Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Miłość czy sport

Wydawnictwo: Grasshopper
5,97 (29 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
2
8
2
7
6
6
8
5
7
4
3
3
0
2
1
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61725-13-8
liczba stron
344
słowa kluczowe
miłość, sport
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Pistacia

W czasach parytetu, gdy kobiety wypierają mężczyzn ze sfer życia zawodowego zarezerwowanego do tej pory wyłącznie dla panów, są jeszcze bastiony broniące przywilejów rodzaju męskiego. Choćby działy sportowe redakcji prasowych. Bo czy kobieta może być specem od piłki nożnej, hokeja, żużla bądź boksu? Niby może, ale to jest jakieś zaprzeczenie odwiecznych praw natury. Natomiast przypadek –...

W czasach parytetu, gdy kobiety wypierają mężczyzn ze sfer życia zawodowego zarezerwowanego do tej pory wyłącznie dla panów, są jeszcze bastiony broniące przywilejów rodzaju męskiego. Choćby działy sportowe redakcji prasowych. Bo czy kobieta może być specem od piłki nożnej, hokeja, żużla bądź boksu? Niby może, ale to jest jakieś zaprzeczenie odwiecznych praw natury. Natomiast przypadek – kobieta szef redakcji sportowej, to już kuriozum na miarę światową.
Taka sytuacja się jednak zdarzyła. „Miłość czy sport” opowiada historię, w której męska ekipa dziennikarzy sportowych musi stawić czoła nowej szefowej Malwinie Stern. Pasjonujące potyczki mają miejsce w redakcji warszawskiego pisma, w pubie „Pod kogutem”, w Sopocie lub w mieszkaniu narratora – Ryszarda. Można uznać, że rozgrywka kończy się remisem (słowo miłość w tytule nie jest użyte przypadkowo), ale zanim do tego dojdzie, zdarzy się wiele zabawnych perypetii, które lekkim piórem opisał Ryszard Makowski.
Najlepsza męska książka dla kobiet.

[opis wydawcy]

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3256
Kasiulek | 2011-02-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2011

Rysiek, to 30-paroletni dziennikarz sportowy pewnej gazety.
Pewnego dnia zjawia się w redakcji kobieta, która staje się szefem działu sportowego. I tu tkwi problem: "baba jest moim szefem". To kwestia powtarzana kilkanaście razy w tej książce. Z czasem ta "baba" staje się kimś więcej niż tylko szefem.
Jak tu rozmawiać o męskich sprawach w męskiej załodze, jak "nad głową stoi baba". Załoga działu sportowego oprócz Ryśka- kawalera, to żonaty Gruby który zawsze wznosi toast "za nasze kawalerskie", Piłkarz, który w swojej karierze strzelił 2 gole- samobójcze oraz Stefan- nestor dziennikarstwa sportowego. Panowie spotykają się w pubie "Pod Kogutem" i tam "opijają" całodniowe posiedzenia w redakcji.

Autorem tej prześmiesznej pozycji jest Ryszard Makowski, znany bardziej jako członek kabaretu "OT.TO" i autor "Lambaluny".
Książka to zaledwie pół roku z życia Ryśka. Jest to swego rodzaju dziennik , od lipca pewnego roku do stycznia roku następnego.
Można go porównać do "Dziennika Bridget Jones", a sporo tu nawiązań do tej pozycji i wspomnień o niej.

Początkowo ciężko było się przestawić na dziennik pisany przez mężczyznę- dla kobiet? dla mężczyzn?- pewnie każdy znalazłby tu coś dla siebie. Ale lekkość pióra sprawiła, że książkę bardzo przyjemnie się przeczytało w dość krótkim czasie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ania z Zielonego Wzgórza

Wstyd się przyznać, ale po tę książkę sięgnęłam po raz pierwszy dopiero teraz. Nie muszę chyba dodawać, że skłoniło mnie do tego moje zauroczenie netf...

zgłoś błąd zgłoś błąd