Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Strefa światła. Walka o szczęście historia prawdziwa

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,38 (449 ocen i 69 opinii) Zobacz oceny
10
57
9
58
8
78
7
138
6
68
5
32
4
8
3
10
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310116529
liczba stron
272
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
kaś

Dalszy ciąg książki "Strefa Cienia". Kiedy Ula odzyskuje przytomność, jej twarz jest straszliwie poraniona żrącym kwasem. Okaleczył ją człowiek, którego kiedyś kochała. Dziewczyna miesiącami balansuje na krawędzi śmierci. Przechodzi ponad 80 operacji i zabiegów. Powoli wraca do życia. Uczy się, jak sobie radzić z odmiennością, poczuciem odrzucenia, bólem fizycznym i psychicznym. Choć nikt nie...

Dalszy ciąg książki "Strefa Cienia".
Kiedy Ula odzyskuje przytomność, jej twarz jest straszliwie poraniona żrącym kwasem. Okaleczył ją człowiek, którego kiedyś kochała. Dziewczyna miesiącami balansuje na krawędzi śmierci. Przechodzi ponad 80 operacji i zabiegów. Powoli wraca do życia. Uczy się, jak sobie radzić z odmiennością, poczuciem odrzucenia, bólem fizycznym i psychicznym. Choć nikt nie wierzy, że będzie jeszcze szczęśliwa, pragnie pokonać wszelkie przeciwności losu, a może nawet kto wie? odnaleźć wielką miłość.Trudno byłoby wymyślić taką historię. I w rzeczy samej, nie została ona wymyślona. To wszystko zdarzyło się naprawdę. Pod pseudonimem Wiktorii Zender kryje się jedna z wielu ofiar nadal ściganego listami gończymi Eugeniusza G., przez polską prasę porównywanego do Kalibabki lub Hannibala Lectera. Pisanie stało się dla tej dzielnej kobiety autoterapią. Strefa dowodzi, że można się podnieść po każdej tragedii można żyć dalej i być sobą bez względu na wszystko!

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 95
_Alessandra | 2012-01-29
Przeczytana: 31 stycznia 2012

"Życie to wielki dar i nie warto z niego rezygnować, nawet jeśli wszystko obraca się w gruzy, bo na zgliszczach można budować od nowa.."

Oczy, usta, nos, twarz..Tak, to wszystko dostajemy "z przydziału", gdy tylko się rodzimy. Jest to dla nas najzupełniej w świecie normalne, bardzo często niedoceniane. A gdybyśmy tak stracili to wszystko w jednej chwili, gdybyśmy nagle nie potrafili widzieć, słyszeć, mówić, jeść, pić..? Czy otrząsnęlibyśmy się z tego, czy potrafilibyśmy żyć dalej..? Sądzę, że niewiele osób umiałoby się pogodzić z taką tragedią zwłaszcza w czasach, gdzie jesteśmy postrzegani przez pryzmat naszej urody, gdzie piękni ludzie mają łatwiej,a z brzydkich się naśmiewa, gdzie wnętrze człowieka schodzi na drugi plan, bo tak łatwiej..

Pochłonięta lekturą tej książki byłam ogromnie wściekła - na obrzydliwego psychopatę Romana, który zniszczył życie tej młodej dziewczynie, a w dodatku mścił się na jej rodzinie i opowiadał o niej niestworzone historie, na rodzinę Uli, która traktowała ją jak coś, czego należy się wstydzić, co trzeba zamknąć w pokoju, aby egzystowało odizolowane od wszystkich do końca swych dni i w końcu na ograniczonych ludzi, którzy wytykali ją palcami, pokazywali, że jest gorsza,że nie powinna w ogóle ludziom pokazywać się na oczy, że się jej brzydzą, że jest potworem, choć to nie ona nim była, tylko ci wszyscy, którzy uważali ją za nic nie wartą istotę, nawet nie jak człowieka, jak istotę..

Zawsze zastanawiało mnie dlaczego tak młode dziewczyny wiążą się z takimi staruchami i zazwyczaj odpowiadałam sobie - dla pieniędzy, bo jak można kochać miłością namiętną kogoś, kto mógłby być twoim dziadkiem?! Ale po przeczytaniu tej książki zaczęłam zmieniać to zdanie, postanowiłam nie oceniać, bo różnie w życiu się dzieje, być może niektóre naprawdę kochają, lub potrzebują kogoś dojrzałego, inteligentnego, własnego mentora życiowego. Ula również dlatego była szykanowana, uważano, że sama sobie zasłużyła na taką karę będąc z kimś takim. Ale co ma różnica wieku do pomylenia psychicznego? Równie dobrze, jej rówieśnik mógł zrobić jej coś tak okropnego. - "Każdy jest naiwny i każdego można oszukać, ale tylko nieliczni spotykają na swej drodze psychopatę, wykorzystującego uczucia, wiarę w ludzi i zaufanie" - tak, Ula popełniła błąd - najzwyczajniej w świecie wierzyła w ludzi, zwykłą dobroć, ufała i kochała.. Ale ta tragedia zmieniła ją - "Nie była już małą słabą i bezradną dziewczynką [...] Stała się pewną siebie kobietą, silną, niezłomną, upartą i świadomą."

Podziwiam tą kobietę, podziwiam jej siłę, wolę walki i wolności, wewnętrzne piękno, to jak potrafiła podnieść się bez względu na wszystko, jej upartość, chęć spełnienia marzeń, dążenie do celu. Przeżyła piekło, straciła twarz, urodę, ale nie straciła wewnętrznego "ja" - nadal potrzebowała kontaktu z ludźmi, nadal pragnęła się śmiać, biegać, podróżować, chciała być samodzielna i wolna. Nadal była wspaniałym człowiekiem. Mimo tego co przeszła i jak została okaleczona nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie, nie zgorzkniała, nie zamknęła się w sobie, nadal była ciepłą, kochającą osobą. Mimo bolesnych operacji i jeszcze bardziej bolących ironicznych spojrzeń ludzi pokazała, że wcale nie jest ułomna, po prostu inaczej wygląda. Jak każdy chciała żyć, być szczęśliwa i..kochać. Tak, znalazła swoją miłość, choć broniła się rękami i nogami, ale pokochała na nowo. Kochała i była kochaną oraz w pełni akceptowaną. Jej Grzesiu był ideałem, miał coś, czego tak bardzo brakuje współczesnym ludziom - mądrość, inteligencję i rozum. Nie zwracał uwagi na jej wygląd, mówił jej jaka jest piękna, pragnął jej, wiedział, że jest wspaniała, bo widział jej wnętrze, widział to, nad czym inni nie chcieli rozmyślać..Nie żyli w luksusach, ale mieli to co najważniejsze - bezpieczeństwo, spokój, akceptację, radość, miłość - mieli siebie i to wystarczało. I to jest piękne..

Mogę śmiało stwierdzić, że "Strefa światła" jest ogromnie ważną książką w moim życiu, pokazuje, że po każdym upadku możemy otrzepać się, podnieść i pójść dalej, jeśli tylko będziemy tego chcieli, jeśli uwolnimy tą wielką siłę która w nas drzemie. Pokazuje, że nie możemy nikogo powierzchownie oceniać, bo los płata nam różne figle i nie możemy być pewni tego, co nam może się przydarzyć, ale i że nie możemy dać się stłamsić innym, którzy uważają, że są od nas lepsi - jeśli innym się coś nie podoba, to ich problem, najważniejsze, abyśmy sami siebie pokochali i mieli obok osoby, które będą nas akceptować i kochać takimi jakimi jesteśmy.

I pamiętajmy - żyjmy i pozwólmy żyć innym..

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego

„Z opowieści Samira wyłania się przede wszystkim obraz coraz bardziej uciemiężonego miasta. Mężczyzna opowiada o tym, jak trudno żyje się w Rakce, od...

zgłoś błąd zgłoś błąd