Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dolina Światła

Wydawnictwo: Philip Wilson
7,01 (192 ocen i 20 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
21
8
34
7
63
6
26
5
20
4
4
3
6
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Dolina Światła
data wydania
ISBN
8372361452
liczba stron
296
język
polski
dodał
kuko

Kilkunastoletni Marcel przybywa do Krainy Światła, gdzie w pobliżu buddyjskiego klasztoru znajduje się dziecięce sanatorium. Marcel poznaje wielu przyjaciół i stara się rozwiązać zagadkę Białego Lamy unoszącego się nad ruinami... Stara się również wierzyć w szlachetność i uczciwość swojego ojca, choć wszystko zdaje się temu przeczyć.

 

Brak materiałów.
książek: 4
StrefaTrelaksu | 2016-01-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 stycznia 2016

Nie wiem jak to się stało, ale w moje ręce wpadła dziś powieść Aleksandra Minkowskiego pt. "Dolina Światła". Przeczytałem. Odłożyłem na półkę. I bardzo staram się o niej zapomnieć. Niech to starczy za najlepszy komentarz.

Na początku drobna uwaga. Książka skierowana jest do głównie dzieci i młodszej młodzieży (trzynastolatków!). Bogatsi o tę informację zaczynajmy:

Główny bohater szesnastoletni Marcel Jung , trafia do tytułowej Doliną Światła, miejsca gdzie znajduje się sanatorium. Budynek tegoż sanatorium ma bogatą historie – wcześniej stał tam klasztor buddyjski. W Dolinie Światła przebywa tu stu kuracjuszy (same dzieci). Sanatorium jest nowocześnie wyposażone, a praktyki medyczne odbywają się często za zamkniętymi drzwiami „Sali 13”, stosowane są także cudowne leki wynalezione przez doktora Jaela (brzmi strasznie i takie właśnie jest).

Pośród dzieci pozostawionych swojemu losowi, wyróżnia się pewien podział na: zwykłych chorych i funkcyjnych – takich którzy mają pewne przywileje. Główny bohater ma to szczęście i zostaje funkcyjnym (projektuje gazetkę). Marcel zaczyna dostrzegać bardzo dziwne rzeczy: listy od rodziców i jego dziewczyny docierają z opóźnieniem, nie wolno słuchać radia, dostęp do prasy mają tylko wybrani itp. Powszechnie panuje inwigilacja i zastraszanie. Chłopak zaprzyjaźnia się z Milczuchą – dziewczyna o skomplikowanej osobowości (mało napisane) i trudnym dzieciństwie. Marcel spędza z dziewczyną każdą wolną chwilę. No i właśnie. Robi się coraz dziwniej. W pewnym momencie musiałem dwukrotnie sprawdzać czy czytam na pewno Dolinę Światła – powieść przeznaczoną dla dzieci i młodszej młodzieży. Na ale wracając, spotkania (randki?) bohatera i Milczuchy stają się coraz bardziej romantyczne: razem wychodzą na wieczorne spacery, odkrywają kolejne tajemnice klasztoru buddyjskiego i - no właśnie - kochają się („Po raz pierwszy całowałem jej piersi”; „Jej nagość wywołała ucisk w gardle”).

Podsumowując, główny bohater trafia do świata pełnego osamotnionych, chorych dzieci, pełnych problemów, pozostawionych swojemu losowi (z wyjątkiem „leczenia” które polega na szprycowaniu nastolatków pigułkami na sen i nie tylko). Co gorsze tytułowa Dolina Światła, jest miejscem odciętym od świata i tak nieprawdopodobnym, że nie wiadomo, czy istnieje naprawdę, wieczorami pola i pagórki przemierza duch Białego Lamy, bohater zaczyna jako kilkunastolatek z rówieśniczką uprawiać seks, a na deser za sprawą kucharza poznaje nauki tybetańskiego mędrca Szigace Brahmaputry i zaczyna czuć się zagubiony (ciekawe dlaczego). Zadaje sobie pytania takie jak: Czy miłość i przyjaźń są tożsame, czy Chrystus był mnichem buddyjskim i nie skonał na krzyżu, czy reinkarnacja jest faktem. Jednym słowem bohater zaczyna poddawać w wątpliwość swoją i czytelnika wiarę. Brzmi jak absurd. A może to wszystko razem podsumowane brzmi śmiesznie? Uwierzcie jednak, że nie jest ani zabawnie ani poważnie. Jest niejako, nudno, wręcz kiczowato i deprawująco.

Ponieważ cała ta powieść jest jaka jest (nie będę się więcej nad tym rozpisywał – jeśli ktoś chce stracić trochę czasu proponuje samodzielnie przebrnąć), jedyną nadzieją pozostaje ukryte gdzieś, metaforyczne przesłanie. No i faktyczne, powieść Aleksandra Minkowskiego stwarza wiele takich możliwości interpretacyjnych. Możemy odnaleźć uproszczony model państwa totalitarnego (sprawowanie władzy w sanatorium przez Radę Trzech) oraz motyw światła jako czegoś co rozprasza mroki i leczy rany oraz na upartego wiele innych (leki - narkotyki, itd...). Tylko czy odbiorca (przypominam że książka jest przeznaczona dla dzieci) da radę taką symbolikę odczytać? I czy przypadkiem podążając za bohaterem 13-latek nie zacznie poddawać w wątpliwość wartości, zamiast przyswajać nowe?


Doczytałem się, że Dolina Światła przez pewien czas była nawet - uwaga - lekturą obowiązkową dla klas IV-VI (czyli dla 13 latków!!!), zaliczoną do „tekstów kultury poznawanych”. Dla mnie to jakaś paranoja. Książka owszem, maiła swój specyficzny klimat, miejscami (nielicznymi) wciągającą fabułę, no ale bez przesady. Nie wiem kto o tym zdecydował i czy kiedykolwiek Dolinę Światła miał w ręce. Moim zdaniem jest wiele znacznie lepszych dzieł, które można by zaproponować młodszym uczniom (jak np. Hobbit). Nie porwało mnie pióro Aleksandra Minkowskiego. Nie polecam nikomu, a w szczególności dzieciom.

Pozdrawiam i zapraszam na www.strefatrelaksu.blogspot.com - najlepsze recenzje najnowszych filmów i książek

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Prezent

Rozwlekłe, przegadane, rozciągane do granic cierpliwości czytelnika, nieco naiwne - ale może być. Na bezrybiu i rak ryba. Tyle że lepiej wypożyczyć z...

zgłoś błąd zgłoś błąd