Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zielony trabant

Wydawnictwo: Nowy Świat
5,92 (290 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
16
8
18
7
69
6
69
5
67
4
15
3
11
2
8
1
9
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7386-312-5
liczba stron
320
słowa kluczowe
literatura polska, kryminał
język
polski
dodała
jjon

Zaprzyjaźnione na śmierć i życie kumpelki, nieoczekiwany spadek po zapomnianej ciotce oraz wizja nowego życia w odziedziczonym hotelu z dala od miasta... tak sielankowo mógłby wyglądać scenariusz bajkowego melodramatu – ale bohaterkom „Zielonego trabanta” wszystko idzie na opak. Okazuje się, że doskonale prosperujący za dawnych czasów hotel, teraz odstrasza mocno peerelowskim wyglądem i...

Zaprzyjaźnione na śmierć i życie kumpelki, nieoczekiwany spadek po zapomnianej ciotce oraz wizja nowego życia w odziedziczonym hotelu z dala od miasta... tak sielankowo mógłby wyglądać scenariusz bajkowego melodramatu – ale bohaterkom „Zielonego trabanta” wszystko idzie na opak. Okazuje się, że doskonale prosperujący za dawnych czasów hotel, teraz odstrasza mocno peerelowskim wyglądem i znajduje się na skraju upadłości. Podjęte próby przywrócenia mu dawnej świetności wydobywają na światło dzienne skomplikowane rodzinne tajemnice oraz zależności. Przyjaciółki muszą stawić czoło kiepskiemu personelowi, głodnym gościom, nachalnemu byłemu mężowi, lokalnym cwaniaczkom oraz żądnym krwi gangsterom.
- Opis z okładki -

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1897
MaratikS | 2015-01-11
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 09 stycznia 2015

Z początku myślałam, że to takie polskie "Pod słońcem Toskanii", czy coś w tym stylu. I cieszyłam się już na opisy renowacji postpeerelowskiego hoteliku. Strony mijały niepostrzeżenie, książka czytała się jakby sama, hotelik się nie zmieniał, za to opowieść tak. W nienachalną, słoneczną historyjkę, idealną na lato, wdzierają się grube przekleństwa i faceci z bronią. Zaskoczyło mnie to, gdyż wydawało mi się, ze książka zmierza ku końcowi. Ale pomyślałam "nie znam się, nie jestem pisarką", może tak ma być. Moje zdziwienie zmieniło się jednak w pewność przy ostatnich stronach. Oczami wyobraźni widziałam zdenerwowane autorki przy komputerze, środek nocy, wszędzie kubki po kawie i wisząca nad nimi zmora wydawcy, wrzeszcząca, że jutro książka ma iść do druku. Pospiesznie zamykane wątki, uproszczone opisy, skracana fabuła. Brzydko i niechlujnie. Nie żałuję że przeczytałam, żałuje że pisarki pod koniec zawiodły. P.S. Kiedy byłam dzieckiem, moi rodzice mieli zielonego trabanta i cieszyły mnie zawarte w książce zachwyty nad jego pięknem. :-)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pierwszy śnieg

Dzisiejsza sceneria za oknem (pierwszy śnieg w stolicy) idealnie komponuje się książką "Pierwszy śnieg" Jo Nesbø która niedawno doczekała si...

zgłoś błąd zgłoś błąd