Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brak wiadomości od Gurba

Tłumaczenie: Magdalena Tadel
Wydawnictwo: Znak
6,34 (434 ocen i 52 opinie) Zobacz oceny
10
6
9
44
8
45
7
145
6
63
5
67
4
28
3
29
2
3
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sin noticias de Gurb
data wydania
ISBN
978-83-240-1374-6
liczba stron
152
słowa kluczowe
sartyra, społeczeństwo, obyczaje
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Wybierając się na planetę Ziemię, warto opanować następujące umiejętności: • przechodzenie przez ulicę bez tracenia głowy, • bieg na nartach latem główną ulicą Barcelony, • dyskretne materializowanie się na oczach wiernych, • robienie zakupów, które mieszczą się w furgonetce, • głośne śpiewanie piosenki Całuj mnie, całuj i podobnych, • pisanie oficjalnych listów tak, by nie zostały odebrane...

Wybierając się na planetę Ziemię, warto opanować następujące umiejętności:
• przechodzenie przez ulicę bez tracenia głowy,
• bieg na nartach latem główną ulicą Barcelony,
• dyskretne materializowanie się na oczach wiernych,
• robienie zakupów, które mieszczą się w furgonetce,
• głośne śpiewanie piosenki Całuj mnie, całuj i podobnych,
• pisanie oficjalnych listów tak, by nie zostały odebrane jako obleśne propozycje,
• prowadzenie pozornie nic nieznaczącej rozmowy ze sprzątaczką, by wywiedzieć się wszystkiego o seksownej sąsiadce,
• poszukiwanie żony.

Kosmita w gorącej Barcelonie ze swoim matematyczno-logicznym nastawieniem trafia prosto w realia ludzkiej codzienności. Dla niego zaczyna się wędrówka przez świat nieodgadnionych rytuałów i tajemniczych zachowań. Dla nas - wyborna zabawa przy jednej z najśmieszniejszych książek Eduardo Mendozy.

 

pokaż więcej

książek: 730
mag | 2010-11-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 października 2010

Było ich dwóch, ale ostał się jeden, bo drugi gdzieś zaginął. Na dodatek ulotnił się przywdziewając postać Marty Sánchez. Przybyli na Ziemię z bliżej nieokreślonych powodów. Mają misję, ale nie wiemy jaką. Jedno jest pewne – brak wiadomości od Gurba. Gurb zniknął. Został jedynie nasz bohater, który postanowił odnaleźć swego towarzysza podróży. I tak oto, dzień za dniem kosmiczny przyjaciel zapisuje w dzienniku pokładowym wszystko, co mu się przez te piętnaście dni poszukiwań przytrafiło.
A obserwacji ma sporo - „Nie ma w całym wszechświecie większego bubla i gorszego rupiecia niż ludzkie ciało. Same uszy, byle jak przyczepione do czaszki, wystarczyłyby, żeby je zdyskwalifikować. Nogi są śmieszne; wnętrzności obrzydliwe. Wszystkie głowy mają śmieszne twarze, do niczego nie pasujące. Temu wszystkiemu istoty ludzkie winne są tylko do pewnego stopnia. Prawda jest taka, że miały pecha w ewolucji.” Nie to ,co nasz kosmiczny bohater- bezcielesny twór, czysta inteligencja, która nie musi się martwić tym, że trzeba co chwilę wciągać i wypuszczać powietrze. Wszystko na Ziemi jest według przybysza z obcej planety „proste w budowie, ale skomplikowane w obsłudze”. Tak, tak, to święta racja i trafne spostrzeżenie - my ziemianie lubimy komplikować sobie egzystencję, choć wydaje nam się, że wszystko, co robimy, wymyślamy ma służyć naszemu komfortowi. Eduardo Mendoza, stwarzając postać sympatycznego ufoludka, uświadamia nam jednak, że gatunek homo sapiens to ewolucyjna nisza. Kosmita, żeby się nie wyróżniać z tłumu podgląda ludzkie zachowania i okazuje się, że nasze ziemskie plemię nic, tylko żłopie alkohol, obżera się, uprawia hazard i kompletnie nie ma podejścia do kobiet, na dodatek bezsensownie wydaje pieniądze na prawo i lewo.
No ,ale misję zacząć trzeba, choć początki bywają trudne i można stracić głowę : „08.00- Pojawiam się w miejscu zwanym Diagonal –Paseo de Garcia. Zostaję przejechany prze z autobus numer 17 linii Barceloneta – Vall d’ Hebron. Muszę odzyskać głowę, która na skutek kolizji potoczyła się na środek jezdni. Wykonanie zadania utrudniane przez przejeżdżające pojazdy. 08.01- Przejechany przez opla corsę. 08.02- Przejechany przez furgonetkę dostawczą. 08.03.-Przejechany przez taksówkę.” Nasz bohater jednak się nie zraża i kontynuuje swe poszukiwania, a przy tym uczy się zasad ziemskiego egzystowania. Okoliczności, w które wciąga go Eduardo Mendoza, przypominają sceny z filmów Monthy Pythona. Mnóstwo w tym powieściowym dzienniku absurdalnych sytuacji, wynikających z tego, że nasz bohater wszystko, co widzi i słyszy, traktuje dosłownie co zazwyczaj kończy się katastrofą.
O tym, że Eduardo Mendoza ma ogromne poczucie humoru oraz talent do stwarzania prześmiesznych i absurdalnych scen, nikomu nie trzeba przypominać, ale warto czasem zajrzeć głębiej i poszperać pod poszewką satyry. Czyż zatem nasz uroczy i nieporadny kosmita nie jest każdym, kto podróżuje poza granice własnego kraju, by poznać inne kultury? Jak się wówczas zachowujemy? Czyż nie tak, jak przybysz z innej planety, który próbuje obcą obyczajowość tłumaczyć sobie przez pryzmat własnych kulturowych doświadczeń i stereotypów? I czyż nie stąd właśnie wynikają wszelkie nieporozumienia i katastrofy?
„Brak wiadomości od Gurba” to przede wszystkim zabawna satyra, ale jest w niej, jak w każdej grotesce, ziarnko prawdy, które uwiera nawet tych, co mają twardą skórę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Konsekwencje pragnień

Mój mózg już nie ogarniał tego napięcia i rozwoju wydarzeń jaki zaserwowała nam autorka w 3 części. Chwilami ogarniała mnie wściekłość na główną bohat...

zgłoś błąd zgłoś błąd