Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mechaniczna pomarańcza

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,82 (4598 ocen i 303 opinie) Zobacz oceny
10
575
9
1 121
8
1 109
7
1 127
6
365
5
151
4
50
3
53
2
17
1
30
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
ISBN
978-83-89640-72-7
liczba stron
254
język
polski

Inne wydania

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości. Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka. I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył...

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.
Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka.

I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył dla tej powieści osobny język. Przekład Roberta Stillera to nie tylko brawurowy popis wynalazczości językowej. To coś przerażająco realnego: istnieje szansa, że takim językiem Polacy będą rzeczywiście mówić.

 

źródło opisu: etiuda.net

źródło okładki: etiuda.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 930
Kinga | 2013-03-06
Przeczytana: 15 lutego 2013

Pisanie o tej książce jest dla mnie bardzo problematyczne. Co chwilę kasuję to co udało mi się już napisać. Żadne słowa nie chcą dokładnie oddać tego, co mam na myśli. Jedno jest pewne - "Mechaniczna pomarańcza" to klasyk. Chociaż stała się nim dopiero za sprawą ekranizacji Stanleya Kubricka.

Dorobek literacki Burgessa liczy kilkadziesiąt pozycji. Fakt, że największą sławę zdobyła "Mechaniczna pomarańcza", którą sam Burgess uważał za dzieło niezbyt warte uwagi, złościł autora.

"Człowiek niezdolny wybierać to już nie człowiek"

Motywem przewodnim "Mechanicznej pomarańczy" jest próba odpowiedzi na pytanie, czy odebranie człowiekowi możliwości wyboru i narzucenie mu dobra jest lepsze od świadomego wybierania przez tego człowieka zła. Czy istotę pozbawioną wolnej woli można wciąż nazywać człowiekiem? Gdzie leży granica działania władzy względem jednostki? Jak daleko można się posunąć w imię obrony społeczeństwa? Co czyni z człowieka odbieranie człowieczeństwa innemu człowiekowi?

Akcja powieści rozgrywa się w bliżej nieokreślonej przyszłości, w bliżej nieokreślonym mieście. Głównym bohaterem i jednocześnie narratorem powieści jest nastoletni Alex, herszt zdemoralizowanej szajki. Towarzyszymy jemu i jego kolegom z bandy w napaściach, okrutnych gwałtach i krwawych pobiciach. Podczas jednego z takich wyskoków na miasto Alex zabija człowieka... Po dwóch latach spędzonych za kratami chłopakowi zostaje przedstawiona propozycja wcześniejszego zwolnienia. Warunkiem jest poddanie się innowatorskiemu programowi resocjalizacyjnemu Ludovica. I to właśnie tenże eksperyment, którego przebiegu nie chcę zdradzać, jest powodem stawianych pytań o istotę człowieczeństwa.

Gdyby na tym można było zakończyć ogólną analizę książki, sprawa byłaby prosta a moja ocena dużo wyższa. Powieść jest mocna, dotyka istotnych tematów. Istnieje jednak fakt, którego nie można pominąć. "Mechaniczna pomarańcza" ma charakter eksperymentu lingwistycznego, jak to ładnie określa Wikipedia. Książka została napisana w sztucznym języku stworzonym przez autora. Jest to rodzaj slangu, mowy młodzieżowej, w oryginale będącym połączeniem języka angielskiego i rosyjskiego. W polskim tłumaczeniu istnieją dwie wersje - polsko-rosyjska (R) i polsko-angielska (A). Ja miałam do czynienia z wersją R.

„(...) a wieczór był chujnia mrok ziąb zima sukin kot choć suchy.”

Slang stworzony przez Burgessa kpi sobie z wszelkich zasad stylistyki, gramatyki i wysławiania się w ogóle. Jest wulgarny, prostacki i niezrozumiały. Czytanie tego może przyprawić o bóle głowy - przez usilne próby zrozumienia tekstu i ze strachu, że ludzie faktycznie mogliby w przyszłości mówić w taki sposób.
W trakcie czytania pierwszych 50-ciu stron poddawałam się 3 razy. Za każdym razem "na dobre". Nie znoszę jednak przegrywać z książką i lubię kończyć to co zaczęłam. Tak więc "Mechaniczną pomarańczę" przeczytałam w całości, był to jednak proces żmudny, męczący i bardzo! denerwujący. Istny "horror szoł"!

Powieść polecam wszystkim tym, których interesują nowe twory językowe, którzy są bardzo cierpliwi i którzy dopiero w następnej kolejności zaintrygowani są opisem fabuły.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dance, sing, love. Miłosny układ

Z polskimi autorami mam problem i książki te często są dla mnie niewypałem. Dlatego po Dance Sing Love Miłosny układ sięgałam z lekką obawą. Po skońc...

zgłoś błąd zgłoś błąd