniem. Tutaj znalazłam to wszystko, czego szukałam w książce o Antarktydzie: było przeraźliwie zimno, tak że aż się czytelnik z zimna telepał, było przeraźliwie niewygodnie i przeraźliwie niebezpiecznie. Opisy były tak realistyczne, że czytając samemu się zamarzało, czuło się na sobie dolegliwości innych (swędziały wrzody, których się nie miało, bolały odmrożenia, łzawiły oczy, które przecież były zdrowe).

Do tego atutem książki był genialnie łatwy w odbiorze język. Uwielbiam takie książki, w których nie muszę się boleśnie przeprawiać przez niedostatki językowe autora, jak podróżny przez dżunglę. Tu nie analizowałam języka autora i jego warsztatu, ponieważ wszystko było tak cudownie płynne, że całkowicie zapomniałam o tym, że historia opowiadana jest słowem. Język nie był tu...

książek: 1098
Dociekliwy_Kotek | 2013-11-25
Przeczytana: listopad 2013

Z Centkiewiczów się można podśmiewać, można im wyrzucać ocieranie się o patos, można krzywić się na styl i stawianie bohaterów opowieści na piedestale. Ale jednak - książki Centkiewiczów potrafią wciągnąć.
"Nie prowadziła ich gwiazda polarna", jak można się domyślać, to historia odkrywania dalekiego południa. Autorzy w zbeletryzowanej formie przedstawiają zatem losy kolejnych ekspedycji zmierzających w stronę bieguna - od najwcześniejszych, Julesa Dumont d'Urville'a i Carstena Borchgrevinka (to może śmiesznie zabrzmieć, ale niech tam, opis jego przeżyć zapiera dech), aż po odkrywców z heroicznej ery początków XX wieku.
Najjaśniejszym punktem wydaje mi się tu rozdział poświęcony temu, jak Ernest Shackleton ratował swoją załogę po katastrofie statku "Endurance". Nawet Centkiewiczowie nie są w stanie przyćmić niezwykłego heroizmu i męstwa tego człowieka - a jeśli takie określenia brzmią dziś śmiesznie, to tylko dlatego, że tak mało ludzi zna tę historię.
Książkę zamyka oczywiście...

książek: 262
Konkwistadorrr | 2012-12-21
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 1998 rok

Kolejna z pozycji państwa Centkiewiczów, która odcisnęła na mnie piętno (w jak najbardziej dobrym znaczeniu tego słowa). To opis rywalizacji Scotta oraz Amundsena do Bieguna Południowego. Z historii wiadomo komu się udało, a komu nie. Wstrząsnęły mną szczególnie ostatnie zapiski Scotta kiedy powracał już z bieguna. Czułem dosłownie chłód na sobie podczas czytania tych fragmentów. Jest to tak napisane, że aż łzy do oczu napływały. No nic, dla wszystkich kochających podróże tak ogólnie, ale szczególnie dla zwolenników warunków ekstremalnych w chłodach to jest to literatura obowiązkowa.

książek: 102
baryła | 2014-10-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 października 2014

realistyczy opis podboju zimnych, mrożnych i nieznanych terenów podbiegunowych, opisujących determinacje ludzi i chęć odkrycia

książek: 567
Olimpia | 2016-10-25
Na półkach: Przeczytane
książek: 128
alika | 2016-09-27
Na półkach: Przeczytane
książek: 2142
patsy | 2016-09-16
Na półkach: Przeczytane, Audiobook, {PN}
książek: 500
Krzysztof Kaźmierczyk | 2016-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 maja 2016
książek: 267
MarleneS | 2015-11-22
Na półkach: Przeczytane
zobacz kolejne z 100 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd