Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mechaniczna pomarańcza

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: vis-a-vis/Etiuda
7,82 (4562 ocen i 298 opinii) Zobacz oceny
10
571
9
1 112
8
1 102
7
1 115
6
361
5
150
4
50
3
54
2
17
1
30
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Clockwork Orange
data wydania
ISBN
978-83-89640-72-7
liczba stron
254
język
polski

Inne wydania

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości. Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka. I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył...

Obok "1984" Orwella, "Nowego wspaniałego świata" Huxleya, czy "My" Zamiatina - najważniejsza współczesna antyutopia. I nie to jest w niej najokropniejsze, co jej bohaterowie wyczyniają, ale to, co się przy tym dzieje w ich tylko pozornie ludzkiej świadomości.
Książka - legenda. Dodatkowo rozsławiona przez słynny film S. Kubricka.

I jeszcze: jak to jest przetłumaczone! Anthony Burgess stworzył dla tej powieści osobny język. Przekład Roberta Stillera to nie tylko brawurowy popis wynalazczości językowej. To coś przerażająco realnego: istnieje szansa, że takim językiem Polacy będą rzeczywiście mówić.

 

źródło opisu: etiuda.net

źródło okładki: etiuda.net

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 384
Kazik | 2012-08-23
Na półkach: Przeczytane, Angielska
Przeczytana: 22 sierpnia 2012

Alex, piętnastoletni jedynak, niewiele różni się od swoich rówieśników. Lubi modne ciuchy, słucha muzyki na cały regulator, zdarza mu się wagarować, pyskuje rodzicom, siedzi do późna w nocy, a wolny czas spędza najchętniej wałęsając się ze swoją paczką kumpli po mieście. Wieczory mijają mu na rozbijaniu się kradzionymi samochodami, grupowych gwałtach, napadaniu przechodniów i demolowaniu sklepów - ot, typowy przedstawiciel młodego pokolenia. Jednak, końcem końców, policji udaje się go osadzić w więzieniu za te młodociane wybryki. Tak oto nasz Alex (to jest, chciałam powiedzieć, więzień numer 6655321) będzie wkrótce miał niepowtarzalną okazję poddać się eksperymentalnemu zabiegowi terapeutycznemu...

Może zacznę od tego, co piszą wszyscy: pierwsze zetknięcie z językiem książki sprowadzało się do "dude, what?", ale wystarczyła jedna strona, bym natychmiast załapała klimat i bez problemu kontynuowała lekturę bez wsparcia słowniczka. Ten eksperyment językowy jest rewelacyjny i choćby dla niego warto zapoznać się z tym dziełem.

Ale poza warstwą techniczną książka ma i inne plusy. "Nakręcana pomarańcza" z godnością spełnia misję powierzoną literaturze s-f - obserwując teraźniejszość, ostrzec przed przyszłością. Racja, dzieł przedstawiających nasze jutro jako świat pełen przemocy, używek i zwyrodnialców nie brakuje (choćby i cały cyberpunk), ale antyutopia Burgessa - choć świat przedstawiony jest zarysowany dość ogólnikowo - robi wyjątkowo przygnębiające wrażenie, nawet jak na swój gatunek. To jest rzeczywistość tak zgniła i przeżarta chorobą, że nie sposób już ją leczyć. To uczy, że trzeba mieć profilaktycznie teraźniejszość na oku, zanim choróbsko przejdzie do nieuleczalnego stadium.

Poza tym Burgess zadaje i inne pytania - czy można manipulować i odbierać wolną wolę nawet w imię wyższego celu? Czy cel uświęca środki? Niby tematy wałkowane w kółko, a wciąż ma się wątpliwości.

Dodatkowym smaczkiem jest posłowie pana Stillera - językowego pasjonata, który nie szczędzi ciekawostek na temat tłumaczenia, autora czy środowiska literackiego w Polsce.

Podsumowując: interesujący główny bohater, odrażająca antyutopia, zagwozdki natury etycznej, fascynujący eksperyment językowy i kapitalne tłumaczenie. Z pewnością warto rozebrać "Nakręcaną pomarańczę" na części i dokładniej przyjrzeć się jej zmyślnemu mechanizmowi.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Perswazje

Przeurocza powieść ze wspaniałym klimatem. Jak to u Jane Austen, jest spokój i cisza, bohaterowie pogodzeni ze swoim losem, no i komplikacje miłosne,...

zgłoś błąd zgłoś błąd