Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Krąg pierwszy

Tłumaczenie: Jerzy Pomianowski
Wydawnictwo: Czytelnik
8,09 (70 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
28
8
12
7
13
6
7
5
3
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
В круге первом
data wydania
ISBN
83-07-02495-1
liczba stron
694
kategoria
Literatura piękna
język
polski

"Krąg pierwszy" - tytuł nawiązujący do "Boskiej komedii" Dantego - to kolejna wielka powieść laureata literackiej Nagrody Nobla, A. Sołżenicyna. Autor przeredagowywał tekst wielokrotnie, pracując nad nim w latach 1955 – 1968, zaś ostateczna, siódma wersja ukazała się w roku 1982. Ona to właśnie stała się podstawą obecnego przekładu, który zastąpił pierwsze polskie wydanie powieści opublikowane...

"Krąg pierwszy" - tytuł nawiązujący do "Boskiej komedii" Dantego - to kolejna wielka powieść laureata literackiej Nagrody Nobla, A. Sołżenicyna. Autor przeredagowywał tekst wielokrotnie, pracując nad nim w latach 1955 – 1968, zaś ostateczna, siódma wersja ukazała się w roku 1982. Ona to właśnie stała się podstawą obecnego przekładu, który zastąpił pierwsze polskie wydanie powieści opublikowane przez paryski Instytut Literacki w 1970 roku, również w tłumaczeniu J. Pomianowskiego (Michała Kaniowskiego). Na terenie Polski tekst ten został przedrukowany w 1989 roku przez krakowską Oficynę Literacką.

Zwykła dla twórczości Sołżenicyna tematyka łagrowa znajduje w "Kręgu pierwszym" swój fabularny kształt w opisie "szaraszki", specyficznej formy więzienia, które w istocie stanowiło instytut badawczy – tu pracujący nad deszyfracją ludzkiego głosu i techniką podsłuchu – a zatrudnieni w nim więźniowie byli często wybitnymi naukowcami. Istotnym uzupełnieniem tekstu powieści, rozszerzanym przez Autora w kolejnych jej wersjach, jest wątek osobistych losów Stalina oraz próba nakreślenia jego portretu psychologicznego.

"Krąg pierwszy" należy obecnie do kanonu najwybitniejszych powieści XX wieku, a jego demaskatorska treść stała się ważnym elementem poznania stalinowskiego systemu terroru i zagłady.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 8978
tsantsara | 2016-04-16
Przeczytana: 10 kwietnia 2016

Myślę, że wiele osób obawia się lektury Sołżenicyna, spodziewając się zbyt wiele martyrologii, która dziś, w wolnym świecie, zanadto "skrzeczy" w zestawieniu z wyobrażeniem przeciętnego czytelnika, jak należy miło spędzać czas wolny - woli on wybrać czystą rozrywkę. Nie trzeba się tego obawiać przy "Pierwszym kręgu" - to może być rozrywka, a w dodatku szlachetna i mądra: choć prawie cała akcja powieści rozgrywa się w spec-więzieniu dla naukowców (w "szaraszce", czyli lepszym GUŁagu - pierwszym kręgu piekła, jaki pierwotnie w swej "Boskiej komedii" dla poetów wymyślił Dante), wykracza daleko poza mury więzienne: na szerokie obszary literatury, fizyki, etyki i malarstwa, o których więźniowie rozmawiają. Autor w zupełnie genialny sposób - delikatny, erudycyjny i bez narzucania swej wizji - pozwala wczuć się w sytuację ludzi, których komunizm "przebódł taką ojczyzną". Nie unika także spojrzenia ze strony stróżów i autorów stalinowskiego systemu: dyplomatów, strażników, KGBowców, ministrów i samego Ojca Narodów. Najważniejsi oprawcy (np. Abakumow, Riumin, Myszkin, Szykin) opisani są pod własnymi nazwiskami, podobnie jak niektórzy więźniowie - architekt Miron Mierżanow, Grigorij Walentinow (Abramson) a niekiedy tylko inicjałem, np. więzień D. to Aleksander Dołgun, obywatel USA polskiego pochodzenia. Sołżenicyn pokazuje praktyczną organizację sowieckiego systemu śledczego i penitencjarnego: jego autorytaryzm i cynizm, jego niewyobrażalną na Zachodzie bezwzględność i represyjność wobec ludzi, wobec ich osobistego życia - gł. w czasach Stalinowskich, ale jakby wiele z tego pozostaje chyba aktualne do dziś. Autor uważa, że nie było żadnej rewolucji w Rosji, lecz przewrót bolszewicki, w którego wyniku powstał dyktatorski reżim.
Prawie wszystkie postaci powieści odpowiadają autentycznym osobom, współtowarzyszom niedoli Sołżenicyna, który sam siebie przedstawił pod postacią Nierżyna, np.:
Sołogdin - Dymitr Panin, inżynier, filozof
Rubin - Lew Kopielew
pisarz Gałachow - Konstantin Simonow
Jakonow - inż. Anton Wasiliew

Mimo poważnej tematyki powieść skrzy się humorem i ironią. Nie brak w niej wielkich uczuć. Ma się przy tym wrażenie, że wszyscy uczciwi ludzie musieli trafić do więzienia - znana i u nas socjalistyczna zasada, że ludzie dzielą się na tych co siedzieli, siedzą lub będą siedzieć - a na zewnątrz pozostali jedynie funkcjonariusze, konfidenci no i wśród nich prześladowane, napiętnowane rodziny więźniów. Odżywa wrażenie, jakie ma się i dziś podróżując po Rosji (przynajmniej w obwodzie kaliningradzkim) - że cały ten kraj to zaplecze armii, teren wojskowy z systemem wszechwładnych, arbitralnych urzędów i ogromnym, politycznie sterowanym systemem penitencjarnym. Że to, co było rosyjskim dziedzictwem i tradycją - chłopi z ich etosem pracy, głęboka religijność, wolna myśl, ale też w ogóle rolnictwo, wieś, wolna prasa i twórczość, tradycyjne wartości, zabytki architektury - wszystko zostało przez komunizm bezpowrotnie zdeptane i zniszczone. Pojawia się tam przemawiająca do wyobraźni wizja więźnia-malarza (pod nazwiskiem Kondraszowa-Iwanowa opisany został Siergiej Iwaszow-Musatow/Сергей Ивашёв-Мусатов)- obraz pt.: "Rosja, która odchodzi", na którym to wszystko w jakimś korowodzie zmierza w dal. A więźniowie jako jedyni w tym kraju - szpicle są wszędzie, ale za kratami ma się przecież mniej do stracenia - mogą pozwolić sobie na prawie otwarte dyskusje o naprawie kraju: część z nich nadzieję na zmianę upatruje już tylko w całkowitym zniszczeniu bombą atomową, inni myślą o buncie, który by musiał wyjść od więzień, bo skąd? Zarazem dla osobistego rozwoju obóz, więzienie może być dla niektórych błogosławieństwem: dopiero tu pojmuje się, czym jest szczęście: nie "chamskie żarcie schabowych kotletów", lecz pełne namaszczenia s p o ż y w a n i e cienkiej zupki. Bo "ono wcale nie zależy od ilości dóbr ziemskich, ktoreśmy zdołali sobie wywojować. Zależy jedynie od stosunku do nich! Tak o tym mówi etyka taoistów: 'Kto potrafi zadowalać się małym, ten zawsze będzie zadowolony'". (s.40)

Natrafiamy na kartach książki na fascynującą walkę o godność (wyrażającą się m.in. w pielęgnowaniu rosyjskiego języka - bez "ptasiej mowy", czyli bez cudzojęzycznych zapożyczeń, komunistycznej mowy-trawy /tu słowa podziwu dla tłumacza, który zachował to również w języku polskim/ czy w odmowie pracy dla systemu - mimo grożących represji) i dyskusje o tym, czy można i jak w takim kraju godnie żyć oraz jak odnosić się do ludzi. I tu prosta recepta rosyjskiego chłopa, który wciąż dla inteligenta jest solą tej ziemi: "wilk jest w swym prawie, ale ludożerca nie". A partiokracja, nepotyzm, system represji i propagandy rodem z socjalizmu to już jednoznacznie ludożerka. I zastanawiające, jak ślepi mogą być wykształceni i błyskotliwi skądinąd ludzie (postać Rubina - Żyda, filologa i komisarza sowieckiego, który mimo wieloletniej odsiadki za nic, wciąż wierzy, że komunizm musi zwyciężyć, bo marksizm to nauka): bo podatność na ideologię zdaje się być od rozumu zupełnie niezależna.

Sołżenicyn pokazuje również Zachód, który ze swą demokracją i jej wyobrażeniami, pojęciami i środkami zaradczymi jest bezbronny i nieadekwatny wobec totalitarnych systemów jak francuskie, eleganckie półbuty w rozmokłej, śnieżnej brei na ulicach Moskwy grudniową nocą.

Rosjanie powinni czytać Sołżenicyna. Ale też i wszyscy ci, którzy zatracają poczucie tego, co ważne. Bo ważne jest, by trzymać pion.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pokonani

Wyłącznie dla tych, którzy przeczytali t. 1. Część druga jest wyraźnie słabsza. Akcji nadal dużo, ale wszystko jeszcze bardziej powierzchowne i te nie...

zgłoś błąd zgłoś błąd